Strona grupy skanlacyjnej Hayate
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

-|-Strona główna grupy Hayate-|-

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: aqvario
12 Styczeń 2009, 03:09
W co gracie?
Autor Wiadomość
Aratar
Valar


Wiek: 25
Dołączył: 25 Lut 2012
Skąd: Głogów
Wysłany: 13 Marzec 2016, 17:27   

aqvario napisał/a:
Fallouta 4 hejtuję, odkąd studio ogłosiło, że będzie to gra z minimum 4-5 DLC, z czym się nawet nie kryją. Nienawidzę DLC, gdzie te czasy, gdzie gry były całością, a dodatki oferowały przynajmniej połowę czasu rozgrywki podstawki. A nie sztuczne ograniczanie gry, żeby potem zarabiać na niemalże obowiązkowych, płatnych dodatkach...

Dla mnie zdecydowanie gorsza jest obecna moda na gry "Early Access". Sprzedają grę, która jest tak naprawdę półproduktem. Wiadomo są updaty i w ogóle, ale równie dobrze może być tak, że gra ostatecznie nie zostanie zrobiona, i co wtedy? Ludzie nabici w butelkę.

aqvario napisał/a:
Nawet wiedźmin 3 został obcięty o efekty graficzne, bo wywarto na nich presję, że na konsolach będzie wyglądało o wiele gorzej w porównaniu do PC... To ostatnio straszna mania wśród producentów gier, ten strach, że "konsolowcy" będą ich hejtować, bo na PC wygląda lepiej. A że nowe konsole na starcie miały specyfikacje gorsze od topowych PC, to i taki efekt. A potem mamy porty gierek z konsol na PC z blokadami 1080p i 30 klatek, co ciągną często budżetowe karty graficzne, a topowe się nudzą podczas gry.

Kumpel mi o tym opowiadał. Myślałęm, że to ściema ale to faktycznie prawda. Obcina się gry po to aby na konsole działały sprawnie, żeby hejtów nie było. Rockstar z GTA V jakoś nie miało tego problemu i poprawiło graficznie grę na pc.
_________________
Laureat nagrody "Złotej łyżeczki honorowego nabywcy"
 
 
Kanapka z kazuya
Hayate Team
Minmei


Dołączył: 06 Sie 2006
Wysłany: 13 Marzec 2016, 17:31   

Aratar napisał/a:
Rockstar z GTA V jakoś nie miało tego problemu i poprawiło graficznie grę na pc.
Wydając ją pół roku później niż na konsole (te najnowsze, bo jeśli liczyć od tych nieco starszych to będzie półtora roku).
_________________
周泰 幼平 / Shūtai Yōhei
 
 
Szaszłyk z Eni
Hayate Team


Dołączyła: 28 Sty 2015
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 13 Marzec 2016, 18:12   

Akurat z Wiedźminem to jestem niemal pewien, że rozbiło się o optymalizację. Jakby wydali go w takiej postaci, w jakiej lśnił na pokazach, to ważyłby 300 GB, a pograć w niego na HD mógłby może mój rektor na wydziałowym superkomputerze. A tymczasem ja, na 2-letnim laptopie za ok. 2000 zł mogłem sobie w niego pograć w komfortowych warunkach (tylko przy efektach cząsteczkowych płynność spadała, ale też nie było masakrycznie), na najlepszych teksturach i włączonymi prawie wszystkimi efektami. Tak więc nawet gdyby konsole nie istniały, to gry i tak byłyby przycinane, by kupiło je nie 500 a 500 tysięcy graczy.
_________________
"Wiedza to sygnały odfiltrowane dolnopasmowo."
 
 
Kanapka z aqvario
Hayate Team
Jego mackowatość


Wiek: 43
Dołączył: 07 Sie 2006
Skąd: Z innego wymiaru
Wysłany: 13 Marzec 2016, 21:11   

Nie do końca tak, Eni. Owszem, Wiedźmin byłby duży, ale nie aż tak i owszem, nie poszedłby w rozdzielczości 2560 i więcej na topowych kartach, ale to producentom nigdy nie przeszkadzało. Kiedy ukazał się Half Life 2, Far Cry czy Crysis, to żadne obecne w czasie premiery komputery nie były w stanie pociągnąć ich w najwyższych ustawieniach na powszechnych wtedy rozdzielczościach. I jakoś to nikomu nie przeszkadzało, bo te gry nigdy nie ukazały się na konsole.

Ale każda gra, która jest zapowiedziana nie tylko na PC, ale także na konsole, to po wersjach demonstracyjnych na wszelkiego rodzaju targach, gdzie ma zrobić wrażenie, to potem jest obcinana tak, żeby jej wygląd był podobny na konsolach i pecetach. Tak to działa. Sprzedaż nie ma tu nic do rzeczy. Liczy się opinia. A ludzie nie kupują także gier, o których poszła fama, że albo tnie, albo niezoptymalizowana, albo przycięta. Tak samo jak będą hejtować, jeśli w jednym kraju produkt będzie się różnić od produktu w innym kraju.

A niestety, świat konsolami żyje i więcej ludzi w krajach rozwiniętych kupuje konsole niż PC-ty, bo woli przenośne laptopy. Albo i smartfony. Więc decyzja o robieniu gry na konsole jest słuszna, jeśli masz osiągnąć sukces finansowy. Wiedźmin 3 sprzedał się w 70% na konsole i 30% na pecety: http://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=94146 To rynek, którego nie wolno zignorować i trzeba grę ciąć, aby chodziła na konsoli i nie robić lepszej wersji na PCty, bo konsolarze się potem burzą.
_________________
Cross: Bez okularów czuję się jakby oczy mi zabrano. xP
Willfred: Bo za bardzo na nich polegasz. Zamknij oczy i zacznij macać xDD
Aqvario: Witajcie w świecie tentacles! :D


Do mangi nie można podchodzić jak do kochanki - nie można się pieprzyć z każdą stroną!


 
 
Shake z Ragi
Nie Rag tylko Ragi;)


Wiek: 27
Dołączył: 13 Lut 2012
Skąd: WLKP
Wysłany: 13 Marzec 2016, 21:38   

Alexandrus888 napisał/a:
Ale idąc twoim tokiem rozumowania, to wszystkie przygodówki (no, zdecydowana większość) jest jednorazówkami, bo zagadki się pamięta i nie są wyzwaniem, a fabuła jest jednoliniowa, więc nic nas nie zaskoczy.


Zgadza się, żadnej przygotówki nie kupie oryginalnej :D jak raz poznam tą historie to po co ją powtarzać tym bardziej ze sama fabuła d... nie urywa, jedyne co mi się podobało to zabawne gagi ;) Nawet przygodówki o Tattletales nie kupie mimo ze ich produkcje można pokonywać na kilka sposobów, "The Wolf Among Us" bije doponie na głowę i to z brutalnościa głównego bohatera ;)

aqvario napisał/a:
Fallouta 4 hejtuję, odkąd studio ogłosiło, że będzie to gra z minimum 4-5 DLC, z czym się nawet nie kryją. Nienawidzę DLC, gdzie te czasy, gdzie gry były całością, a dodatki oferowały przynajmniej połowę czasu rozgrywki podstawki. A nie sztuczne ograniczanie gry, żeby potem zarabiać na niemalże obowiązkowych, płatnych dodatkach...

hejtujesz Fallouta jak by to on to zapoczątkował :D 3 i NV też miały po kilka DLC i kilka było nawet zacnych, wpasowali się oni jedynie w realia rynku większość tak teraz robi, po za tym to jest biznes, kasa musi się zgadzać. Te ciekawsze DLC kupisz, a jak cie wkurzają to nie :D to są dodatkowe historie tylko wiec wszystko zależy od ciebie, moim zdaniem uczciwy układ ;)

Gorzej to zrobili w najnowszym Hitmanie gdzie gra podzielona jest na epizody z czego każdy konkretnie płatny, wiec jak nie kupisz to nie znasz zakończenia (o ile tam jest jakaś fabuła w ogóle)

Alexandrus888 napisał/a:
Wróciły z Wiedźminem3 :>

tak jak wspomniał Al wiedźmin tez ma 2 oficjalnie i ponad 10 mniejszych z czego te były darmowe. Ale wiedźminowi to oczywiście wybaczymy bo w końcu to jest Polska pier... gra. Wkurza mnie już zachwyt wiedźminem, za długo ta ekstaza gra niezależnie od tego jak dobra jest. Wszystkie tytuły są do tego porównywane, czasami nawet niezależnie od gatunku. Obawiam się że Redzi nigdy juz nic nie zrobią tak dobrego, więźniowie własnego sukcesu, ale zobaczymy w ich kolejnych produkcjach.

Jerza napisał/a:
Nie chcesz w żaden sposób wesprzeć twórców, którzy zrobili dobrą grę? :<

Dobra przygodówka jest jak dobry film, fajnie czasem przejść ją parę razy, chociażby po to, żeby przypomnieć sobie świetne teksty i historię :> Samą Różową Panterę przeszłam z kilkanaście razy tylko po to, żeby zobaczyć jak różne postacie skomentują różne przedmioty :D


Emmmmmm nie :D przeszedłem 2 pierwsze części no i przyjemne to jest i tylko tyle, wole wspierac twórców mount&blade lub serii TW ;)

Kazda gra z fabuła może stanowić dobra ksiażke nie tylko przygodówki ;) Polecałem Alexowi sleping dogs, polecę to też tobie, bo moim zdaniem fabuła jest warta poznania, być może nie wyróżnia się od przeciętnego filmu z jakie Chanem, ale i tak polecam :)
_________________
Tak wela szuka jedzenia :D
Ostatnio zmieniony przez Ragi 13 Marzec 2016, 21:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Naleśnik z Jerza
Hayate Team


Wiek: 24
Dołączyła: 01 Wrz 2014
Skąd: nocą tupta jeż?
Wysłany: 13 Marzec 2016, 22:02   

Ragi napisał/a:
Ale wiedźminowi to oczywiście wybaczymy bo w końcu to jest Polska pier... gra.
Wiedźminowi wybaczamy "dlc", bo w tym wypadku te płatne to nie dlc, tylko pełnoprawne dodatki, a nie bzdety typu "5 nowych questów (które były wycięte z gry), jedna nowa wioska (która była wycięta z gry) i suchy chleb dla konia"

Ragi napisał/a:
Emmmmmm nie :D przeszedłem 2 pierwsze części no i przyjemne to jest i tylko tyle
Przez takich jak Ty, będę w przyszłości głodować T_T

Ragi napisał/a:
Kazda gra z fabuła może stanowić dobra ksiażke nie tylko przygodówki ;)
Miałam na myśli to, że historia w przygodówce jest powtarzalna - nie ważne ile razy zagrasz, musisz zrobić to samo, żeby ją przejść (o ile to klasyczna przygodówka z jednym zakończeniem). Nawet w tak liniowym rpg jak Gothic, za każdym razem możesz zagrać trochę inaczej (za wyjątkiem momentu, gdy trzeba wbić 5 poziom, żeby Cię przyjęli do któregoś obozu, zawsze kończy się to bieganiem po całej mapie i szukaniu chociaż jednego ścierwojada, czy kretoszczura, bo wszystkie pozostałe mobki na mapie biorą Cię na hita :v)

Ragi napisał/a:
Polecałem Alexowi sleping dogs, polecę to też tobie, bo moim zdaniem fabuła jest warta poznania, być może nie wyróżnia się od przeciętnego filmu z jakie Chanem, ale i tak polecam :)
Nie mój typ
_________________
Apetyt rośnie w miarę Jerzenia~
 
 
Shake z Ragi
Nie Rag tylko Ragi;)


Wiek: 27
Dołączył: 13 Lut 2012
Skąd: WLKP
Wysłany: 13 Marzec 2016, 22:15   

Jerza napisał/a:
Wiedźminowi wybaczamy "dlc", bo w tym wypadku te płatne to nie dlc, tylko pełnoprawne dodatki, a nie bzdety typu "5 nowych questów (które były wycięte z gry), jedna nowa wioska (która była wycięta z gry) i suchy chleb dla konia"


Poprzednie DLC do fallouta tak jak i dla skyrima były potężne jak pełnoprawne dodatki, prawie zawsze oznaczały nową mapę, mase nowych przedmiotów i wymagających wrogów, różnica jest taka ze bethesda zawsze miała kiepską fabułę w swoich grach dlatego dodatkowa słaba historia za ponad 50zl mało kogo skusi. Ale wracając do tematu nie licząc wpadki ze zbroja dla konia w oblivionie( i pewnie z czymś jeszcze, wszystkich nie znam) to ich DLC można śmiało nazwać dodatkami jak to ma miejsce z wiedźminem.

Jerza napisał/a:
]Przez takich jak Ty, będę w przyszłości głodować T_T


Jeśli będą mógł kupić twoją gre płacąc kanapką, na bank to uczynię :D Nie odbieraj tego źle :D ja mam takie zasady tylko, by nie zbańczyć na pierwszej promocji (po za tym planuje budować chate i odkładam :D) ale rynek się zmienia i to bardzo dynamicznie, jeśli robisz coś takiego to musisz się liczyć z tym pewnie. tradycyjne przygodówki zostają w sercach starszych graczy, ale wystarczy sprawdzić jakich graczy jest teraz najwięcej ;/ młodzi nie kopią tego niestety ;/

Jerza napisał/a:
Miałam na myśli to, że historia w przygodówce jest powtarzalna


No własnie i to już się nie podoba graczom. Fakt ze nieważne co zrobią w grze i jakich wyborów dokonają (o ile jakieś wybory są) to i tak zakończenie jest z góry ustalone. Każdy teraz z tym walczy i mówi że jego grę idzie pokonać na kilka sposobów i mimo ze w praktyce to jest tylko połowiczna prawda, to takie gry plsują na samym stracie. To miałem na myśli mówiąc ze nie kupie przygodówki, jak raz jak przejdę to mogę wrócić do nie jedynie po latach jak zapomnę historię, ale czy będzie mi sie chciało?
_________________
Tak wela szuka jedzenia :D
 
 
Shake z Ragi
Nie Rag tylko Ragi;)


Wiek: 27
Dołączył: 13 Lut 2012
Skąd: WLKP
Wysłany: 13 Marzec 2016, 22:24   

deponia to powrót do klasyki tak jak to teraz robi każde studio wracając do klasyki RPG jak to zrobiono chociaż z Pillars of Eternity, czasem się uda czasem nie. Tak czy inaczej czasy Syberi , runaway czy tez broken sworda mogą już nie wrócić mimo ze sa to rewelacyjne gry nawet po latach. Teraz w tym segmencie króluje Life is Strange który mimo zachowania mechaniki wprowadza coś nowego.

Dlatego jeśłi planujesz pracować nad klasycznymi przygotówkami to musisz znać ryzyko niepowodzenia.
_________________
Tak wela szuka jedzenia :D
 
 
Kanapka z aqvario
Hayate Team
Jego mackowatość


Wiek: 43
Dołączył: 07 Sie 2006
Skąd: Z innego wymiaru
Wysłany: 13 Marzec 2016, 22:29   

Ragi napisał/a:
Zgadza się, żadnej przygotówki nie kupie oryginalnej :D
Ij Ragi Ragi, widzę, ze jesteś typowym przedstawicielem pokolenia, któremu wydaje się, że wszystko się należy tylko dlatego, że coś, czego chcesz, to istnieje. Życzę ci, abyś pracował w branży, gdzie nie będą ci płacić, bo inni będą piracić twoją pracę.

Ragi napisał/a:
hejtujesz Fallouta jak by to on to zapoczątkował :D
Nie, po prostu on tu został wspomniany, z wyczekiwaniem ;P

Ragi napisał/a:
to są dodatkowe historie tylko wiec wszystko zależy od ciebie, moim zdaniem uczciwy układ ;)
Jasne, o ile DLC nie jest zakończeniem gry lub wywaleniem elementów z pierwotnej gry, żeby można je było sprzedać za dodatkową kasę. Przykłady? Mass Effect 3, Prince of Persia czy Assasin Cread 2:
http://pclab.pl/news49441.html
http://www.gram.pl/news/2...owane-dlc.shtml
http://www.pssite.com/new...zescia-gry.html

A jest tego coraz więcej. Trzeba odróżnić mikropłatności, np za dodatkowe skórki, od DLC, gdzie dostaje się np dodatkowe bronie, które dają ci przewagę nad tymi, którzy tego DLC nie kupili, np Battlefield 3: http://wojotex.blogspot.c...-patne-dlc.html Więc ostatnio producenci wpadli na pomysł Season Pass - płacisz raz wszystkie DLC, które się ukażą w przyszłości, ilość nieokreśloną i niepewną, i nie masz pojęcia co wnoszącą. Czyli kupujesz kota w worku. Za cenę pełnej dobrej gry (w Fallout 4 Season Pass jest droższy od samej gry).
_________________
Cross: Bez okularów czuję się jakby oczy mi zabrano. xP
Willfred: Bo za bardzo na nich polegasz. Zamknij oczy i zacznij macać xDD
Aqvario: Witajcie w świecie tentacles! :D


Do mangi nie można podchodzić jak do kochanki - nie można się pieprzyć z każdą stroną!


 
 
Naleśnik z Jerza
Hayate Team


Wiek: 24
Dołączyła: 01 Wrz 2014
Skąd: nocą tupta jeż?
Wysłany: 13 Marzec 2016, 22:45   

Ragi napisał/a:
Poprzednie DLC do fallouta tak jak i dla skyrima były potężne jak pełnoprawne dodatki[...]
Nie wiem jak jest z falloutem i skyrimem, bo w jedno niewiele grałam, a drugie odstawiłam po samouczku, mówię tylko jak jest z wieśkiem.

Wyobrażasz sobie, jak wyglądałby rynek gier, gdyby wszyscy twórcy robili tylko gry, w które zagra większość? To jest sensowne w przypadku takich molochów jak EA, ale dlaczego niezależni twórcy i małe studia mają płynąć z prądem i robić cały czas te same gry?

Ragi napisał/a:
deponia to powrót do klasyki tak jak to teraz robi każde studio wracając do klasyki[...]
Deponia nie jest pierwszym tytułem Deadalic, nie jest nawet ich pierwszą przygodówką, bo oni od początku robią przygodówki. Wydali ich już co najmniej kilkanaście i fakt, że nie splajtowali chyba jasno udowadnia, że są ludzie, którzy te przygodówki kupują, i to nie tylko "starsi gracze" - chyba, że ja już zaliczam się do tych starych.
_________________
Apetyt rośnie w miarę Jerzenia~
Ostatnio zmieniony przez Jerza 13 Marzec 2016, 23:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Shake z Ragi
Nie Rag tylko Ragi;)


Wiek: 27
Dołączył: 13 Lut 2012
Skąd: WLKP
Wysłany: 13 Marzec 2016, 22:47   

aqvario napisał/a:
Ij Ragi Ragi, widzę, ze jesteś typowym przedstawicielem pokolenia, któremu wydaje się, że wszystko się należy tylko dlatego, że coś, czego chcesz, to istnieje. Życzę ci, abyś pracował w branży, gdzie nie będą ci płacić, bo inni będą piracić twoją pracę.


Dziwnie mi ubliżyłeś :D Istniało kiedyś pokolenie co kupowało 100% gier 0% piracenia? nie ma takiej osoby, i nie pirace przygotówek, bo mało która mnie na tyle zaciekawi by ja odpalić (Deponia wydała mi się zabawna, dlatego ja znam) Kupować oryginały i brzydzić się piractwem dla zasady? Nie w Polsce gdzie bycie graczem jest drogim sportem.

aqvario napisał/a:
Nie, po prostu on tu został wspomniany, z wyczekiwaniem ;P

hahah ok :D ale tak można się do każdej gry doczepić :D

aqvario napisał/a:
Jasne, o ile DLC nie jest zakończeniem gry lub wywaleniem elementów z pierwotnej gry, żeby można je było sprzedać za dodatkową kasę. Przykłady? Mass Effect 3, Prince of Persia czy Assasin Cread 2:
http://pclab.pl/news49441.html
http://www.gram.pl/news/2...owane-dlc.shtml
http://www.pssite.com/new...zescia-gry.html

A jest tego coraz więcej. Trzeba odróżnić mikropłatności, np za dodatkowe skórki, od DLC, gdzie dostaje się np dodatkowe bronie, które dają ci przewagę nad tymi, którzy tego DLC nie kupili, np Battlefield 3: http://wojotex.blogspot.c...-patne-dlc.html Więc ostatnio producenci wpadli na pomysł Season Pass - płacisz raz wszystkie DLC, które się ukażą w przyszłości, ilość nieokreśloną i niepewną, i nie masz pojęcia co wnoszącą. Czyli kupujesz kota w worku. Za cenę pełnej dobrej gry (w Fallout 4 Season Pass jest droższy od samej gry).


Co do princa to nie wiem w żadna cześć nie grał po za tą naj naj naj najstarszą :D Assasinem gardzę wiec możesz spokojnie go hejtować :D a to dodatkowe zakończenie do Mass efekta nie było przypadkiem za darmo? z tego co pamiętam było to w formie patcha, jako zadość uczynienie za zrypanie zakończenia ( i tak średnio wybrnęli)

Seasson pass do fallouta kupisz za 100zl na allegro (chociaż od marca podnieśli cene do 130)samą grę nie taniej niż za 120zl, fan kupi, sam się zastanawiałem, ale doszedłem do wniosku że podstawka zawiera wystarczająco dużo zawartości.

Mikropłatności to wiem, plaga wszelkiego multi i MMo, ale czym się różni DLC od pełnoprawnego dodatku? w falloucie NV zabrano nas w DLC na pustynnego kanionu i pokonanie go zajmowała ponad 10h, dodatek do wieśka też daje lokacje i pokonać idzie go w podobnym czasie, mimo wszystko jeden jest DLC a drugi dodatkiem? dla mnie to jedno i to samo.

Juz bardziej perfidni byli z Dragon agem inkwizycją gdzie kupowało się zbroje dla konia lub wystroje komnaty tronowej co było TOTALNYM ansurdem. Ale wiara to kupuje, wiec gracze sami napędzają takie zachowanie producentów.
_________________
Tak wela szuka jedzenia :D
 
 
Shake z Ragi
Nie Rag tylko Ragi;)


Wiek: 27
Dołączył: 13 Lut 2012
Skąd: WLKP
Wysłany: 13 Marzec 2016, 22:52   

Jerza napisał/a:
Wyobrażasz sobie, jak wyglądałby rynek gier, gdyby wszyscy twórcy robili tylko gry, w które zagra większość? To jest sensowne w przypadku takich molochów jak EA, ale dlaczego niezależni twórcy i małe studia mają płynąć z prądem i robić cały czas te same gry?

Każdy z poważniejszych graczy ma swoja karciankę , mobę , strzelankę multi, sanbox -survival z craftingiem i zombie

mniejsze studia robia to co mówisz, ale sprzedaż nie wygląda juz pewnie tak kolorowo chyba że ktos trafi z czymś innowacyjnym jak polskie studio z This war of mine które zrobiło furore mimo małego budżetu

ok podyskutuje jutro ide spać :D
_________________
Tak wela szuka jedzenia :D
 
 
Naleśnik z Jerza
Hayate Team


Wiek: 24
Dołączyła: 01 Wrz 2014
Skąd: nocą tupta jeż?
Wysłany: 13 Marzec 2016, 22:57   

Ragi napisał/a:
Istniało kiedyś pokolenie co kupowało 100% gier 0% piracenia?
Zacznijmy od tego, że pokolenie, które mogło już piracić gry, jeszcze żyje :v No i jeszcze nie tak dawno spiracenie gry było jedynym sposobem na zagranie w cokolwiek. Mało kto miał oryginalne gry, nie wspominając o konsoli XD

Ragi napisał/a:
Nie w Polsce gdzie bycie graczem jest drogim sportem.
To nigdy nie powinno być wymówką.

Ragi napisał/a:
Każdy z poważniejszych graczy ma swoja karciankę , mobę , strzelankę multi, sanbox -survival z craftingiem i zombie
Zdefiniuj "poważnego gracza". Zresztą nie rozumiem, co to ma do rzeczy.

edit:
Ragi napisał/a:
mniejsze studia robia to co mówisz, ale sprzedaż nie wygląda juz pewnie tak kolorowo chyba że ktos trafi z czymś innowacyjnym jak polskie studio z This war of mine które zrobiło furore mimo małego budżetu
Ale właśnie o to chodzi, żeby nie robić wciąż tego samego, tylko rozwijać branżę. Wielkie studia praktycznie stoją w miejscu, każde kolejne części to po prostu więcej tego samego, tylko z lepszą grafiką i czasem z "usprawnieniami". Teraz to właśnie niezależni twórcy rozwijają branżę - zamiast zrobić coś, co już było, starają się stworzyć coś nowego, lepszego, niespotykanego.
Teraz np. jest moda na sandboxowe survivale - co chwila trafiam na jakiś nowy, czy to na steamie, czy to na kanale jakiegoś jutubera, ale większość z nich tonie wśród masy takich samych tworów, a na wierzchu zostają tylke te ciekawe, innowacyjne, albo zwyczajnie ładne z nietypową grafiką.
_________________
Apetyt rośnie w miarę Jerzenia~
Ostatnio zmieniony przez Jerza 13 Marzec 2016, 23:31, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Kanapka z aqvario
Hayate Team
Jego mackowatość


Wiek: 43
Dołączył: 07 Sie 2006
Skąd: Z innego wymiaru
Wysłany: 13 Marzec 2016, 23:09   

Ragi napisał/a:
Istniało kiedyś pokolenie co kupowało 100% gier 0% piracenia?
Nie, ale większość kupuje coś, nawet mało, ale coś, a nie nic, jak to sam o sobie powiedziałeś. Jak napisałeś, gdy będzie warte kanapkę. Czyli zakładam, że piracisz nawet rzeczy warte 10zł, co jest już trochę niepoważne. Rozumiem, że ceny po 170 zł i więcej za nowe gry to przegięcie, także na zachodzie (bo pudełkowe ceny są praktycznie takie same na całym świecie, niezależnie od zarobków, poza wersjami cyfrowymi, te są dostosowane do rynku). Sam tak uważam, dlatego kupuję po promocjach. Ale 50zł za grę zapłacę, jak to zrobiłem z kilkoma (tylko z kilkoma!) kiedyś, kiedy jeszcze nie miałem pieniędzy, a moja dniówka to było 25 zł.

Właściwie to ja się zgadzam z tobą w wielu sprawach, tylko mógłbyś ujmować to delikatniej.

Ragi napisał/a:
Seasson pass do fallouta kupisz za 100zl na allegro (chociaż od marca podnieśli cene do 130)samą grę nie taniej niż za 120zl, fan kupi, sam się zastanawiałem, ale doszedłem do wniosku że podstawka zawiera wystarczająco dużo zawartości.
Sprawdzałem na Ceneo, a tam ceny są mniejsze za podstawkę niż za season pass. Na cenowarce tak samo: http://cenowarka.pl/?fs=fallout+4&in=
Allegro to inna para kaloszy, tutaj to kwestia szczęścia, za jaką cenę dostaniesz :)
_________________
Cross: Bez okularów czuję się jakby oczy mi zabrano. xP
Willfred: Bo za bardzo na nich polegasz. Zamknij oczy i zacznij macać xDD
Aqvario: Witajcie w świecie tentacles! :D


Do mangi nie można podchodzić jak do kochanki - nie można się pieprzyć z każdą stroną!


 
 
Sałatka z Alexandrus888
Hayate Team
Bóendny KóDz'er


Wiek: 25
Dołączył: 13 Sie 2012
Wysłany: 14 Marzec 2016, 00:33   

Ragi napisał/a:
jak raz poznam tą historie to po co ją powtarzać
Więc książek i filmów też nie kupujesz? Smutne :(

Ragi napisał/a:
wiedźmin tez ma 2 oficjalnie i ponad 10 mniejszych z czego te były darmowe.
Przeciwko darmowym DLC nic nie mam (bo właściwie czym się one różnią od patchy?) i jest ich 16, a nie 10 (przynajmniej tyle zapowiadano). Te dwa dodatki to jednak są konkretnej długości (przy podstawce 100godz, Serce z kamienia 15, a Krew i wino 20 godzin) Wiele gier współczesnych nie jest się w stanie pochwalić taką długością rozgrywki nawet w wersji podstawowej.

Ragi napisał/a:
Polecałem Alexowi sleping dogs
Nie skuszę się - nie przepadam za grami akcji.

Ragi napisał/a:
Każdy teraz z tym walczy i mówi że jego grę idzie pokonać na kilka sposobów i mimo ze w praktyce to jest tylko połowiczna prawda
Czyli co wolisz jak cię okłamują? OK. A więc znam przygodówki które można przejść na kilka sposobów.The Longest Journey i Neverhood (w tym drugim przypadku masz nawet dwa zakończenia!)

aqvario napisał/a:
Przykłady? Mass Effect 3, Prince of Persia czy Assasin Cread 2:
Kurde, nie jestem zadowolony z zakończenia Prince of Persja, może to dlatego. Poszukam, a nuż wyszła wersja PC tego DLC, ale nie kupię, z pełnym spokojem spiracę, a co!
_________________
"Błędy lekarzy i architektów przykrywa się zielenią."
Mój WykładowcaTAJNY PRZEKAZ PERMANENTNY No.1 Gratulacje, Gość! Spam Cię potrzebuje! Czy dołączysz do szeregów Tajnych Spamerów!?
 
 
Skwarek z Willfred
Destruktor Domów


Wiek: 38
Dołączył: 29 Sty 2009
Skąd: Kraków
Wysłany: 14 Marzec 2016, 13:10   

Ragi napisał/a:
deponia to powrót do klasyki tak jak to teraz robi każde studio wracając do klasyki RPG jak to zrobiono chociaż z Pillars of Eternity, czasem się uda czasem nie. Tak czy inaczej czasy Syberi , runaway czy tez broken sworda mogą już nie wrócić mimo ze sa to rewelacyjne gry nawet po latach. Teraz w tym segmencie króluje Life is Strange który mimo zachowania mechaniki wprowadza coś nowego.


Nowa Syberia ma chyba wyjść w tym roku :)
A co do Pillars to gra dobra na jeden raz, nie to co Baldur's Gate II :) I idiotycznie postąpili dzieląc dodatek White March na dwie części, przez to żadna część dodatku nie jest w pełni satysfakcjonująca.
_________________

 
 
Skwarek z Willfred
Destruktor Domów


Wiek: 38
Dołączył: 29 Sty 2009
Skąd: Kraków
Wysłany: 14 Marzec 2016, 13:14   

aqvario napisał/a:
Fallouta 4 hejtuję, odkąd studio ogłosiło, że będzie to gra z minimum 4-5 DLC, z czym się nawet nie kryją. Nienawidzę DLC, gdzie te czasy, gdzie gry były całością, a dodatki oferowały przynajmniej połowę czasu rozgrywki podstawki. A nie sztuczne ograniczanie gry, żeby potem zarabiać na niemalże obowiązkowych, płatnych dodatkach...


Aq, wyobraź sobie co będzie jak wypuszczą Warhammer: Total War, gdzie frakcja Chaosu została wycięta i będzie jako DLD. A to najważniejsza frakcja, która nadaje ton całemu uniwersum.
_________________

 
 
Shake z Ragi
Nie Rag tylko Ragi;)


Wiek: 27
Dołączył: 13 Lut 2012
Skąd: WLKP
Wysłany: 14 Marzec 2016, 16:41   

Ok to zacznijmy obronę niewinności "RAGIEGO" <- Rad dedykacja dla ciebie :D

aqvario napisał/a:
Czyli zakładam, że piracisz nawet rzeczy warte 10zł, co jest już trochę niepoważne. Rozumiem, że ceny po 170 zł i więcej za nowe gry to przegięcie

Jerza napisał/a:
No i jeszcze nie tak dawno spiracenie gry było jedynym sposobem na zagranie w cokolwiek. Mało kto miał oryginalne gry, nie wspominając o konsoli XD


Tutaj odzywa się ludzkie skąpstwo (bo po co przepłacać) i honor (wesprę mojego ulubionego wydawce). Źle Aq zakładasz nie pirace wszystkiego (Steam - 30 gier, Origin - 7 gier,wersje pudełkowe +/- 12 (nie licząc tych z gazet) czuje się obrażony takim stwierdzeniem i porównaniem do jakiegoś gimbusa. Po prostu nie każda gra warta jest swojej ceny, a ja nie zamierzam tego dochodzić po kupnie. Jak zarabiasz dużo to twoja wola masz prawo kupować co ic się podoba. Na stemie wprowadzono zasadne że można zwrócić grę a kasa ląduję w portfelu stemowym co jest moim zdaniem fajnym rozwiązaniem z którego korzystam, ale każda gra jest na stemie.

Jerza napisał/a:
To nigdy nie powinno być wymówką.

Boze drogi, cena gry nie powinna być wymówką od jej nie kupienia?
aqvario napisał/a:
Rozumiem, że ceny po 170 zł i więcej za nowe gry to przegięcie, także na zachodzie (bo pudełkowe ceny są praktycznie takie same na całym świecie, niezależnie od zarobków, poza wersjami cyfrowymi, te są dostosowane do rynku)


Jerza napisał/a:
Zdefiniuj "poważnego gracza". Zresztą nie rozumiem, co to ma do rzeczy.


Electronic Arts, Sony, Nintendo, Activision, Vivendi Universal Games (włączając Universal Interactive, Sierra Entertainment oraz Blizzard Entertainment), Take-Two Interactive
Atari (właściwie Infogrames), Konami, Microsoft, Sega, Square Enix, Ubisoft, Capcom
Bandai Namco, Acclaim Entertainment, Koei, Eidos Interactive, Midway Games

Jerza napisał/a:
Ale właśnie o to chodzi, żeby nie robić wciąż tego samego, tylko rozwijać branżę. Wielkie studia praktycznie stoją w miejscu, każde kolejne części to po prostu więcej tego samego, tylko z lepszą grafiką i czasem z "usprawnieniami". Teraz to właśnie niezależni twórcy rozwijają branżę - zamiast zrobić coś, co już było, starają się stworzyć coś nowego, lepszego, niespotykanego.

skoro największe molochy robią karciani to znaczy ze dopóki rynek nie zazna przesytu tym gatunkiem to jest z tego kasa. i prawie każdy z nich ma swoje elitarne gry które wspiera na bierzaco, i mimo ze są one do siebie bardzo podobne każda ma swoją rzeszę fanów nie zależnie od tego jak bardzo oklepany jest ten tytuł (w większości są to strzelanki i gry akcji wiec coś musi być na rzeczy)

zgadza się o ile idzie to w jakiś sposób sprawdzic, małe studia eksperymentują i rozwijają rynek, ale jak znajdziesz perełkę to przychodzi moloch i cie wykupuje. Albo sam tytuł i twoje dziecko wychowuje ktoś inny (z maincraftem coś takiego chyba jest teraz) albo kupi całe wasze studio i wtedy jesteś częścią molocha. Stajesz się tym czego nienawidzisz (Activision Blizzard przejęło King Digital Entertainment)

Jerza napisał/a:
Teraz np. jest moda na sandboxowe survivale - co chwila trafiam na jakiś nowy, czy to na steamie, czy to na kanale jakiegoś jutubera, ale większość z nich tonie wśród masy takich samych tworów, a na wierzchu zostają tylke te ciekawe, innowacyjne, albo zwyczajnie ładne z nietypową grafiką.


Zgadza sie wszyscy chcą miec własnego survivala i mimo ze sam motyw dogorywa lub na stałe wpisał się w niektóre gatunki wciąż powstają gry typu "hurtworld" gdzie sami twórcy przyznali ze jeszcze nie wiedzą w jakim kierunku będą rozwijali swoja grę, ale myślą nad tym, a mimo wszystko mnóstwo kasy na KickStarterze dostali na ten gniot.

Jeśli podchodzisz do tworzenia gier jako artystka a nie jak kreatywny rzemieślnik to naprawdę zabraknie ci na chleb , największy artysta ostatnich lat Peter Molyneux. jest najlepszym tego przykładem aż nie wydał goddusa (który nie jest w sumie tragiczny, bardziej ubogi Black nad white), ale media i gracze go znienawidzili. (nie rozumiem hejtu na fable 3 pierwsze części są spoko ;) )

aqvario napisał/a:
Właściwie to ja się zgadzam z tobą w wielu sprawach, tylko mógłbyś ujmować to delikatniej.


Staram się być najdelikatniejszy i empatyczny jak tylko potrafię, bo ja nie robię żadnego hejtu na was, tylko taka mam opinie, ale dzięki za jedyne ciepłe zdanie od kilkunastu postów :D


aqvario napisał/a:
Sprawdzałem na Ceneo, a tam ceny są mniejsze za podstawkę niż za season pass. Na cenowarce tak samo Allegro to inna para kaloszy, tutaj to kwestia szczęścia, za jaką cenę dostaniesz :)


mhm w ten sposób , w tym przypadku wspomniałem o allegro bo chciałem kupić i się rozeznałem, nie szukałem gdzie indziej, muszę to brać pod uwagę na przyszłość ;)

Alexandrus888 napisał/a:
Więc książek i filmów też nie kupujesz? Smutne :(


Z takim poziomem dedukcji nie uciekł być z wiezienia nawet gdybyś dostałem kluczem od celi w twarz :D Chociaż to połowiczna racja, kupować filmy? :D na nowości idę do kina, a stare oglądam online :D z książkami to jednak nie trafiłeś, mam ich mnóstwo, ale w większości są to książki psychologiczne, prawnicze oraz wszystko co napisze Jakub Ćwiek oraz Bread Weeks, mam 2 części Achaii jeszcze w kolejce do przeczytania ;)

Alexandrus888 napisał/a:
i jest ich 16, a nie 10

rzuciłem w ciemno, odetnę sobie palec w ramach pokuty za mój błąd :D

Alexandrus888 napisał/a:
Te dwa dodatki to jednak są konkretnej długości (przy podstawce 100godz, Serce z kamienia 15, a Krew i wino 20 godzin) Wiele gier współczesnych nie jest się w stanie pochwalić taką długością rozgrywki nawet w wersji podstawowej.


Tu akurat masz rację, z takich potężnych dodatków fabularnych przychodzi mi do głowy tylko Gothic 2 noc Kruka, nie wiem czy liczyć to dodatki co dali np. do skyrima bo to jednak gra eksploatacyjna, a jak zmierzyć długość łażenia po nowej wyspie? Z drugiej strony tworzenie krótkich gier to jest nowy..hmm trend, chodzi w nich o jakość i rodzaj przekazu historii, np: Firewatch. Granie jest za długa podobno, ale skupia się na trochę innym opowiedzeniu historii niż tylko po przez napisy. PO za tym wiele gier namawia gracza do jej ponownego pokonywania (co się mega kłóci z moim mottem :D, no chyba że jest wiele zakończeń) trzeba to zrozumieć, zwykle sa to gry które mają ci zrobić niezłe tornado w emocjach i przemyśleniach na temat..wszystkiego, coś w tym jest ciekawego, nie mam żadnego takiego tytułu na koncie jeszcze.

Alexandrus888 napisał/a:

Ragi napisał/a:
Polecałem Alexowi sleping dogs
Nie skuszę się - nie przepadam za grami akcji.

Chodziło mi o Ara, sorki :D

Alexandrus888 napisał/a:
Czyli co wolisz jak cię okłamują? OK. A więc znam przygodówki które można przejść na kilka sposobów.The Longest Journey i Neverhood (w tym drugim przypadku masz nawet dwa zakończenia!)


Dlaczego mam coś woleć? tylko napisałem ze w ostatecznym rozrachunku nie jest to do końca tak jak napisali, ale też nie jest to kłamstwo np, w wiedźminie 2 było ponad 16 zakończeń, no to kupując grę "łooo ale wypas!", ale jak doszedłem do końca okazała się ze chodzi o zabicie lub nie zabicie kogoś. i Mogłeś to zrobić niezależnie od wyborów w grze..to jest złe, albo zakończenie MSa? też było słabe bo wybory tylko wpłynęły na tło w kolejnych częściach i to tylko troszkę, a nie na ostateczny wybór. Powinno być tak (fikcyjna teoria) w Gothicu, dołączasz:
do strażników - zabijasz robala na końcu
do najemników - olewasz robala i uciekasz
do guru - ćpasz z robalem
to można nazwać kilkoma zakończeniami i decyzja podjęta na początku wpływa na zakończenie....marzenia ściętej głowy ;/

Willfred napisał/a:
Nowa Syberia ma chyba wyjść w tym roku :)


Syberia 3 wychodzi od 12 lat :D historia na moje była fajnie zakończona, niech tego nie psuja ;/

Willfred napisał/a:
Aq, wyobraź sobie co będzie jak wypuszczą Warhammer: Total War, gdzie frakcja Chaosu została wycięta i będzie jako DLD. A to najważniejsza frakcja, która nadaje ton całemu uniwersum.


racja skopali, będzie ten sam problem co z herosami, wypuścili bez kilku nacji i dodawali je w DLC ;/, ale mimo wszystko pewnie kupie to, bitwy wyglądają ciekawie, chociaż zalatuje mi Królem Arurem II
_________________
Tak wela szuka jedzenia :D
 
 
Shake z Ragi
Nie Rag tylko Ragi;)


Wiek: 27
Dołączył: 13 Lut 2012
Skąd: WLKP
Wysłany: 14 Marzec 2016, 16:43   

A z tą kanapka chodziło mi o posta Jerzy o odbieraniu chleba, nie chodziło mi o to by cena gry kosztowała tyle co kanapka, chciałem płacić kanapka która miała trafić do niej :D...do był dowcip ehhh
_________________
Tak wela szuka jedzenia :D
Ostatnio zmieniony przez Ragi 14 Marzec 2016, 16:46, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Naleśnik z Jerza
Hayate Team


Wiek: 24
Dołączyła: 01 Wrz 2014
Skąd: nocą tupta jeż?
Wysłany: 14 Marzec 2016, 17:08   

Ragi napisał/a:
Boze drogi, cena gry nie powinna być wymówką od jej nie kupienia?
Cena gry nie powinna być wymówką na piracenie. Przecież nie chodzisz po sklepach i nie kradniesz drogich artykułów, bo "są drogie, a nie wiesz czy się opłaca kupić".

Ragi napisał/a:
małe studia eksperymentują i rozwijają rynek, ale jak znajdziesz perełkę to przychodzi moloch i cie wykupuje. Albo sam tytuł i twoje dziecko wychowuje ktoś inny (z maincraftem coś takiego chyba jest teraz) albo kupi całe wasze studio i wtedy jesteś częścią molocha. Stajesz się tym czego nienawidzisz (Activision Blizzard przejęło King Digital Entertainment)
Czyli małe studia nie mają racji bytu, bo jak zrobią coś dobrego to i tak zostaną przejęte?
_________________
Apetyt rośnie w miarę Jerzenia~
 
 
Sałatka z Alexandrus888
Hayate Team
Bóendny KóDz'er


Wiek: 25
Dołączył: 13 Sie 2012
Wysłany: 14 Marzec 2016, 17:38   

Ragi napisał/a:
Rad dedykacja dla ciebie :D
Rad: nie czyta tego działu :P

Ragi napisał/a:
(nie rozumiem hejtu na fable 3 pierwsze części są spoko ;) )
Grałem tylko w jedynkę i właśnie F3 (bo dwójka tylko na konsole). I różnica jest ogromna. O wiele bardziej mi się podobała pierwsza odsłona. Na tyle, że ostatniej nie przeszedłem (utknąłem po tym jak już objąłem tron. Całość miała być trudnym wyborem moralnym (jesteś zły, łamiesz obietnice, ale masz kasę i ginie mniej twoich poddanych lub jesteś dobry, dotrzymujesz obietnic, skarbiec świeci pustkami, poddani giną masowo). Ale nie ma tu tego dylematu - jak jesteś biedny to po prostu skarbiec królewski zasilasz z funduszy prywatnych (które na tym etapie gry są przeogromne) i masz spokój.
Zresztą dalej nie mogę przeboleć zamknięcia gildii bohaterów.

Ragi napisał/a:
Z takim poziomem dedukcji nie uciekł być z wiezienia nawet gdybyś dostałem kluczem od celi w twarz :D
Dlaczego mnie obrażasz :< Wcześniej pisałeś, że jak znasz fabułę to drugi raz do niej nie zasiadasz, więc nie widzisz sensu kupowania. I w zasadzie to racja. Też kupuję tylko to do czego mam zamiar wrócić.
Jedna z twojej wypowiedzi mi wynikało, że prawie nigdy nie wracasz do raz poznanej historii - a więc wszystkie filmy i książki fabularne (nie mówię o publikacjach naukowych tylko o samej beletrystyce) odpadają. Jak widać nie do końca słusznie wywnioskowałem, ale miałem solidne podstawy do takich konkluzji.
Swoją drogą ja mam spaorą kolekcję filmów i to często kupowanych po 10zł. Jak jest jakiś tytuł który lubię, to ciężko mi się powstrzymać i go nie wziąć - i tak wrócę doń po wielokroć :) więc po co szukać cały czas online i czekać aż go usuną lub piracić - jednak mam zakorzenione, że to jest przestępstwo i jak nie muszę to wolę drogę legalną.

Ragi napisał/a:
odetnę sobie palec w ramach pokuty za mój błąd :D
Nie oaleczaj się z tak błahego powodu :( Powiedźmy, że w ramach pokuty masz kupić Saga Deponia w jakiejś promocji, bądź inną przygodówką którą uznajesz za najlepszą :P

Ragi napisał/a:
zwykle sa to gry które mają ci zrobić niezłe tornado w emocjach i przemyśleniach na temat..
Ok, jeżeli faktycznie tak będzie. Krótsza fabuła za to równie treściwa. Ale pamiętam taki tytuł jak "Star Wars: The Force Unleashed II" - zwykły slasher ze szczątkową fabułą. Ja go odpaliłem to zaraz były napisy końcowe. Naprawdę się zawiodłem, pierwsza część zajęła i dużo więcej czasu i gdybym kupił drugą osłonę za pełną cenę to bym się nie licho wtedy zdenerwował :<
Jak dotąd nie znalazłem żadnego tytułu kturego krótka fabuła wryłaby mnie w ziemie...

Ragi napisał/a:
Dlaczego mam coś woleć?
Tak to zrozumiałem. Do gier w których cię "okłamują" nic nie masz, a w przygodówki, gdzie tego nie robią bojkotujesz.

Ragi napisał/a:
będzie ten sam problem co z herosami, wypuścili bez kilku nacji i dodawali je w DLC ;/
W której części o_o Zatrzymałem się na V i jak widzę słusznie...
_________________
"Błędy lekarzy i architektów przykrywa się zielenią."
Mój WykładowcaTAJNY PRZEKAZ PERMANENTNY No.1 Gratulacje, Gość! Spam Cię potrzebuje! Czy dołączysz do szeregów Tajnych Spamerów!?
 
 
Kanapka z aqvario
Hayate Team
Jego mackowatość


Wiek: 43
Dołączył: 07 Sie 2006
Skąd: Z innego wymiaru
Wysłany: 14 Marzec 2016, 17:40   

Ragi napisał/a:
czuje się obrażony takim stwierdzeniem i porównaniem do jakiegoś gimbusa
Zwracam honor i po raz kolejny podkreślam, pisz precyzyjniej, bo takie można było odnieść wrażenie.

Ragi napisał/a:
Boze drogi, cena gry nie powinna być wymówką od jej nie kupienia?
Nie, wymówką nie powinno być twoje stwierdzenie, że
Ragi napisał/a:
Zgadza się, żadnej przygotówki nie kupie oryginalnej
Myśl, co piszesz.

Ragi napisał/a:
Powinno być tak (fikcyjna teoria) w Gothicu, dołączasz:
do strażników - zabijasz robala na końcu
do najemników - olewasz robala i uciekasz
do guru - ćpasz z robalem
to można nazwać kilkoma zakończeniami
No niestety, tak jest w starych RPGach, jak Panescape Torrent, Baldursy, Ice Wind Dale, Neverwinter Night czy Fallout 1 i 2. Nowe gry, poza całą masą japońskich nowelek, właściwie są strasznie liniowe. Są wyjątki, ale szkoda, że właśnie wyjątki...

Willfred napisał/a:
Aq, wyobraź sobie co będzie jak wypuszczą Warhammer: Total War, gdzie frakcja Chaosu została wycięta i będzie jako DLD. A to najważniejsza frakcja, która nadaje ton całemu uniwersum.
No i to jest właśnie wkurzające. W takim Rome Total War 2 wydano 11 dodatków i zarządano za nich prawie 100 euro (no dobra, po promocji 25). A tam właściwie same frakcje i nic więcej. WTF!

To kolejny powód, aby nie kupować nowości, tylko poczekać ze dwa-trzy lata, aby po promocji kupić cały pakiet (tak jak wspomniałem, kupiłem tak Civ 5 dwa lata temu).
_________________
Cross: Bez okularów czuję się jakby oczy mi zabrano. xP
Willfred: Bo za bardzo na nich polegasz. Zamknij oczy i zacznij macać xDD
Aqvario: Witajcie w świecie tentacles! :D


Do mangi nie można podchodzić jak do kochanki - nie można się pieprzyć z każdą stroną!


Ostatnio zmieniony przez aqvario 14 Marzec 2016, 17:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Shake z Ragi
Nie Rag tylko Ragi;)


Wiek: 27
Dołączył: 13 Lut 2012
Skąd: WLKP
Wysłany: 14 Marzec 2016, 22:00   

Jerza napisał/a:
Cena gry nie powinna być wymówką na piracenie. Przecież nie chodzisz po sklepach i nie kradniesz drogich artykułów, bo "są drogie, a nie wiesz czy się opłaca kupić".

Jak wychodzi nowość od ubisoftu powiedzmy Dragon Age za około 200zl, co bije cenowo na głowę wszystkie inne nowości,no to nie zachęca do priacenia? AL poczeka na promocje, ja pirace lub zignoruje tytuł, bo kupno od razy nie wchodzi w grę. Rozumiem ze pracujesz w branży i dla ciebie jestem złodziejem, bo otwarcie mówię o ściąganiu gotowego produktu, rozumiem twoja frustrację.

Dobre marki zawsze maja swoich kupców i ja mam takie, a inne te którego nie mogę wypróbować na stemie by w razie czego zwrócili mi kasę i nie ma dema no to cóż...


Jerza napisał/a:
Czyli małe studia nie mają racji bytu, bo jak zrobią coś dobrego to i tak zostaną przejęte?
Oj nie nie nie, to nie jest pisana zasada tylko moja opinia. Wykształciła sięona na podstawie kilku takich transakcji. Może jakiemuś małemu studio udało sie nie sprzedać praw do hitu, ale nic mi nie przychodzi do głowy. Wykupienie małego studia przez molocha, wychodzi mu na dobre, wchodzi w grę lepsza wypłata dla pracowników , tylko ze robi sie już pod banderą kogoś kto może od ciebie wymagać niestworzone rzeczy, dlatego jest rotacja na rynku.

Idealnym przykładem jest Maxis, wypościli simscity i simsy, spodobało się to EA i po 10 latach chyba kupili studio, no i simsy były swojego czasu flagowym tytułem, lecz po nie udanej 4 części studio zostało zamknięte w ubiegłym roku. pracowników rozdzielono po innych mniejszych studiach no i trzeba żyć dalej. smutne bo lubie sobie czasem w simsy zapykać.

Alexandrus888 napisał/a:
Rad: nie czyta tego działu :P

O! skubany, muszę go powkurzać odminą nicków w innym temacie :D

Alexandrus888 napisał/a:
Grałem tylko w jedynkę i właśnie F3 (bo dwójka tylko na konsole). I różnica jest ogromna. O wiele bardziej mi się podobała pierwsza odsłona. Na tyle, że ostatniej nie przeszedłem (utknąłem po tym jak już objąłem tron. Całość miała być trudnym wyborem moralnym (jesteś zły, łamiesz obietnice, ale masz kasę i ginie mniej twoich poddanych lub jesteś dobry, dotrzymujesz obietnic, skarbiec świeci pustkami, poddani giną masowo). Ale nie ma tu tego dylematu - jak jesteś biedny to po prostu skarbiec królewski zasilasz z funduszy prywatnych (które na tym etapie gry są przeogromne) i masz spokój.
Zresztą dalej nie mogę przeboleć zamknięcia gildii bohaterów.


tak zdecydowanie jedynka była najlepsza ;) w dwójkę tez grałem i wydała mi się minimalnie gorsza od jedynki a trójka no trochę od dwórki, szło to coraz słabiej, ale mimo wszystko był to fable, kiedyś pewnie dadzą odświeżona edycję lub dadzą drugą część na PC, wiara to kupi. No z kasą tam nie było problemu, wystarczyło rąbać drewno trochę a później kupić nieruchomości :D kasa leciała nawet jak gra była wyłączona :D (przynajmniej w 2, nie pamiętam czy w 3 też :) )

Alexandrus888 napisał/a:
Dlaczego mnie obrażasz :<

Wybacz, rozjuszyło mnie stwierdzenie że nie kupuje książek, racja można było to tak odebrać, skoro nie lubię 2 razy tej samej historii ;) z książkami jest inaczej ;) lubię czytać powoli w wolnych chwilach nie mając na karku jakieś księgarni czy biblioteki ;) swoje to jednak swoje ;) Filmu to zdecydowanie nie, mało ogladam, tylko seriale, a one i tak w TV są, tego segmentu nie pracę :D

Alexandrus888 napisał/a:
Nie oaleczaj się z tak błahego powodu :( Powiedźmy, że w ramach pokuty masz kupić Saga Deponia w jakiejś promocji, bądź inną przygotówką którą uznajesz za najlepszą :P
Dlaczego akurat przygotówkę ? :D hmmm no ok, syberie 3 bym się skusił ale to tylko z sentymentu i do pełnej kolekcji bo poprzednie 2 mam z gazet :D albo borderlandsa od telltale, ale polonizacja idzie bardzo wolno ;/

Alexandrus888 napisał/a:
Jak dotąd nie znalazłem żadnego tytułu kturego krótka fabuła wryłaby mnie w ziemie...

Dlatego polecał bym ci gry o wcześniej wspomnianego Telltale, są świetnie napisane, jak do tej pory miałem przyjemność zagrać w The Wolf Among Us, rewelacja.

Alexandrus888 napisał/a:
Tak to zrozumiałem. Do gier w których cię "okłamują" nic nie masz, a w przygodówki, gdzie tego nie robią bojkotujesz.
Chodziło o to że jedno zakończenie dzisiaj jest źle odbierane, dlatego wiara stara się robić ich więcej, chwalą się na pudełkach że jest ich 16 i po części mają racje, ale różnica jest znikoma, jeśli w ogóle zauważalna, oni nie kłamią tylko ubierają prawdę w takie słowa by wzmocnić potencjał reklamy ;)

czy wole jak mną tak manipulują? to nie ma znaczenia ;) gracze sami ocenili zakończenie MEa aż twórcą czkawką odbiła, ale nie istotne, muszę pisać bardziej skoncentrowane wypowiedzi bo jestem źle rozumiany ;/ mój bład

Alexandrus888 napisał/a:
W której części o_o Zatrzymałem się na V i jak widzę słusznie...

Hmm chyba mi się pomyliło z jakaś plotką, miało być coś takiego do 7, ale nie mam artykułu by ci to udowodnić ;/

aqvario napisał/a:
]Zwracam honor i po raz kolejny podkreślam, pisz precyzyjniej, bo takie można było odnieść wrażenie.

Staram się! :D

aqvario napisał/a:

Ragi napisał/a:
Boze drogi, cena gry nie powinna być wymówką od jej nie kupienia?
Nie, wymówką nie powinno być twoje stwierdzenie, że
Ragi napisał/a:
Zgadza się, żadnej przygotówki nie kupie oryginalnej
Myśl, co piszesz.


Zostawmy już te przygotówki. To moja indywidualna opinia, która i tak już wystarczająco wkurzyłem Jerze.

aqvario napisał/a:
No niestety, tak jest w starych RPGach, jak Panescape Torrent, Baldursy, Ice Wind Dale, Neverwinter Night czy Fallout 1 i 2. Nowe gry, poza całą masą japońskich nowelek, właściwie są strasznie liniowe. Są wyjątki, ale szkoda, że właśnie wyjątki...
Baldursy? drugą cześć z dodatkami pokonałem i jedyny wpływ jaki się miało to tylko na zachowania i relacje z NPCami z drużyny, zakończenie było jedno. Neverwinter hmmm próbuje sobie przypomnieć jak się zakończyła pierwsza cześć ale druga też miała walkę z bossem.
_________________
Tak wela szuka jedzenia :D
Ostatnio zmieniony przez Ragi 14 Marzec 2016, 22:09, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Shake z Ragi
Nie Rag tylko Ragi;)


Wiek: 27
Dołączył: 13 Lut 2012
Skąd: WLKP
Wysłany: 14 Marzec 2016, 22:02   

Najlepsze jest ze ze ostatecznie wyszedł na jakiegoś czarnobrodego czy innego pirata :D a ja mam prawie same oryginały :D
_________________
Tak wela szuka jedzenia :D
Ostatnio zmieniony przez Ragi 14 Marzec 2016, 22:10, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Skwarek z Willfred
Destruktor Domów


Wiek: 38
Dołączył: 29 Sty 2009
Skąd: Kraków
Wysłany: 14 Marzec 2016, 23:19   

Ragi napisał/a:

Baldursy? drugą cześć z dodatkami pokonałem i jedyny wpływ jaki się miało to tylko na zachowania i relacje z NPCami z drużyny, zakończenie było jedno. Neverwinter hmmm próbuje sobie przypomnieć jak się zakończyła pierwsza cześć ale druga też miała walkę z bossem.


W każdej z tych gier, dodatki były potężnymi produkcjami, z których każda dawała z 20-40 godzin grania i fabułę wcale nie gorszą od podstawki. Obecne standardy DLC są znacznie poniżej tych parametrów, a DLC w stylu farbek do ubiorów, albo nowego konia to już w ogóle kpina.
_________________

 
 
Sałatka z Alexandrus888
Hayate Team
Bóendny KóDz'er


Wiek: 25
Dołączył: 13 Sie 2012
Wysłany: 15 Marzec 2016, 00:24   

Ragi napisał/a:
Jak wychodzi nowość od ubisoftu powiedzmy Dragon Age za około 200zl, co bije cenowo na głowę wszystkie inne nowości,no to nie zachęca do priacenia?
Zniechęcić cie może nie zaporowa cena, a to, że tobie brakuje kasy. Rozumiem jak ktoś piraci, bo cena wynosi 20% jego miesięcznego utrzymania, ale jeżeli stanowi ona 2%? Niby to tylko semantyka, ale w moim odczuciu jest między tymi postawami różnica.

Ragi napisał/a:
którego nie mogę wypróbować na stemie by w razie czego zwrócili mi kasę i nie ma dema no to cóż...
Zawsze możesz obejrzeć jakiś filmik gdzie ktoś przechodzi ^^ Żeby nie było - nie potępiam piractwa, sam nie jeden film i grę ściągnąłem nielegalnie, ale nie uważam tego również za coś dobrego, co mi się należy, bo mam możliwość.

Ragi napisał/a:
Wybacz, rozjuszyło mnie stwierdzenie że nie kupuje książek
Jak tak to przepraszam. Nie było to moim zamiarem. Bardziej formą pytania, ale mogłem ubrać lepiej w słowa :(

Ragi napisał/a:
Dlaczego akurat przygotówkę ?
Bo mówiłeś, że dotąd żadnej nie kupiłeś :P
_________________
"Błędy lekarzy i architektów przykrywa się zielenią."
Mój WykładowcaTAJNY PRZEKAZ PERMANENTNY No.1 Gratulacje, Gość! Spam Cię potrzebuje! Czy dołączysz do szeregów Tajnych Spamerów!?
 
 
Shake z Ragi
Nie Rag tylko Ragi;)


Wiek: 27
Dołączył: 13 Lut 2012
Skąd: WLKP
Wysłany: 15 Marzec 2016, 17:19   

Willfred napisał/a:
W każdej z tych gier, dodatki były potężnymi produkcjami, z których każda dawała z 20-40 godzin grania i fabułę wcale nie gorszą od podstawki. Obecne standardy DLC są znacznie poniżej tych parametrów, a DLC w stylu farbek do ubiorów, albo nowego konia to już w ogóle kpina.


Myślałem ze mówisz o wielu zakończeniach do których dochodzi dzięki naszym wyborom ;D

Alexandrus888 napisał/a:
Zniechęcić cie może nie zaporowa cena, a to, że tobie brakuje kasy. Rozumiem jak ktoś piraci, bo cena wynosi 20% jego miesięcznego utrzymania, ale jeżeli stanowi ona 2%? Niby to tylko semantyka, ale w moim odczuciu jest między tymi postawami różnica.


nie rozumiem ;) Gra kosztuje 2 razy więcej niż inna podobna nowość z tego roku i tylko dlatego ze jest to część jakieś słynniejszej serii, nie istotne :D

Alexandrus888 napisał/a:
Zawsze możesz obejrzeć jakiś filmik gdzie ktoś przechodzi ^^ Żeby nie było - nie potępiam piractwa, sam nie jeden film i grę ściągnąłem nielegalnie, ale nie uważam tego również za coś dobrego, co mi się należy, bo mam możliwość.

Wypróbować grę, a ją pooglądać na filmikach to jednak jest różnica, kup auto tylko je oglądając nie mając jazdy próbnej ;) nie uważam piracenia za coś dobrego, tylko czasami użytecznego, przedmiot który pozwoli mi stwierdzic czy wydawca gier nie chce mnie oszukać przykład hmmm Reven's Cry, polska gra, a jak bym ją kupił to bym się zabeczał.

Alexandrus888 napisał/a:
Bo mówiłeś, że dotąd żadnej nie kupiłeś :P
mówiłem że nie kupię :D nie licząc starych gier z gazet to na stemie mam Valliant Hearts, piękna historia, ale w grze posiedziałem 9h a ponoć idzie ja pokonać o wiele szybciej, do gry nie wrócę, a zapłaciłem ponad 50zl, już wolał bym książkę za tyle kasy ;)
_________________
Tak wela szuka jedzenia :D
 
 
Shake z Ragi
Nie Rag tylko Ragi;)


Wiek: 27
Dołączył: 13 Lut 2012
Skąd: WLKP
Wysłany: 15 Marzec 2016, 17:23   

Ogólnie jak by twórcom udało sie zabezpieczyć gry przed piractwem wyszło by to rynkowi gier zdecydowanie na dobre, więcej kasy trafi do wydawcy, niestety ludzie mają takie głowy, ze obejdą wszystko. Przeżył bym, w końcu i tak i tak kupie to co mi się podoba i na czym mi zależy, ale ze dzięki temu "przestępstwu" zaoszczędzę trochę kasy? też nie mam nic przeciwko.
_________________
Tak wela szuka jedzenia :D
 
 
Sałatka z Alexandrus888
Hayate Team
Bóendny KóDz'er


Wiek: 25
Dołączył: 13 Sie 2012
Wysłany: 15 Marzec 2016, 17:55   

Ragi napisał/a:
nie rozumiem ;) Gra kosztuje 2 razy więcej niż inna podobna nowość z tego roku i tylko dlatego ze jest to część jakieś słynniejszej serii, nie istotne :D
To jak z ubraniami - markowe są droższe, ale to nie powód do kradzieży. Powodem może być to, że nie masz co na siebie włożyć, a nie stać cię na kupno. Ale powinieneś mieć na tyle przyzwoitości by nie podpierniczyć najdroższego (tak, wiem to wyidealizowany przykład).

Ragi napisał/a:
Ogólnie jak by twórcom udało sie zabezpieczyć gry przed piractwem wyszło by to rynkowi gier zdecydowanie na dobre
Kłóciłbym się. Zamiast dodawać DRM utrudniające życie (słyszałem o przypadkach, gdzie po spiraceniu lepiej i łatwiej działało, bodaj przy którejś odsłonie AC) mogliby z nich zrezygnować na rzecz obniżenia ceny, a więc i większej przystępności. To jak z podatkami: teoretycznie im są wyższe tym większy wpływ do budżetu, a w praktyce powiększa się szara strefa. Aż następuje moment, gdzie wraz ze wzrostem podatku wpływy maleją, bo wszyscy oszukują.
_________________
"Błędy lekarzy i architektów przykrywa się zielenią."
Mój WykładowcaTAJNY PRZEKAZ PERMANENTNY No.1 Gratulacje, Gość! Spam Cię potrzebuje! Czy dołączysz do szeregów Tajnych Spamerów!?
 
 
Kanapka z aqvario
Hayate Team
Jego mackowatość


Wiek: 43
Dołączył: 07 Sie 2006
Skąd: Z innego wymiaru
Wysłany: 15 Marzec 2016, 18:36   

Ragi napisał/a:
Wypróbować grę, a ją pooglądać na filmikach to jednak jest różnica, kup auto tylko je oglądając nie mając jazdy próbnej ;
Taaa. Masz całkowitą rację. Ja chcę powrotu dem, a nie, kurde, Early Access :/

Ragi napisał/a:
Ogólnie jak by twórcom udało sie zabezpieczyć gry przed piractwem wyszło by to rynkowi gier zdecydowanie na dobre,
Dokładnie odwrotnie, Ragi. Podstawą kupna czegoś nowego jest:
- opinia znajomych / masowa opinia nieznajomych
- bycie pasjonatem serii
- przetestowanie produktu i stwierdzenie - ja go chcę.
- los szczęścia, czyli kupujesz, bo ci się podoba obrazek na pudełku / obrazek w sklepie internetowym + opis.
Jeśli by zabezpieczyli, a nie dali dem, to mało kto kupi kota w worku. Książkę możesz wypożyczyć w bibliotece, spodoba się, kupisz. Muzykę usłyszysz w całości w radiu, kupisz. Film zobaczysz w kinie za "drobną" opłatą (połowa do 1/4 ceny kupna), spodoba się, kupisz.
Jak masz sprawdzić grę? No właśnie. Niby wszystko ma swoje trailery, ale one nie zastąpią prawdziwego przetestowania produktu. Stąd właśnie dwa tygodnie na zwrot, ale to nie wszystko. Sprzedaż by spadła, ceny wzrosły i wszystko by się zawaliło. Od dawna to wiadomo, że piraci są największymi klientami. No, może poza tobą <pstryk w nos> xD
_________________
Cross: Bez okularów czuję się jakby oczy mi zabrano. xP
Willfred: Bo za bardzo na nich polegasz. Zamknij oczy i zacznij macać xDD
Aqvario: Witajcie w świecie tentacles! :D


Do mangi nie można podchodzić jak do kochanki - nie można się pieprzyć z każdą stroną!


 
 
Shake z Ragi
Nie Rag tylko Ragi;)


Wiek: 27
Dołączył: 13 Lut 2012
Skąd: WLKP
Wysłany: 15 Marzec 2016, 22:05   

[quote="Alexandrus888"] To jak z ubraniami - markowe są droższe, ale to nie powód do kradzieży. Powodem może być to, że nie masz co na siebie włożyć, a nie stać cię na kupno. Ale powinieneś mieć na tyle przyzwoitości by nie podpierniczyć najdroższego (tak, wiem to wyidealizowany przykład).

Zaczynam sie juz w tym gubić,co mają ubrania do tego, nie możesz każdego produktu podstawić do tej sytuacji. Jak mnie nie stać na markowe ciuchy to ubieram się w coś na co mnie stać, z grami jest inaczej, nie stać mnie na grę to mam sobie inną kupić? ale ja resztę już znam, i albo mam albo nie jest ciekawa. Jeżeli Dragon Age Inkwyzycja kosztowała by w dniu premiry 120 jak to średnio jest to zdecydowanie więcej osób by kupiło oryginał niż za cenę 200zl, ludzie albo wymiękli, ale jeśli ktoś chce sobie pograć bo piraci.(walą mnóstwo kasy w reklamy w TV a potem odbijają to na cenie gry, chorzy ludzie, mają zbyt przesadzony marketing zwłaszcza w ubisofice)
Zakończył bym juz temat na temat właściwości piracenia, bo czuję że jestem traktowany jak jakiś przestępstwa, a ja chce tylko zaoszczędzić.Tym bardziej mam mnóstwo oryginalnych gier, po prostu nie widzę sensu w takim przesadzonym piętnowaniu tego, bo stosuje to rzesza graczy.

Alexandrus888 napisał/a:
Kłóciłbym się. Zamiast dodawać DRM utrudniające życie (słyszałem o przypadkach, gdzie po spiraceniu lepiej i łatwiej działało, bodaj przy którejś odsłonie AC) mogliby z nich zrezygnować na rzecz obniżenia ceny, a więc i większej przystępności. To jak z podatkami: teoretycznie im są wyższe tym większy wpływ do budżetu, a w praktyce powiększa się szara strefa. Aż następuje moment, gdzie wraz ze wzrostem podatku wpływy maleją, bo wszyscy oszukują.

Teraz zgłupiałem. Najpierw od kilkunastu postów napiętnujecie mnie za to że raz na jakiś czas coś ściągnę, a teraz mówisz ze powstrzymanie piractwa było by złe dla rynku gier? Piraty działające lepiej od oryginałów? pierwsze słyszę, po za tym to nie logiczne, piraty nie ingerują w kod gry, a całą resztę robią patche i mody. Po co mieli by obniżać ceny? skoro piractwo zostało by zabite to wiara musiała by się dopasować, a szara strefa? no chyba tylko gdy jakiem desperatowi udało by się zwinąć coś z póki sklepowej i próbował by to upchnąć na allegro.

aqvario napisał/a:
Dokładnie odwrotnie, Ragi. Podstawą kupna czegoś nowego jest:
- opinia znajomych / masowa opinia nieznajomych
- bycie pasjonatem serii
- przetestowanie produktu i stwierdzenie - ja go chcę.
- los szczęścia, czyli kupujesz, bo ci się podoba obrazek na pudełku / obrazek w sklepie internetowym + opis.
Jeśli by zabezpieczyli, a nie dali dem, to mało kto kupi kota w worku. Książkę możesz wypożyczyć w bibliotece, spodoba się, kupisz. Muzykę usłyszysz w całości w radiu, kupisz. Film zobaczysz w kinie za "drobną" opłatą (połowa do 1/4 ceny kupna), spodoba się, kupisz.
Jak masz sprawdzić grę? No właśnie. Niby wszystko ma swoje trailery, ale one nie zastąpią prawdziwego przetestowania produktu. Stąd właśnie dwa tygodnie na zwrot, ale to nie wszystko. Sprzedaż by spadła, ceny wzrosły i wszystko by się zawaliło. Od dawna to wiadomo, że piraci są największymi klientami. No, może poza tobą <pstryk w nos> xD


nadal nie mam pojęcia czy my mówimy o tym samym. ja miałem na mysli ze brak piractwa by wzmocnił rynek, bo Jerza dostała by więcej kasy za swoja grę , przy czym studio miało by więcej funduszy na kolejne gry.

Co do tego mają podstawy do kupna? o grach nadal by pisało w necie, + masa gamepleyów i zwiastunów. Ty mówisz chyba o braku reklamy a nie piractwa.

Problemem jest dzisiaj brak dem jak kto kiedyś było, dlatego sam pobieram by sprawdzić grę, przyznaję czasem kończy się na tym ze pokonuje ja na piracie, ale zwykle pod kilku godzinach na piracie kupuje oryginał (tylko dla multi)

Załóżmy ze twórca wypuszcza demo, lub gracz korzysta ze zwrotów na stemie. Jak się nie podoba to nie kupujesz lub zwracasz i koniec, nie ma szarej strefy, skidrow i reoladed nie mogą zrobić craca wiec wiara zmuszona jest kupić lub ukraść coś ze sklepu, (drugie jest tak zabawne ze chciał bym to zobaczyć jak gruba ochroniarzy goni dziewczynkę z podstawówki która biegnie z dodatkiem do simsów :D) ludzie są zmuszeni do kupna, lecz twórcy nie mają monopolu, bo jak zaśpiewają 200zl grę to sprzedaż nie przekroczy 30% bo po za wiernymi fanami ludzie to oleją, ostatecznie i tak nie wyjdą na zero czyli ceny dopasuja do rynków. Gracze no byli by wkurzeni czymś takim, ale zdecydowanie nie zabiło by to jednej z najlepiej rozwijających się gałęzi rozrywki.

nie mam pojęcia o czym wy mówicie :D wiara piraci bo ma taką możliwość, zabierz im ja a kupią za rozsądną cenę. Z waszych postów wynika ze piractwo jest dobre, mimo ze wyżej pisaliście że jest złe.

Chyba ze doszło tutaj do kolejnego nieporozumienia to sprostujcie :D tak czy inaczej nie zapowiada się by piractwo padło, chociaż istnieją (lub istniały bo to kilka lat temu było) tytuły których nie udało się spiracić.
_________________
Tak wela szuka jedzenia :D
Ostatnio zmieniony przez Ragi 15 Marzec 2016, 22:14, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Naleśnik z Jerza
Hayate Team


Wiek: 24
Dołączyła: 01 Wrz 2014
Skąd: nocą tupta jeż?
Wysłany: 15 Marzec 2016, 22:43   

Ragi napisał/a:
o grach nadal by pisało w necie, + masa gamepleyów i zwiastunów
Przecież sam powiedziałeś, że to co innego i wolisz grę przetestować przed kupnem.

Ragi napisał/a:
nie ma szarej strefy, skidrow i reoladed nie mogą zrobić craca
A wiesz, że to niemożliwe? Jeśli da się zaprogramować jakieś zabezpieczenie, to da się je też obejść, zawsze! Czasem to kwestia dopisania jednej linijki w pliku instalacyjnym, czasem kwestia rozszyfrowania klucza, czasem jest to bardziej skomplikowane, ale nie jest niemożliwe. Nawet gdyby zabezpieczenie było biometryczne, to prędzej czy później udałoby się to obejść.

Ragi napisał/a:
ludzie są zmuszeni do kupna, lecz twórcy nie mają monopolu, bo jak zaśpiewają 200zl grę to sprzedaż nie przekroczy 30% bo po za wiernymi fanami ludzie to oleją
Czyli jak można piracić, to sprzedaż jest wyższa mimo wysokiej ceny? Nie rozumiem Twojej logiki w tym miejscu...

Ragi napisał/a:
Z waszych postów wynika ze piractwo jest dobre, mimo ze wyżej pisaliście że jest złe.
Nie popadajmy ze skrajności w skrajność - piractwo jest złe, ale nie powiesz mi, że namolne DRM-y, masa zabezpieczeń, kluczy, konieczność bycia non-stop online, są dobre.

Ragi napisał/a:
istnieją (lub istniały bo to kilka lat temu było) tytuły których nie udało się spiracić.
A masz jakiś przykład?
_________________
Apetyt rośnie w miarę Jerzenia~
 
 
Sałatka z Alexandrus888
Hayate Team
Bóendny KóDz'er


Wiek: 25
Dołączył: 13 Sie 2012
Wysłany: 15 Marzec 2016, 22:54   

Ragi napisał/a:
nie stać mnie na grę to mam sobie inną kupić?
Sam powiedziałeś, że istnieją gry podobne, ale w różnej cenie bo jedna jest z znanego uniwersum, a druga nie.

Ragi napisał/a:
bo czuję że jestem traktowany jak jakiś przestępstwa
Przepraszam cię. Nie myślę tak o tobie. Sam sporo gier w ten sposób przeszedłem (jak zacząłem studiować to wszystkie wykasowałem, bo 1) potrzeba było więcej miejsca na dysku; 2) i tak nie miałem już czasu grać).
Ale masz rację, że wątek trzeba zakończyć, bo jak teraz się zastanowiłem co tak na prawdę chcę przekazać w tej dyskusji, to doszedłem do wniosku, że nie wiem XD

Ragi napisał/a:
teraz mówisz ze powstrzymanie piractwa było by złe dla rynku gier?
Nie, proponuję inną drogę walki z nim. Zamiast prowadzić zimną wojnę i wyścig kto lepiej grę zabezpieczy, a kto szybciej to złamie, dostosować cent tak by piractwo stało się nieopłacalne.

Ragi napisał/a:
Piraty działające lepiej od oryginałów?
http://www.wykop.pl/ramka...-zycie-graczom/ Tu masz na szybko znaleziony artykuł o problemach wynikłych z zabezpieczeń. Nie wiem w których przypadkach piraci poradzili sobie z nimi szybciej niż producenci.

Ragi napisał/a:
Po co mieli by obniżać ceny? skoro piractwo zostało by zabite to wiara musiała by się dopasować
I rynek by się drastycznie zmniejszył, bo wiele osób by nie kupiło. Zresztą to czcza dywagacja - nigdy nie powstanie zabezpieczenie którego ktoś nie złamie.

Ragi napisał/a:
brak piractwa by wzmocnił rynek, bo Jerza dostała by więcej kasy za swoja grę
Zysk nie zależy tylko od cen, ale też od ilości osób które kupią. Jasne, są tacy co tylko spiracą i cześć, ale jak sam mówiłeś, jeżeli coś ci się na prawdę spodoba to to kupisz mimo, że już masz spiracone. Nawet jeżeli to zrobisz po roku na jakiejś wyprzedaży to Jerza się uciesz, bo kasę dostanie :>

Ragi napisał/a:
Gracze no byli by wkurzeni czymś takim, ale zdecydowanie nie zabiło by to jednej z najlepiej rozwijających się gałęzi rozrywki.
Zabić by nie zabiło, ale spowolniło. Śmieszne jest to, że to teraz ty atakujesz piractwo,a my bronimy C:

Ragi napisał/a:
zabierz im ja a kupią za rozsądną cenę.
Tu leży pies pogrzebany. I ja, i Aq uważamy, że niełamalnego zabezpieczenia nie da się stworzyć. Więc wystarczy dostosować ceny, co zabije większość piractwa zamiast ładować nie wiadomo ile sił w DRM. Efekt finansowy będzie ten sam, ale tytuł trafi do szerszego grona odbiorców.

Ragi napisał/a:
tytuły których nie udało się spiracić.
Przykłady? Żadnych nie znam.
_________________
"Błędy lekarzy i architektów przykrywa się zielenią."
Mój WykładowcaTAJNY PRZEKAZ PERMANENTNY No.1 Gratulacje, Gość! Spam Cię potrzebuje! Czy dołączysz do szeregów Tajnych Spamerów!?
 
 
Shake z Ragi
Nie Rag tylko Ragi;)


Wiek: 27
Dołączył: 13 Lut 2012
Skąd: WLKP
Wysłany: 15 Marzec 2016, 23:07   

Zaczyna ten temat mnie meczyć bo muszę wyjaśniać własne odpowiedzi na kogoś dziewne pytania
Jerza napisał/a:
Przecież sam powiedziałeś, że to co innego i wolisz grę przetestować przed kupnem.
Al napisał ze będziemy kupować kota w worku gdy nie będzie piractwa co jest absurdem bo GRY ONLINE i inne portale będą robiły materiały na ich temat po za tym youtuberzy też mają swój wkład w reklamę. TAK! wole przetestować grę, dlatego bez piractwa mile widziane były by dema, dla tych gier co nie idzie wypróbować na stemie.

Jerza napisał/a:
A wiesz, że to niemożliwe? Jeśli da się zaprogramować jakieś zabezpieczenie, to da się je też obejść, zawsze! Czasem to kwestia dopisania jednej linijki w pliku instalacyjnym, czasem kwestia rozszyfrowania klucza, czasem jest to bardziej skomplikowane, ale nie jest niemożliwe. Nawet gdyby zabezpieczenie było biometryczne, to prędzej czy później udałoby się to obejść.

A jakis czas temu chodzenie po księżycu było niemożliwe, nigdy nie wiadomo co ludzie wynajdą. http://www.benchmark.pl/a...z-gier-3dm.html ja przynajmniej wierzę ze ktos kiedysnad tym zapanuje, skoro nie wierzysz w upadek piractwa to po co je potępiasz, walczysz z wiatrakami.

Jerza napisał/a:
Czyli jak można piracić, to sprzedaż jest wyższa mimo wysokiej ceny? Nie rozumiem Twojej logiki w tym miejscu...
a ja nie rozumiem twoich wniosków z moich wypowiedzi. Jak by NIE BYŁO PIRACTWA to gracze będą musieli kupować gry i kupiabo to nie spowoduje ze ktoś przestanie całkowicie grać. i sprzedaż moim zdaniem by wzrosła, bo czesc konsumentów co jest teraz by została plus ci którzy woleli pobrać, a nawet jak ci się zmówią i nie kupią to sprzedaż i tak nie spadnie (ale to kwestia juzczy gra jest dobra)

Jerza napisał/a:
Nie popadajmy ze skrajności w skrajność - piractwo jest złe, ale nie powiesz mi, że namolne DRM-y, masa zabezpieczeń, kluczy, konieczność bycia non-stop online, są dobre.
według wypowiedzi Al i Alexa na to wyszło, ze bez piractwa bedzie chaos. A czy dodatkowe blokady i DRM-y są dobre? nie spotkałem z zadnym który by mnie irytował, więc dla mnie to bez różnicy, o ile po odpaleniu gry da mi spokojnie grać. Jak będzie dobra ochrona to dobrze, to piractwo jest złe, ale nie walczmy z nim?

Jerza napisał/a:
Ragi napisał/a:
istnieją (lub istniały bo to kilka lat temu było) tytuły których nie udało się spiracić.
A masz jakiś przykład?
jedyny przykład jaki mi przychodzi do głowy to jakis Fotbal Menager lub coś o piłce nożnej, może fifa lub Pro Evo, nie pamiętam nie moje gatunki, ale wiem ze brat czekał i rok po premierze nie było cracka.
_________________
Tak wela szuka jedzenia :D
 
 
Kanapka z aqvario
Hayate Team
Jego mackowatość


Wiek: 43
Dołączył: 07 Sie 2006
Skąd: Z innego wymiaru
Wysłany: 15 Marzec 2016, 23:16   

Ragi napisał/a:
nadal nie mam pojęcia czy my mówimy o tym samym. ja miałem na mysli ze brak piractwa by wzmocnił rynek, bo Jerza dostała by więcej kasy za swoja grę , przy czym studio miało by więcej funduszy na kolejne gry.
Dokładnie odwrotnie. Piractwo, w obecnej formie dystrybucji gier, wzmacnia rynek. Jak zauważyłeś - ceny są chore, marketing nadmuchany, 3/4 kosztów gry to marketing, 1/4 produkcja gry. Jakby wypuścili demo i wysłali do zdecydowanej większości serwisów z pobieralniami plików + do liczących się gazet we wszystkich krajach, to gra mogłaby kosztować połowę tego co teraz. Ale oczywiście - gnioty by się nie sprzedawały, bo po odpaleniu dema ludzie od razy by wiedzieli, czy chcą lub nie chcą kupić pełną wersję. Także przestałoby się opłacać wypuszczać gnioty, a na tym się dziś najwięcej zarabia. Niestety - świat idealny nie istnieje.

Ragi napisał/a:
ale zwykle pod kilku godzinach na piracie kupuje oryginał (tylko dla multi)
Twoim problemem jest właśnie to, że dasz zarobić tylko, jeśli masz grać w grę długo - stąd podkreślasz któryś raz, że tylko dla multi. Dlatego nie chciałeś kupować przygodówek. Ale podobnie jest z innymi rzeczami, że są jednorazowe. Kupisz pizzę w pizzeri i zjesz ją na raz, ale pewnie wolałbyś za tę cenę kupić karnet upoważniający cię do wchodzenia tam ile razy dziennie chcesz przez miesiąc i jedzenia tylu pizz ile zdołasz wcisnąć? No pewnie, każdy by wolał. Ale niestety trzeba zapłacić jednorazowo za PRZYJEMNOŚĆ. Przejście gry jest przyjemnością, za którą płacisz. Szkoda tylko, że producencji gier, poprzez Steam i inne systemy próbują zabić podstawowe prawo klienta do odsprzedaży towaru.

Ragi napisał/a:
wiara piraci bo ma taką możliwość, zabierz im ja a kupią za rozsądną cenę. Z waszych postów wynika ze piractwo jest dobre, mimo ze wyżej pisaliście że jest złe.
Zawsze znajdzie się osoba, co będzie pobierać nielegalnie coś, co jest za grosze. Nawet jakby gry kosztowały po 1zł, to znajdą się tacy, co im będzie szkoda tej złotówki. Rozsądna cena to pojęcie płynne, ale założę się, że jakby gry były po 50zł zamiast 200zł to sprzedaż by im skoczyła tak, iż nie opłacałoby się wydawać kasy na likwidowanie piractwa.

Piractwo jest złe, ale w obecnej formie ślepego marketingu, gdzie korporacje myślą nie jak zrobić dobry produkt, który się sprzeda sam, ale jak wycisnąć z ludzi tyle pieniędzy ile się da, jedynie piractwo daje realną możliwość przetestowania produktu, który nie posiada dema, więc nie można ocenić chwalenia się producenta, który potem tnie finalną wersję. Tym samym piractwo pozwala odsortować ziarno od plew.

Dlatego, jeśli gra ci się podobała i jesteś z niej zadowolony, to powinieneś ją kupić, chociaż po jakiejś promocji w przyszłości. I nie deklarować, że nigdy nie kupisz.

Alexandrus888 napisał/a:
dostosować cent tak by piractwo stało się nieopłacalne.

To się nigdy nie stanie. Zdefiniuj słowo nieopłacalność. Czyli jeśli bilet na autobus do sklepu z grami będzie droższy od gry, to będzie się opłacić piracić? A może będzie się opłacać, jeśli będziesz musiał wydać cokolwiek i poświęcić jakikolwiek czas na kupno gry? Zawsze opłaca się dostać coś za darmo, jeśli wiesz, gdzie to coś dostać, a nie musisz szukać po sieci jak często szukamy RAWów - po kilka godzin, bo czas to też pieniądz.

Jerza napisał/a:
A wiesz, że to niemożliwe? Jeśli da się zaprogramować jakieś zabezpieczenie, to da się je też obejść,
Owszem, da się. Świetnie to rozwiązali w Diablo III. Nie ma single player offline, musisz być połączona online. U ciebie na kompie jest TYLKO silnik renderujący grę, wszystko dzieje się na serwerach producenta. Żeby się zalogować do gry, trzeba podać klucz, którego nie da się wygenerować, bo nie znasz sposobu jego generowania (disassembling). Nie ma piratów Diablo III, nie istnieją.
Drugim sposobem jest Denuvo - https://pl.wikipedia.org/wiki/Denuvo
Jak na razie nie złamano wielu gier z tym zabezpieczeniem, chociaż straszliwie obciąża ono kompy. Pewnie za jakiś czas się uda, jak z każdym zabezpieczeniem.

Alexandrus888 napisał/a:
Więc wystarczy dostosować ceny, co zabije większość piractwa zamiast ładować nie wiadomo ile sił w DRM. Efekt finansowy będzie ten sam, ale tytuł trafi do szerszego grona odbiorców.

Wiedźmin 3, żadnego DRM, żadnego zabezpieczenia. NIC. Dobra gra sama się obroni. A jakby cena była o połowę niższa, to mieliby pewnie z dwa razy większą sprzedaż, no ale ten beznadziejny marketing, gdzie większość kasy topi się w reklamę...
_________________
Cross: Bez okularów czuję się jakby oczy mi zabrano. xP
Willfred: Bo za bardzo na nich polegasz. Zamknij oczy i zacznij macać xDD
Aqvario: Witajcie w świecie tentacles! :D


Do mangi nie można podchodzić jak do kochanki - nie można się pieprzyć z każdą stroną!


 
 
Kanapka z Lilka
Hayate Team
Kapłanka Aqvario


Wiek: 33
Dołączyła: 01 Paź 2007
Skąd: z innej planety
Wysłany: 15 Marzec 2016, 23:17   

Przepraszam, że wam się wtrącę w dyskusję, ale usiłuję rozkminić, o kim Ragi pisze:
Ragi napisał/a:
Al napisał

Ragi napisał/a:
według wypowiedzi Al i Alexa

Jaki "Al"? xD
_________________
 
 
Naleśnik z Jerza
Hayate Team


Wiek: 24
Dołączyła: 01 Wrz 2014
Skąd: nocą tupta jeż?
Wysłany: 15 Marzec 2016, 23:36   

aqvario napisał/a:
Owszem, da się. Świetnie to rozwiązali w Diablo III. Nie ma single player offline, musisz być połączona online. U ciebie na kompie jest TYLKO silnik renderujący grę, wszystko dzieje się na serwerach producenta. Żeby się zalogować do gry, trzeba podać klucz, którego nie da się wygenerować, bo nie znasz sposobu jego generowania (disassembling). Nie ma piratów Diablo III, nie istnieją.
No fakt, zapomniałam o Diablo, a pewnie jeszcze kilka takich tytułów by się znalazło. W zasadzie jedyny sposób, żeby pograć sobie za darmo, to logować się na cudze konto :v
Przynajmniej Diablo można wypróbować za darmo :>

aqvario napisał/a:
Jak na razie nie złamano wielu gier z tym zabezpieczeniem, chociaż straszliwie obciąża ono kompy. Pewnie za jakiś czas się uda, jak z każdym zabezpieczeniem.
Już się pojawiają nieśmiałe teksty o obejściu Denuvo. Tak czy siak, to ślepa uliczka - "łamanie" kolejnych zabezpieczeń będzie trwało coraz dłużej, ale zawsze ktoś się tego podejmie i prędzej czy później mu się uda...
_________________
Apetyt rośnie w miarę Jerzenia~
 
 
Sałatka z Alexandrus888
Hayate Team
Bóendny KóDz'er


Wiek: 25
Dołączył: 13 Sie 2012
Wysłany: 15 Marzec 2016, 23:43   

Ragi napisał/a:
według wypowiedzi Al i Alexa na to wyszło, ze bez piractwa bedzie chaos.
Nie o to mi chodziło. Wydaje mi się, że tego zjawiska po prostu nie da się wyeliminować, można tylko zmniejszać jego rozmiar. Albo zabezpieczeniami, albo ceną. Wolałbym by było to jednak regulowane tym drugim.

aqvario napisał/a:
To się nigdy nie stanie. Zdefiniuj słowo nieopłacalność.
Chodziło mi o to co sam napisałeś trochę wyżej:
aqvario napisał/a:
gry były po 50zł zamiast 200zł to sprzedaż by im skoczyła tak, iż nie opłacałoby się wydawać kasy na likwidowanie piractwa.


aqvario napisał/a:
Drugim sposobem jest Denuvo - https://pl.wikipedia.org/wiki/Denuvo
W tym linku jest napisane, że większość gier z tym zabezpieczeniem już zostało złamane. Nawet sam twórca się wypowiedział, że każdy system wcześniej czy później upadnie. Wedle miejskiej legendy skraca też żywotność SSD.
_________________
"Błędy lekarzy i architektów przykrywa się zielenią."
Mój WykładowcaTAJNY PRZEKAZ PERMANENTNY No.1 Gratulacje, Gość! Spam Cię potrzebuje! Czy dołączysz do szeregów Tajnych Spamerów!?
 
 
Kanapka z aqvario
Hayate Team
Jego mackowatość


Wiek: 43
Dołączył: 07 Sie 2006
Skąd: Z innego wymiaru
Wysłany: 15 Marzec 2016, 23:58   

Alexandrus888 napisał/a:
aqvario napisał/a:
To się nigdy nie stanie. Zdefiniuj słowo nieopłacalność.
Chodziło mi o to co sam napisałeś trochę wyżej:
aqvario napisał/a:
gry były po 50zł zamiast 200zł to sprzedaż by im skoczyła tak, iż nie opłacałoby się wydawać kasy na likwidowanie piractwa.

Nie chodziło mi o nieopłacalność dla klientów, ale dla producentów. Mam na myśli, że producenci gier wydają masę kasy na likwidację piractwa, zamykanie serwisów z torrentami, wytaczanie procesów itd. A te wydatki trzeba zrekompensować, np podnosząc ceny obecnych gier. Co tylko zwiększa piractwo. Ślepa uliczka.


Dla nas ślepa, nie dla nich. Tutaj w grę wchodzi duża polityka i rzeczy, o których nam się w głowie nie mieści. Organizacje typu DMCA mają taką lobbystyczną siłę korporacji, że mogą wpływać na powstawanie i regulowanie praw w państwach, a nawet Unii Europejskiej. Dzięki temu mogą sobie forsować np. likwidację odsprzedaży (nie tylko gier!), co jest podstawowym prawem konsumenta: kupiłeś - jesteś właścicielem, możesz z tym zrobić, co chcesz. Nie, nie, to się korporacjom nie podoba. Dla nas to ślepa uliczka, dla korporacji przemyślane działanie, te wszystkie DRMy, piractwo itd. Taki ZAIKS ma taką siłę, że może lobbować podnoszenie podatków i nakładanie akcyz na konkretne towary, w ramach walki z piractwem. I kasa idzie do ich kieszeni. To już jest coś, w co nie warto wnikać.
_________________
Cross: Bez okularów czuję się jakby oczy mi zabrano. xP
Willfred: Bo za bardzo na nich polegasz. Zamknij oczy i zacznij macać xDD
Aqvario: Witajcie w świecie tentacles! :D


Do mangi nie można podchodzić jak do kochanki - nie można się pieprzyć z każdą stroną!


 
 
Shake z Ragi
Nie Rag tylko Ragi;)


Wiek: 27
Dołączył: 13 Lut 2012
Skąd: WLKP
Wysłany: 16 Marzec 2016, 17:14   

aqvario napisał/a:
Dokładnie odwrotnie. Piractwo, w obecnej formie dystrybucji gier, wzmacnia rynek. Jak zauważyłeś - ceny są chore, marketing nadmuchany, 3/4 kosztów gry to marketing, 1/4 produkcja gry. Jakby wypuścili demo i wysłali do zdecydowanej większości serwisów z pobieralniami plików + do liczących się gazet we wszystkich krajach, to gra mogłaby kosztować połowę tego co teraz. Ale oczywiście - gnioty by się nie sprzedawały, bo po odpaleniu dema ludzie od razy by wiedzieli, czy chcą lub nie chcą kupić pełną wersję. Także przestałoby się opłacać wypuszczać gnioty, a na tym się dziś najwięcej zarabia. Niestety - świat idealny nie istnieje.


hmm nie wiem jak się do tego ustosunkować :D moze cos w tym jest, ale teraz to przyjmiesz połowe ciosu od Jerzy który był skierowany we mnie :D

aqvario napisał/a:
Dlatego, jeśli gra ci się podobała i jesteś z niej zadowolony, to powinieneś ją kupić, chociaż po jakiejś promocji w przyszłości. I nie deklarować, że nigdy nie kupisz.


Ale....ja...tak....robię... :D z wyjatekiem tytułów do których wiem że nigdy nie wrócę, do takich zaliczam przygotówki, chociaż i tak jedna mam ;)

Lilka napisał/a:
Przepraszam, że wam się wtrącę w dyskusję, ale usiłuję rozkminić, o kim Ragi pisze:
Ragi napisał/a:
Al napisał

Ragi napisał/a:
według wypowiedzi Al i Alexa

Jaki "Al"? xD


kurcze... sam nie wiem kim jest al :D wybacz jakos tak podświadomie tak pisałem :D chodziło mi o Aqa ;)


Alexandrus888 napisał/a:
Nie o to mi chodziło. Wydaje mi się, że tego zjawiska po prostu nie da się wyeliminować, można tylko zmniejszać jego rozmiar. Albo zabezpieczeniami, albo ceną. Wolałbym by było to jednak regulowane tym drugim.


Wiem, ale tak sobie rozmyślałem hipotetycznie, jak by to było, gdyby się udało :D Ale nadal mam cichą nadzieję, ze kiedyś pojawi się jakaś super platworma, która wciągnie wszystkie gry i wprowadzi taki system który nie uda się nikomu złamać ;)

Tak czy inaczej, pirat na koncu zaczął hejtować piractwo, Aq zauważył jego pozytywne strony mimo początkowej niechęci, Alex hmmm dowiedział sie że u mnie gry to nie to samo co książki :D A Jerza robi swoja grę dalej po czym napisze mi jaki ma tytuł a ja ja kupie i pójdę po autograf nawet jeśłi bedzie to przygodówka w stylu Deponi (oby była chociaż tak samo zabawna :D)
_________________
Tak wela szuka jedzenia :D
Ostatnio zmieniony przez Ragi 16 Marzec 2016, 17:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Shake z Ragi
Nie Rag tylko Ragi;)


Wiek: 27
Dołączył: 13 Lut 2012
Skąd: WLKP
Wysłany: 16 Marzec 2016, 17:16   

Gothic kończy dziś 15 lat! stolat sto lat! :D
_________________
Tak wela szuka jedzenia :D
 
 
Odkrywca

Dołączył: 15 Mar 2016
Skąd: Poznań
Wysłany: 16 Marzec 2016, 17:46   

Gothic genialna gra nawet teraz a ma już 15 lat, zadziwiające.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 16