Strona grupy skanlacyjnej Hayate
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

-|-Strona główna grupy Hayate-|-

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Paszoł won, Golgothan! - niedziela - 19 lutego 2017
Autor Wiadomość
Doktor aqvario
Hayate Team
Jego mackowatość


Wiek: 42
Dołączył: 07 Sie 2006
Skąd: Z innego wymiaru
Wysłany: 19 Luty 2017, 23:47   Paszoł won, Golgothan! - niedziela - 19 lutego 2017



     Wszystko zaczęło się tydzień temu w piątek. Podczas odbierania dzieci ze żłobka usłyszałem, że jedna ma zatwardzenie a druga rozwolnienie. Spoko. Jednym uchem wleciało, drugim wyleciało. W końcu to tylko kupka. Jedna zje owoców, druga zje czekoladę, kto by się przejmował. Właśnie kończyliśmy dwutygodniowy urlop, w czasie którego mieliśmy pomalować dziecinny pokój. Uwaga, bo to zrobiliśmy. Znacie to? Plany na to, plany na tamto, a potem zostaje tylko długa lista rzeczy niezrobionych ;P Połowę dnia spaliśmy, drugą połowę przygotowywaliśmy się do malowania, malowaliśmy dwie godziny przed odbiorem dziewczynek ze żłobka. Haha, to dla nas typowe! Trzeba było odpocząć od dzieci, w końcu to urlop! :D Kiedyś wrzucimy zdjęcia na forum. Jak skończymy... ;)



     Dzień wcześniej Lilka dostała telefon od szefowej, że zaraz po urlopie ma szkolenie z pierwszej pomocy, trzy dni, i zamiast do pracy ma iść gdzieś tam, gdzie jest to szkolenie. Ciekawe, że wcale go nie chciała, wpisała mnie na odnowienie tego, co miałem 4 lata temu. Ale szefowa się pomyliła i zapisała ją, kiedy była na urlopie. To takie normalne dla szefów - zawsze coś namieszają, bo czemu nie, jest zabawniej i jest co opowiadać. :D



     Weekend przebiegał całkiem normalnie, czyli jak zwykle z dwójką dzieci - pod koniec niedzieli nie można się już doczekać dnia pracy. xD Ale nieoczekiwanie Vicky zaczęła nam wymiotować. Ok, coś zjadła. Bywa, zazwyczaj tego nie chce, tamto skubnie, niezła mieszkanka potem jest. Poczuje się lepiej, w przedszkolu się nie przyznamy. Tak na marginesie - żłobek/przedszkole mają takie przepisy, że jeśli dziecko wymiotuje, to nie przyjmą go z powrotem w ciągu następnych dwóch dni, bo to może być choroba, którą zarazi inne dzieci. Trzeba więc brać nagły urlop z pracy i zostać z dzieckiem w domu. Trudno się sprzeczać, chociaż jest to upierdliwe do bólu. Ale o tym może innym razem.



     Niestety, Vicky źle się czuła i co chwilę latała do łazienki robić eche eche, jak to sama nazywa. Całą noc. Albo i nie zdążała, więc całą noc coś czyściłem po drodze z dywanu i podłogi. Spała na podłodze, jak nie miała siły wdrapać się na łóżko. W różnych miejscach i pozycjach. Rano byliśmy wykończeni i już było pewne, że to coś więcej. Nooo, trudno, znów będę dzwonił do szefa. Ale hura! Szef też ma być na szkoleniu! :D A z doświadczenia wiem, że wtedy jego służbową komórkę przejmuje jego żona, druga szefowa w innym oddziale. Dobra nasza, wystarczy SMS. :) Od razu poprosiłem o dwa dni.



     Rano byłem tak wykończony, że Lilka pojechała z Renią do żłobka, a potem od razu na szkolenie. A Vicky nie przechodziło. Cały dzień. Była tak zmęczona, że spała na podłodze w łazience i nie dała się ruszyć. Tylko zmieniała miejsce podłogi i pozycje. Też byłem zmęczony, ale pilnowałem, co się dzieje, bo nie zawsze trafiła do kibelka. Niewygodnie jej było. W którymś momencie wchodzę do łazienki, a ona zasnęła z twarzą w nocniku... xD Wiecie? Chciałem wybuchnąć śmiechem, ale zrobiło mi się jej żal. W końcu się nie powstrzymałem i zrobiłem zdjęcie. Nie sądzę, abym przeżył, jeśli je komuś pokażę. ;P



     W nocy spała. I cały następny dzień. Ale nic nie chciała jeść. Już wiedzieliśmy, że to coś więcej i nie skończy się na dwóch dniach wolnego... W środę zadzwoniłem do pracy i wytłumaczyłem szefowej. Mam szczęście, urodziła córkę 4 miesiące wcześniej niż urodziła się nasza druga latorośl. Zrozumiała. Po południu mieliśmy wizytę u lekarza. W trakcie dostałem niemalże błagalne pytanie od szefa, czy wrócę do pracy w czwartek. Niestety lekarz potwierdził nasze przypuszczenia - grypa żołądkowa. I ponowne wymioty wieczorem. No. Bądźmy dobrej myśli, w końcu trzy tygodnie urlopu nie zdarza się często! :D Aczkolwiek tydzień z dzieckiem potrafi wykończyć. ;)



     Modliliśmy się tylko, aby reszta z nas nie zachorowała. Nie wyszło. W środę Lilka w nocy rzygała. Całe szczęście jakoś to zniosła i mimo że słaba, to jednak doczołgała się na egzamin po szkoleniu i do pracy. Ja nie jadłem kilka dni i w sobotę dostałem takiej sraki, że 3/4 dnia spędziłem na kiblu. Lilka polowała na wolne miejsce, żeby zrobić siusiu i ostrzegała, że będzie robić do wanny! xD Renia w piątek dostała gorączki i trzymała ją do dziś. A potem wróciła dawna energia.



     Za każdym razem, gdy leciałem zrobić kolejne siusiu tyłkiem, to obie dziewczynki szły za mną i bawiły się w łazience. Potem zaglądała Lilka, żeby je zabrać, ale w międzyczasie o coś zagadywała, więc w rezultacie srałem w towarzystwie trzech dam xD Ha, ha, ha, ha, ha! W którymś momencie miałem tam niezły ubaw, gdy jeszcze musiałem podetrzeć Vicky po kupce, samemu robiąc swoją... xD



     Wiecie, ja wcale nie byłem tego dnia zły. Ja byłem rozbawiony. I zastanawiałem się, czy mi przejdzie do jutra. No bo co powiem szefowi? "Sorry wodzu, chcę czwarty tydzień wolnego?" xD Dodatkowo postanowiłem sobie tego dnia skończyć skręcanie komputera, ale to temat na innego newsa. Tylko co coś zjem, to trochę boli. Tak, podjadam dzieciom żarcie, bo po paru dniach ssie xD Jedna i druga dają mi po łapach, starsza krzyczy "Moje!", a młodsza wyrywa miseczkę wydając dźwięki w stylu "Bua!" xD Vicky usłyszała z łazienki z wanny, że chrupałem jej płatki kukurydziane i krzyczała, że mam nie ruszać, bo jej... xD Ach to prawo własności :D



     Tak czy inaczej, chyba minął już czas lenistwa i trzeba wrócić do roboty. Chyba nawet mam na to ochotę, pomimo że czuję się słabo i muszę co jakiś czas się położyć lub chociaż oprzeć, bo mi się kręci w głowie. Ale przejdzie, co nie? Przynajmniej się tam doczołgam, w razie czego się zwolnię. :D Mam w sobie więcej pozytywnej energii niż powinienem mieć. Może całe zło wysrałem? Zaraz, czy to nie w "Dogmie" był potwór Golgothan, gówno prosto z piekła? xD Tak, zdecydowanie cały Golgothan ze mnie wyszedł. A potem trzeba posprzątać...













     No, to koniec mojej opowieści. Gratuluję tym, co ją przebrnęli. ;) Mam nadzieję, że będziemy zdrowi, bo nie tak chciałem schudnąć 3 kg. xD A dla was mamy dziś kilka rozdziałów, które udało nam się przygotować po Walentynkach. Trzymajcie się ciepło, unikajcie chorób i do usłyszenia niebawem! :D







_________________
Cross: Bez okularów czuję się jakby oczy mi zabrano. xP
Willfred: Bo za bardzo na nich polegasz. Zamknij oczy i zacznij macać xDD
Aqvario: Witajcie w świecie tentacles! :D


Do mangi nie można podchodzić jak do kochanki - nie można się pieprzyć z każdą stroną!


Ostatnio zmieniony przez aqvario 19 Luty 2017, 23:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Doktor Lilka
Hayate Team
Kapłanka Aqvario


Wiek: 32
Dołączyła: 01 Paź 2007
Skąd: z innej planety
Wysłany: 20 Luty 2017, 00:26   

A więc to to produkowałeś, kiedy nie mogłeś się zająć dziewczynkami? :P

Wczoraj to była masakra... Mam wrażenie, że cały dzień spędziłam, próbując zrobić zupę typu rosół :P Renia miała gorączkę, więc nie dawała się na długo zostawić, a nie chciała zostać u Aqa (pomijając, że nie mógłby się nią długo zajmować, bo ciągle biegał do kibla), no i Vicky też co chwilę coś chciała... Skończyłam gotować zupę około 18 :P

aqvario napisał/a:
W którymś momencie miałem tam niezły ubaw, gdy jeszcze musiałem podetrzeć Vicky po kupce, samemu robiąc swoją... xD

Ja tak raz miałam z Renią... Różnica jest taka, że mała zaraz po zejściu z nocnika, poszła do kąta z zabawkami, chwyciła miseczkę i łyżeczkę i wróciła do nocnika z kupką... Aaaa! Nie, zostaw to! xD
_________________
I znowu nadeszła gorąco-krwista pora roku... T^T
 
 
Profesor Hipek
Hayate Team


Wiek: 24
Dołączył: 07 Lip 2009
Skąd: Elbląg
Wysłany: 20 Luty 2017, 10:17   

Że tak powiem... Gówniana historia... Ale komentarz xD
 
 
Docent Junsu
Hayate Team
świrnięta szajbuska


Wiek: 16
Dołączyła: 21 Kwi 2016
Skąd: Poznań
Wysłany: 20 Luty 2017, 10:54   

XD współczuję
_________________

 
 
Docent Vuko
Hayate Team


Wiek: 36
Dołączył: 25 Gru 2013
Wysłany: 20 Luty 2017, 21:36   

aqvario napisał/a:
No, to koniec mojej opowieści. Gratuluję tym, co ją przebrnęli. ;)

Dziękuje za gratulacje :D
Hipek napisał/a:
Że tak powiem... Gówniana historia...

Dosadne to określenie, acz bardzo trafne xD
Junsu, skoro współczujesz, to co robi to "XD" w twoim poście :D Poza tym czego współczujesz, przecież sam Aq stwierdził, że 3 tygodnie urlopu nie zdarza się często :)
 
 
Docent Junsu
Hayate Team
świrnięta szajbuska


Wiek: 16
Dołączyła: 21 Kwi 2016
Skąd: Poznań
Wysłany: 20 Luty 2017, 22:23   

XD było do Hipka :P
A współczuję do Aq i Lilki, muszą być wykończeni :/
_________________

 
 
Doktor Lilka
Hayate Team
Kapłanka Aqvario


Wiek: 32
Dołączyła: 01 Paź 2007
Skąd: z innej planety
Wysłany: 20 Luty 2017, 22:55   

Niestety się nie skończyło, Vicky się polepszyło i mogła iść dzisiaj do przedszkola, ale Renię dalej męczy gorączka :(
_________________
I znowu nadeszła gorąco-krwista pora roku... T^T
 
 
Docent Vuko
Hayate Team


Wiek: 36
Dołączył: 25 Gru 2013
Wysłany: 20 Luty 2017, 23:00   

No to nie ciekawie :( Czyli dalej się męczycie :C
 
 
Doktor Lilka
Hayate Team
Kapłanka Aqvario


Wiek: 32
Dołączyła: 01 Paź 2007
Skąd: z innej planety
Wysłany: 20 Luty 2017, 23:06   

Uhm, tylko tym razem ja siedzę w domu z dzieckiem, a Aq pracuje :)
_________________
I znowu nadeszła gorąco-krwista pora roku... T^T
 
 
funi
Gość

Wysłany: 22 Luty 2017, 00:33   

wszystko super i świetnie! życzę dalszego zapału. jesteście świetni! :3

tylko pytanko, kiedy nowe chaptery natsume yuujinchou? tęsknie!! :< ♥
 
 
Profesor Hipek
Hayate Team


Wiek: 24
Dołączył: 07 Lip 2009
Skąd: Elbląg
Wysłany: 22 Luty 2017, 00:41   

Dziękujemy. :)
Cytat:
15 luty o 21:55
wyczyścił si
ę


Jest nadzieje. :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 15