Strona grupy skanlacyjnej Hayate
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

-|-Strona główna grupy Hayate-|-

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Dyskusja o audiobookach
Autor Wiadomość
Bombka Spiritusick
Hayate Team
Jerzyfikowany, 69%.


Wiek: 27
Dołączył: 05 Maj 2015
Skąd: wziąć wincyj %?
Wysłany: 29 Listopad 2017, 08:45   Dyskusja o audiobookach

Wydzielone z tematu Co nam się rozmnaża na pulpicie?

aqvario napisał/a:
Hipek, ty też słuchasz audiobooków? Czy ludzie nie czytają już normalnie książek? O.o Serio pytam, bez przytyków i złośliwości. Bo mam wrażenie, że to coraz popularniejsze.

Aq, nie wiem jak tam u innych, ale chyba patrzysz na to nie z tej strony :v
Audiobooków się słucha, jak muzyki, a więc co one zastępują? Ano w moim przypadku właśnie muzykę :v Jadąc samochodem nie słucham jej, tylko audiobooka. Jadąc pociągiem w słuchawkach nie gra muzyka, a lektor czytający jakąś powieść :v Robię coś mało absorbującego? Znowu audiobook :v Idę pobiegać? Zgadnij co mi towarzyszy :P

Książki czytam tak, jak czytałem zawsze, w tych samych okolicznościach :v
W ilu z wymienionych przeze mnie czynnościach można zastąpić audiobooka czytaniem książki? :D

Na pewno są też powody, dla których ludzie decydują się na zamianę książek na audiobooki...
Ale jak mówiłem, mogę wypowiedzieć się tylko za siebie :v

Także w moim odczuciu audiobooki są coraz popularniejsze, ponieważ pozwalają wydajniej gospodarować czasem. Ja w tym roku przesłuchałem już 46 (wliczając w to odcinki seriali pisane specjalnie pod tę formę książki, polecam Jednookiego Króla, Jakuba Ćwieka), a do tego przeczytałem jakieś 7 książek. Mało. A to dlatego, że jak już mam czas poczytać, to najczęściej usypiam po kilku minutach ze zmęczenia :v Dlatego dźwiękoksiążka ratuje moją średnią :D
_________________
Bogu co boskie, cesarzowi co cesarskie. Spiritowi co zajebiste.


- Only god can judge me - he said.
- Guilty - decided Spiritusick.
  
 
 
Cukiereczek aqvario
Hayate Team
Jego mackowatość


Wiek: 42
Dołączył: 07 Sie 2006
Skąd: Z innego wymiaru
Wysłany: 29 Listopad 2017, 10:22   

Ta, czas. Ma to sens. Sam ostatnio męczę książki po kilka miesięcy, bo jak już mam tę chwilę, to padam na pysk. Może to kwestia charakteru, ale ja nie potrafię się skupić na żadnej robocie, gdy słucham, gdy ktoś czyta. Jak coś mało wymagającego, to mogę coś mało wymagającego robić. Ale przy książce otwiera mi się wyobraźnia i gubię rzeczywistość, przestaję nawet słyszeć, że ktoś coś do mnie mówi lub mnie woła. Audiobook tego nie zmienia. Dawno temu próbowałem słuchać. Jakby to powiedzieć - nie zastępuje mi książki, bo i tak nie mogę nic przy nim robić. Albo tracę przyjemność ze słuchania, gdy muszę się skupić na robieniu czegoś innego. Po prawdzie to myślałem, że większość ludzi tak ma, bo prawdziwa wielozadaniowość nie istnieje (psychologiczny fakt). Stąd moje pytanie o odczucia innych. Założę się, że pewnie dokładne pytania o treść takiej przesłuchanej książki wykazałyby brak słuchania ze zrozumieniem ;P (w zależności od skomplikowania roboty wykonywanej przy ich słuchaniu).

Jednak jedno trzeba przyznać. Mało ludzi umie ładnie czytać, śmiem nawet twierdzić, że 90% uczniów opuszczających szkołę potrafi jedynie czytać, o jakiejkolwiek dykcji i artykulacji można zapomnieć. Tak też czytają w głowie, po cichu. Czytanie książek przez aktorów i inne osoby ze staranną wymową, to prawie jak obcowanie z artyzmem. A słyszałem audiobooki robione prawie pod teatr (ach, dawne radio, kto to jeszcze pamięta słuchowiska radiowe...), czyli z efektami dźwiękowymi, jak deszcz, skrzypienie drzwi, kroki, jazdę samochodem itd. Tylko ile współczesnych audiobooków jest robiona tak starannie?
_________________
Cross: Bez okularów czuję się jakby oczy mi zabrano. xP
Willfred: Bo za bardzo na nich polegasz. Zamknij oczy i zacznij macać xDD
Aqvario: Witajcie w świecie tentacles! :D


Do mangi nie można podchodzić jak do kochanki - nie można się pieprzyć z każdą stroną!


Ostatnio zmieniony przez aqvario 29 Listopad 2017, 10:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Bombka Spiritusick
Hayate Team
Jerzyfikowany, 69%.


Wiek: 27
Dołączył: 05 Maj 2015
Skąd: wziąć wincyj %?
Wysłany: 29 Listopad 2017, 11:58   

Część, nie wiele. Słuchowiska są drogie i... też nie każdemu przypadają do gustu. Dla mnie audiobook czytany przez jednego dobrego lektora jest takim zamiennikiem książki... Słuchowiska - te również lubię, ale już nie w tej samej funkcji. Nad tymi już faktycznie musiałbym się w pełni słuchać, a co za tym idzie, nie spełniają swojego zadania jako audiobook dla mnie. By móc się nimi w pełni rozkoszować faktycznie musiałbym założyć swoje domowe słuchawki, odprężyć się na łóżku i nic innego nie robić. A w takich sytuacjach najczęściej jednak wybiorę tradycyjną książkę.

Nie będę się odnosił do tego linku o wielozadaniowości, bo to w sumie dla mnie obcy temat, nigdy o tym nie czytałem to i nie mam tego jak skonfrontować. Wiem natomiast, że jedni ludzie lepiej radzą sobie z wykonywaniem kilku czynności na raz niż inni. Wątpię by osiągali wtedy 100% wydajności co przy skupieniu się na jednym zadaniu, ale nie sądzę by było to bezsensowne :v

Napisali w tym artykule, że ma to sens jedynie przy zadaniach wykonywanych machinalnie...
Cóż, być może w tym rzecz :v Dla mnie słuchanie audiobooka "bez utraty treści" sprawdza się przy chodzeniu, jeździe samochodem, bieganiu i podczas ćwiczeń. A te sytuacje to ~20h tygodniowo, co daje 1-2 audiobooki :v

Jazda samochodem to tutaj najdrażliwszy temat, więc powiem tylko, że porównałbym słuchanie audiobooka podczas prowadzenia do rozmawiania z pasażerami :v Dla jednych jest to naturalne i nie przeszkadza w wykonywanym zadaniu (kilku Hayateńczyków ze mną jechało, mogą się wypowiedzieć, czy było tak strasznie :D), a inni i skupiając się tylko i wyłącznie na drodze dają taki popis umiejętności, że powinni mieć dożywotni zakaz wsiadania za kierownicę :P

Aq napisał/a:
Założę się, że pewnie dokładne pytania o treść takiej przesłuchanej książki wykazałyby brak słuchania ze zrozumieniem ;P

W moim przypadku nawet po przeczytaniu tradycyjnej książki będę miał problemy ze szczegółowymi pytaniami - po prostu mam słabą pamięć, Jerza potwierdzi :v
Nie zauważyłem natomiast różnicy w stosunku do audiobooka. Wyjątkiem był Necronomicon :D Cholerstwo było tak nudne, że albo przy tym po 10 minutach zasypiałem, albo po 15 zapominałem, że tego słucham, wędrując myślami gdzie indziej :v Więc chyba poziom ciekawości danego dzieła też ma spory wpływ :D

Aq napisał/a:
Czytanie książek przez aktorów i inne osoby ze staranną wymową, to prawie jak obcowanie z artyzmem.

Taa... to fakt, pierwsze audiobooki słuchało mi się bardzo dziko i nie przypadły mi do gustu. Dopiero jak przyzwyczaiłem się (trochę na siłę), że to nie ja czytam, a mi się czyta, w pełni je doceniłem.
_________________
Bogu co boskie, cesarzowi co cesarskie. Spiritowi co zajebiste.


- Only god can judge me - he said.
- Guilty - decided Spiritusick.
 
 
Bombka Hipek
Hayate Team


Wiek: 24
Dołączył: 07 Lip 2009
Skąd: Elbląg
Wysłany: 29 Listopad 2017, 17:16   

Miałem ostatnio kilka mało interesujących i monotonnych tasków, w których niestety tasker by mi nie pomógł. Musiałem przez 10+ godzin klikać bezsensownie, więc wolałem posłuchać czegoś, choć nie przeczę... Niektórych książek nie rozumiem, jak się mocno nie skupię, ale to głównie, jak za szybko czyta lektor. :(
 
 
Świeczka Jerza
Hayate Team


Wiek: 24
Dołączyła: 01 Wrz 2014
Skąd: nocą tupta jeż?
Wysłany: 29 Listopad 2017, 18:26   

Spiritusick napisał/a:
W moim przypadku nawet po przeczytaniu tradycyjnej książki będę miał problemy ze szczegółowymi pytaniami - po prostu mam słabą pamięć, Jerza potwierdzi :v
Potwierdzam :v
Jak mi ostatnio opowiadałeś zakończenie jednej książki, żebym mogła sobie odpuścić, bo był słaby, to jednak dosłuchałam go do końca przy okazji prasowania... i jakieś 3/4 tego co opowiedziałeś zgadzało się ze stanem faktycznym XD

Nie cierpię robić czegoś, co zajmuje mnie tylko częściowo. Np. jak prasuję/sprzątam, to nie mam o czym myśleć, a jak oglądam coś mniej wymagającego niż pełnometrażowy film, to mam wrażenie, że marnuję czas i muszę czymś zająć ręce :v Audiobooki pomagają mi wykorzystać nieużywane sektory mózgu i nie marnuję zasobów :D
Do tego, robiąc dwie dopełniające się rzeczy jednocześnie, paradoksalnie lepiej się skupiam na właściwym zajęciu, bo myśli mogę skupić na treści książki/filmu, a nie błądzę po meandrach umysłu i zapominam co robię :v
_________________
Apetyt rośnie w miarę Jerzenia~
Ostatnio zmieniony przez Jerza 29 Listopad 2017, 18:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Prezencik Alexandrus888
Hayate Team
Bóendny KóDz'er


Wiek: 25
Dołączył: 13 Sie 2012
Wysłany: 30 Listopad 2017, 23:34   

Audiobooka można sobie "czytać" w tak zwanym międzyczasie (jadąc gdzieś, robiąc czyszczenie, inne monotonne czynności nie wymagające pełnego skupienia). To trochę tak jak z puszczaniem muzyki w tle, tylko bardziej absorbujące uwagę. Jednak jak biorę książkę to mogę czytać i tylko czytać, nie zajmując się niczym innym.

Ja przyswajam w obu formach. Audiobooka wybieram waśnie gdy mam dużo jakiejś żmudnej roboty, albo nie mam sił na czytanie bo jestem padnięty. Trzeba dodać, że większości tytułów które są na mojej liście nie ma w wersji audio i prawdopodobnie nigdy nie będzie. Jak choćby light nowel w polsce - ledwo to to się utrzymuje na rynku, a jeszcze na dodatek niszowość audiobooka?

aqvario napisał/a:
Założę się, że pewnie dokładne pytania o treść takiej przesłuchanej książki wykazałyby brak słuchania ze zrozumieniem ;P
Nie koniecznie. W moim przypadku przyswajalność tekstu jest na bardzo zbliżonym poziomie. Ale! Jak by już robić badania to trzeba by przetestować ile człowiek zapamiętuje po tradycyjnej lekturze i porównać dopiero oba te poziomy ;]

aqvario napisał/a:
Czytanie książek przez aktorów i inne osoby ze staranną wymową, to prawie jak obcowanie z artyzmem.
Od razu mi się przypomina Roch Siemianowski (mój ulubiony lektor) i jego interpretacja "Bram w piasku". Mamy oto taki fragment tekstu:
Spoiler:

Padłem na kanapę bez cogito czy sum przy moim imieniu.

Zapom...
W pokoiku w tylnej części mojego mózgu pracował dalekopis. Nigdy dotąd nie był używany. Jednak w niebycie, gdzie nie-ja nie istniałem przez spokojną chwilę nie-cza-su, terkotał i wyrzucał z siebie tekst, syntetyzując sobie jakiegoś odbiorcę, któremu mógłby dokuczać i który przypominał mnie...

::: CZY MNIE SŁYSZYSZ, FRED?:::
::: CZY MNIE SŁYSZYSZ. FRED?:::
::: TAK :::
::: TO DOBRZE :::
::: KIM JESTEŚ? :::
::: JESTEM X X X X X X X X X X X X X X :::::: CZY MNIE SŁYSZYSZ, FRED?:::
::: TAK, KIM JESTEŚ?:::
::: JA JESTEMX X X X X X X X WX X X X X X X X X X X X X XARTYKUŁ 7224 CZĘŚĆ C TO JA ZWRÓCIŁEM CI NA NIEGO UWAGĘ:::
::: W PORZĄDKU:::
:::CZY MOŻESZ ZDOBYĆ N-OSIOWY ZESTAW ODWRACAJĄCY?:::
::: NIE:::
::: TO WAŻNE:::
::: ALE I NIEOKREŚLONE:::
::: KONIECZNE:::
::: CO TO JEST DO CHOLERY N-OSIOWY ZESTAW ODWRACAJĄCY? :::
::: CZAS NAZWY ODPOWIEDNIKIX X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X XMASZYNA Z RHENNIUSA. TO URZĄDZENIE:::
::: WIEM, GDZIE JEST. TAK:::
::: IDŹ DO MASZYNY Z RHENNIUSA. SPRAWDŹ JEJ PROGRAM ODWRACAJĄCY:::
:::JAK?:::
::: ZAOBSERWUJ POSTĘPUJĄCE TRANSFORMACJE PRZEDMIOTU PRZEPUSZCZONE GO PRZEZ MOBILATOR:::
::: CO TO JEST MOBILATOR?:::
::: CENTRALNA JEDNOSTKA. PRZEZ KTÓRĄ PRZECHODZI PAS :::
::: NIE DA SIĘ PODEJŚĆ DO NIEJ TAK BLISKO. JEST STRZEŻONA:::
::: NIEZBĘDNE :::
::: DLACZEGO?:::
::: ABY PRZEFORMUŁOWAĆ X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X ABY PRZEX X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X ABY X X X X X X X X X X X X :::
::: CZY MNIE SŁYSZYSZ. FRED?:::
::: TAK :::
::: UDAJ SIĘ DO MASZYNY Z RHENNIUSA I SPRAWDŹ JEJ PROGRAM ODWRACAJĄCY:::
::: A JEŚLI MI SIĘ UDA. CO WTEDY?:::
::: WTEDY SIĘ UPIJ:::
::: POWTÓRZ PROSZĘ:::
::: SPRAWDŹ PROGRAM ODWRACAJĄCY I SIĘ UPIJ:::
::: CZY COŚ JESZCZE?:::
::: NASTĘPNE DZIAŁANIA UWARUNKOWANE PRZEZ NIE OKREŚLONE WYDARZENIA:::
:::: CZY ZROBISZ TO? KIM JESTEŚ?:::
:::: JA X X X X X X X X X X X SPECU X X X X X X X X X X SPEICUS X X X X X X X X X X X X SPECU SPECU SPECU S PEICU SPECU SPEICUS PEICU SPEICU SPECU SPEICUS PEICUS X X X X X X X X X x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x X X X X X X X X X X EICUS PEI X X CUSPE X X ICUS X X X X X X X X X X X X X X X X X X X P EC X X X USPEI X X X XCUSPEICUS PEICUS PEICUS PEICUS PEICUS PEICUS PEICUS PE ICUS PEIC USPEICUS PEICUS PEICUS PEIC US PEICUS SPEIC USPEIC USPEICUS X X X X X x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x XJESTEM ZAPISEMX X XSPEICUSX X X X X X Xx x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x JESTEM ZAPISEMX X XSPEICUSX X X X X X X X x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x x JESTEM ZAPISEMX X:::

ZGADZA SIĘ
::: CZY ZROBISZ O CO CIĘ PROSIŁEM?:::
::: CZEMU NIE?:::
::: WYRAŻASZ ZGODĘ?:::
::: W PORZĄDKU, ZAPISIE. W PORZĄDKU. ZGODA. JESTEM ZAPROGRAMOWANY NA CIEKAWOŚĆ:::
::: DOSKONALE. A ZATEM TO WSZYSTKO O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O O
...nienie.

A oto jego wersja w audiobooku: https://youtu.be/1vagPaMRXCw?t=2h36m8s

aqvario napisał/a:
A słyszałem audiobooki robione prawie pod teatr (...), czyli z efektami dźwiękowymi
Nazywa się je słuchowiskami. Często nie mają jednego lektora, a każda postać ma przypisanego aktora. Ja osobiście tej formy nie lubię za specjalnie. Te dodatkowe "wodotryski" wybijają mnie z rytmu słuchania. Wolę sam sobie w głowie kształtować jak to wszystko co jest opisane wygląda/brzmi.

Spiritusick napisał/a:
Wyjątkiem był Necronomicon :D
Ja miałem 3 takie wyjątki. O dziwo wszystkie to lektury szkolne :D A były nimi: Jądro ciemności, Kordian i (nieco mniej) Dżuma. Normalnie odpalałem książkę i godzinę później orientowałem się, że nie mam pojęcia kto z kim i dlaczego, następnie zaczynałem szukać gdzie się zgubiłem i wracałem jakieś 40-50minut. I po godzinie znów stwierdzałem, że się zgubiłem :D

Spiritusick napisał/a:
przyzwyczaiłem się (trochę na siłę), że to nie ja czytam, a mi się czyta
Ja z tym nie miałem problemu. A to dla tego, że od małego mama mi czytała. Potem się przerzuciłem na audiobooki, a dopiero dużo później zacząłem sam czytać. BTW: do dziś dzień zdarza się że czytam z mamą na zmianę książkę na głos. Fajne doświadczenie ;)
_________________
"Błędy lekarzy i architektów przykrywa się zielenią."
Mój WykładowcaTAJNY PRZEKAZ PERMANENTNY No.1 Gratulacje, Gość! Spam Cię potrzebuje! Czy dołączysz do szeregów Tajnych Spamerów!?
 
 
Bombka Spiritusick
Hayate Team
Jerzyfikowany, 69%.


Wiek: 27
Dołączył: 05 Maj 2015
Skąd: wziąć wincyj %?
Wysłany: 1 Grudzień 2017, 08:08   

Mnie zawsze irytowało tempo czytania innych, będące zdecydowanie zbyt wolnym :v
Na lekcjach już od zerówki szlag mnie trafiał :v

Roch Siemianowski... Taa, to również mój ulubiony lektor...
...jak i wielu słuchaczy audiobooków, koleś wymiata. W jego wykonaniu chyba wszystko brzmiało by ciekawie :v
_________________
Bogu co boskie, cesarzowi co cesarskie. Spiritowi co zajebiste.


- Only god can judge me - he said.
- Guilty - decided Spiritusick.
 
 
Bombka Hipek
Hayate Team


Wiek: 24
Dołączył: 07 Lip 2009
Skąd: Elbląg
Wysłany: 1 Grudzień 2017, 08:25   

Przyznam, że nie czytałem całości waszych wypocin, ale widzę, że nikt tu o tym nie wspomniał i muszę wtrącić, że audiobooki są też niezastąpionym materiałem dydaktycznym. Niektórych rzeczy nie można wynieść zbyt dobrze ze zwykłych książek, nawet potrafiąc poprawnie czytać transkrypcję fonetyczną. Nie ważne, jak wiele znasz słówek z np. angielskiego, to nic ci to nie daje, jeśli nie potrafisz wymówić prostego "queue".

Jeśli ktoś ma z tym problemy, to mogę polecić stronkę: http://english-e-reader.net/
Sam dostałem tę stronę od zaprzyjaźnionej portugalki i w sumie nie muszę nigdzie indziej szukać audiobooków. Jest duży wybór, a byle co można pobrać w kilka minut - więc pochłaniam je po kolei.
 
 
Bombka Spiritusick
Hayate Team
Jerzyfikowany, 69%.


Wiek: 27
Dołączył: 05 Maj 2015
Skąd: wziąć wincyj %?
Wysłany: 1 Grudzień 2017, 08:51   

Korzystamy z Jerzą ze Storytel.pl, tam są i po polsku i po angielsku, a co najważniejsze... legalnie! :O
_________________
Bogu co boskie, cesarzowi co cesarskie. Spiritowi co zajebiste.


- Only god can judge me - he said.
- Guilty - decided Spiritusick.
 
 
Bombka Hipek
Hayate Team


Wiek: 24
Dołączył: 07 Lip 2009
Skąd: Elbląg
Wysłany: 1 Grudzień 2017, 09:01   

Widzisz, ja legalniejszego źródła nie znałem. o.o
 
 
Cukiereczek aqvario
Hayate Team
Jego mackowatość


Wiek: 42
Dołączył: 07 Sie 2006
Skąd: Z innego wymiaru
Wysłany: 1 Grudzień 2017, 11:09   

Spiritusick napisał/a:
Korzystamy z Jerzą ze Storytel.pl, tam są i po polsku i po angielsku, a co najważniejsze... legalnie! :O
Legalnie, bo mają abonament 30 dychy na miesiąc, to i mogą kopsnąć coś autorowi. Poza tym tworzą własne audiobooki:

Cytat:
Storytel Original to historie pisane specjalnie z myślą o audiobookach. To oznacza, że są przygotowane w taki sposób, żeby łatwo było się na nich skupić, bez względu na to, co robisz podczas słuchania.

Nie każda książka sprawdza się jako audiobook. Przyczyną mogą być pełna metafor narracja, mnóstwo różnych bohaterów czy duże przeskoki w czasie, co utrudnia przyswajanie książki w formie słuchanej. W Storytel Original historia skupia się na jednym głównym wątku i kilku bohaterach, a kolejne wydarzenia są opisywane w kolejności chronologicznej, żeby łatwo było zorientować się w fabule.

Masz talent do tworzenia barwnych postaci i porywających historii, które mógłby się sprawdzić jako audiobooki?

Wciąż poszukujemy nowych talentów pisarskich. Wierzymy, że wiele świetnych historii tylko czeka na napisanie, zarówno przez doświadczonych, jak i początkujących pisarzy. Jeśli chcesz dołączyć do grona autorów Storytel Original, prosimy cię o przygotowanie streszczenia fabuły i napisanie odcinka pilotowego, oraz przesłanie ich na adres seryjni@storytel.com.

Więcej informacji uzyskasz tutaj: https://blog.storytel.pl/2017/07/18/storytel-czeka-na-wasze-powiesci-w-odcinkach/


Płacą autorom, gdy słuchacz przesłucha 20% książki, więc gnioty zostają odsortowane ;P
https://www.spidersweb.pl...udiobookow.html

Generalnie ciekawy serwis, jeśli ktoś naprawdę woli słuchać niż czytać. Potem co prawda ma problemy z czytaniem, ale jeśli robi to zamiennie, to jest ok.

Ale nad stroną muszą popracować, jest beznadziejna, znalezienie czegoś i wyselekcjonowanie leży i kwiczy. Nawet te marne trzy filtry, które mają, nie są zapamiętywane podczas przechodzenia pomiędzy sekcjami i trzeba je ustawiać za każdym razem. Także... no. Słabo.

Możliwe, że sam znów spróbuję posłuchać kilku audiobooków. Czasem faktycznie wykonuję mechaniczne prace, gdzie dałoby radę skupić się na czymś jeszcze. :)
_________________
Cross: Bez okularów czuję się jakby oczy mi zabrano. xP
Willfred: Bo za bardzo na nich polegasz. Zamknij oczy i zacznij macać xDD
Aqvario: Witajcie w świecie tentacles! :D


Do mangi nie można podchodzić jak do kochanki - nie można się pieprzyć z każdą stroną!


Ostatnio zmieniony przez aqvario 1 Grudzień 2017, 11:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Bombka Spiritusick
Hayate Team
Jerzyfikowany, 69%.


Wiek: 27
Dołączył: 05 Maj 2015
Skąd: wziąć wincyj %?
Wysłany: 1 Grudzień 2017, 11:31   

Przesłuchałem już dwie serie ze Storytel Oryginal, i jedna była niezła, a druga... To wybitny Jednooki Król, o którym wcześniej wspominałem, gorąco polecam :v

Aq napisał/a:
Legalnie, bo mają abonament 30 dychy na miesiąc, to i mogą kopsnąć coś autorowi.

No cóż, a za co nie trzeba płacić, jeśli chce się mieć legalnie? :v

Aq napisał/a:
Potem co prawda ma problemy z czytaniem, ale jeśli robi to zamiennie, to jest ok.

Nie widzę zależności :v Z czytaniem mają problemy ludzie, którzy... zawsze je mieli :v
Albo nie mają już czasu/siły czytać :D

Aq napisał/a:
Ale nad stroną muszą popracować, jest beznadziejna, znalezienie czegoś i wyselekcjonowanie leży i kwiczy.

Bo to serwis stricte dla urządzeń mobilnych. Nie ma możliwości korzystania z niego na PC-tach. Jedynie apki na iOS/Android :v (chyba, że coś się ostatnio zmieniło)
_________________
Bogu co boskie, cesarzowi co cesarskie. Spiritowi co zajebiste.


- Only god can judge me - he said.
- Guilty - decided Spiritusick.
 
 
Cukiereczek aqvario
Hayate Team
Jego mackowatość


Wiek: 42
Dołączył: 07 Sie 2006
Skąd: Z innego wymiaru
Wysłany: 1 Grudzień 2017, 12:14   

Spiritusick napisał/a:
Aq napisał/a:
Potem co prawda ma problemy z czytaniem, ale jeśli robi to zamiennie, to jest ok.

Nie widzę zależności :v Z czytaniem mają problemy ludzie, którzy... zawsze je mieli :v
Albo nie mają już czasu/siły czytać :D

Jakby ci to powiedzieć. Ludzki mózg tak ewoluował, że musi mieć z czymś fizyczny kontakt. To szeroki temat, nawet gratulacje poprzez poklepanie po ramieniu mają o wiele głębszy dla naszego mózgu efekt, niż przez otrzymanie ich np pisemnie lub przez telefon. Musimy uczyć się całe życie. Kiedy jakiejś umiejętności przestajemy używać, zapominamy i musimy uczyć się jeszcze raz. Wirtualna nauka wiele nie daje. Np na niektórych uczelniach zabraniają robić notatek na komputerach, ponieważ jeśli klikamy w klawisze, zamiast rysowania liter na papierze, to gorzej zapamiętujemy.
http://www.newsweek.pl/wi...y,352728,1.html


Cytat:
U osób używających długopisu o wiele intensywniej pracowały rejony mózgu odpowiadające za funkcje sensomotoryczne, czyli interpretację wrażeń dotykowych, ale też mocno aktywował się tak zwany ośrodek Broki, odpowiedzialny za kształtowanie się mowy oraz łączenie liter w słowa, czyli sprawne czytanie i pisanie. Natomiast u osób piszących na klawiaturze aktywacja obszaru Broki była znacznie słabsza. Zdaniem naukowców oznacza to, że ręczne pisanie o wiele skuteczniej kształtuje sieć połączeń między neuronami odpowiadającymi za pisanie oraz czytanie, co w efekcie pomaga w nauce rozpoznawania liter i płynnego czytania.

Dlaczego? Ponieważ nasz mózg pracuje obrazami. Nie od dziś wiadomo, że ponad 80% informacji przyswajamy za pomocą wzroku. Żeby płynnie czytać, musimy pisać i... czytać. Bo w głowie mamy obrazy. Pocdzas cztyania czyatmy pocąztki i końócwki wyrzaów oraz oceinamy ich dłuogść, porwónując z wzocrami zapmaięatnymi w mózgu. Pisnaie poiwela ten efekt. Przeczytałeś poprzednie dwa zdania bez problemu? To znaczy, że twój mózg ma dobrze wykształcone wzorce, które łatwo radzą sobie z błędami. Osoby, które mało czytają, a dużo słuchają, będą miały z tym problem, bo dalej sylabiizują rzadko używane wyrazy. I będą dukać całe życie. Nie można odstawić książki na rzecz audiobooka. Można uzupełniać jedno drugim.

Co do zapamiętywania, to znany jest fakt, że dzięki napisaniu ściągi często nie musimy z niej korzystać. Bo zapamiętaliśmy, pisząc ją. :)
_________________
Cross: Bez okularów czuję się jakby oczy mi zabrano. xP
Willfred: Bo za bardzo na nich polegasz. Zamknij oczy i zacznij macać xDD
Aqvario: Witajcie w świecie tentacles! :D


Do mangi nie można podchodzić jak do kochanki - nie można się pieprzyć z każdą stroną!


 
 
Bombka Spiritusick
Hayate Team
Jerzyfikowany, 69%.


Wiek: 27
Dołączył: 05 Maj 2015
Skąd: wziąć wincyj %?
Wysłany: 1 Grudzień 2017, 12:36   

Co do zapamiętywania przez pisanie ręczne to absolutnie się zgadzam, pisanie ściąg zawsze zmniejszało konieczność ich wykorzystywania, pisanie jest czynnością bardziej złożoną, ale co do czytania...

Żeby mieć tak ograniczony kontakt z tekstem, by wpłynął znacząco na nasze umiejętności czytania, w dzisiejszych, przepełnionych informacjami czasach, to naprawdę trzeba się postarać :v To już nie jest podział w kategorii audiobook zamiast książki, a radio i telewizja, zamiast komputera, komórki, gazety i książki :v

Jeśli ktoś czytał książki i zamienił je kompletnie na audiobooki, to jest dość spora szansa, że jest osobą na tyle oczytaną, że na co dzień korzysta chociaż z komputera, lub czyta gazety :v
A tym, którzy od razu wzięli się audiobooki bo czytać nie lubią... u nich też ciężko będzie zanotować zmianę w umiejętnościach czytania, bo od początku były marne :v

Czyli...
Jego Najzajebistszość napisał/a:
Z czytaniem mają problemy ludzie, którzy... zawsze je mieli :v


Zapewne znajdą się wyjątki, które zatraciły zdolność czytania na rzecz audiobooków... Ale uważam, że będą to właśnie wyjątki :v
_________________
Bogu co boskie, cesarzowi co cesarskie. Spiritowi co zajebiste.


- Only god can judge me - he said.
- Guilty - decided Spiritusick.
 
 
Cukiereczek aqvario
Hayate Team
Jego mackowatość


Wiek: 42
Dołączył: 07 Sie 2006
Skąd: Z innego wymiaru
Wysłany: 1 Grudzień 2017, 13:15   

Spiritusick napisał/a:
Żeby mieć tak ograniczony kontakt z tekstem, by wpłynął znacząco na nasze umiejętności czytania, w dzisiejszych, przepełnionych informacjami czasach, to naprawdę trzeba się postarać
Wcale nie. Średnio nie używamy dużej ilości wyrazów. Z tego, co pamiętam jakieś statystyki, co coś koło 3 tys. wyrazów. W książkach jest znacznie więcej wyrazów, często do ok. 10 tys. A jak wspominałem, musisz sobie w mózgu wytworzyć ich wzorce, inaczej zwalniasz czytanie i sylabizujesz.

Nie bierz pod uwagę internetu. Jak myślisz, dlaczego taka plaga "puki", "dla czego" czy "na prawdę"? Bo sobie z internetu, a nie z książek takie wzorce w głowach młodzież porobiła. Bo zamiast czytać książki, czytają internet. Ile młodych osób czyta gazety? Nawet newsy w internecie, a te korekty nie mają. Onet roi się od błędów, które nie zaistniałyby w wersji papierowej. Książki są najpoprawniej wydawanymi tekstami.

Telewizja nie pomaga, tam ważna jest szybkość przekazywania informacji, więc teksty są krótko i jeszcze w ruchu. Nawet w kinie ludzie nie nadążają z czytaniem wszystkiego. To nie są miejsca dobre do ćwiczeń. Lepszy papier w ręku (albo ebook). Gazeta lub książka. Gazety są w odwrocie, bo internet je zjadł. Zostają książki, rachunki i upomnienia z banków xD A, ulotki i reklamy, często pisanie wbrew regułom językowym :|

A tak w ogóle: Z czytaniem mają problemy ludzie, którzy nie ćwiczą czytania. Bo mięsień nieużywany zanika ;P Wsiądź do samochodu po 4 latach niejeżdżenia. To samo będzie z czytaniem. Ale jednocześnie przyznaję ci rację, bo to, czego nauczyliśmy się najwcześniej zostaje w mózgu najdłużej. Więc to chyba niemożliwe, aby całkiem zapomnieć literek ;P Można je po prostu od początku kiepsko umieć składać.
_________________
Cross: Bez okularów czuję się jakby oczy mi zabrano. xP
Willfred: Bo za bardzo na nich polegasz. Zamknij oczy i zacznij macać xDD
Aqvario: Witajcie w świecie tentacles! :D


Do mangi nie można podchodzić jak do kochanki - nie można się pieprzyć z każdą stroną!


 
 
Bombka Spiritusick
Hayate Team
Jerzyfikowany, 69%.


Wiek: 27
Dołączył: 05 Maj 2015
Skąd: wziąć wincyj %?
Wysłany: 1 Grudzień 2017, 13:30   

Masz rację w tym co napisałeś, książki są i pewnie będą najbardziej... hmm... rzetelnym materiałem do czytania, tak uogólniając :v

Chodzi mi przede wszystkim o to, że sam audiobook nie jest w tym przypadku szkodliwy :v
Czytanie a jazda samochodem to dwie różne rzeczy... Przy tym drugim, tak samo jak w przypadku korzystania z roweru, rolek, pływania czy chociażby pisania, o którym wspominałeś wcześniej, wykorzystujemy pamięć mięśniową... Ta faktycznie z czasem będzie zanikać, ale nie do tego stopnia raczej, by kompletnie wypaczyć daną umiejętność :v Na rowerze nie jeździłem od dobrych 8 lat, a raczej się nie zabiję gdy wsiądę na niego teraz :v Kilkanaście minut na "odświeżenie pamięci" i "będzie dobrze" :P

Natomiast w przypadku czytania... Mózg nie jest mięśniem i takowych niewiele w tym procesie wykorzystuje, przez co zatracanie tej umiejętności będzie jeszcze powolniejsze :v

A użytkowników audiobooków w dużym uproszczeniu podzielić możemy na tych, którzy czytać lubili i lubią, a z pewnych względów/w pewnych okolicznościach, słuchanie książki jest dla nich wygodniejsze, co nie zmienia faktu, że są raczej oczytani... I na takich, którym zabrania audiobooka nie pomoże, bo książki kijem nie tkną i nigdy sztuki czytania nigdy dobrze nie opanowali :v

Aq napisał/a:
Jak myślisz, dlaczego taka plaga "puki", "dla czego" czy "na prawdę"? Bo sobie z internetu, a nie z książek takie wzorce w głowach młodzież porobiła.

Tu się nie zgodzę. Podałeś przykłady zwykłych nieuków, bądź ludzi którzy nigdy nie przywiązywali wagi do opanowania rodzimego języka. Znam wiele osób starszej daty, które do tej pory z internetu nie korzystają, a takie "byki" są u nich na porządku dziennym. Jak się zapewne domyślasz, czytanie nigdy nie było ich pasją :v
_________________
Bogu co boskie, cesarzowi co cesarskie. Spiritowi co zajebiste.


- Only god can judge me - he said.
- Guilty - decided Spiritusick.
Ostatnio zmieniony przez Spiritusick 1 Grudzień 2017, 13:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Świeczka Jerza
Hayate Team


Wiek: 24
Dołączyła: 01 Wrz 2014
Skąd: nocą tupta jeż?
Wysłany: 1 Grudzień 2017, 19:36   

aqvario napisał/a:
Książki są najpoprawniej wydawanymi tekstami.
A i tak w każdej książce znajduję paskudne literówki i ortografy :v

Co do nauki czytania, to paradoksalnie ciągłe czytanie wcale nie polepszy znacząco naszych zdolności. Istnieją badania, które udowodniły, że łatwiej się czegoś nauczymy, jeśli nie będziemy się tym katować, a zamiast tego będziemy przeplatać czynności. Czyli jeśli mamy przeczytać lekturę, to zamiast pochłonąć ją na raz, żeby mieć ją z głowy, lepiej przeczytać np. rozdział, a potem zająć się czymś zupełnie innym, np. pracą domową z matematyki, po czym czytamy następny rozdział, po którym odrabiamy angielski, itd. W ten sposób mózg za każdym razem jest zmuszony do wysiłku, do przestawienia się z pisania cyferek na czytanie literek a do tego jeszcze do przypomnienia sobie, co się działo w książce do tej pory. Nie dość, że efektywniej przyswajamy płynne czytanie, to jeszcze lepiej zapamiętujemy fabułę, czysty profit :D
_________________
Apetyt rośnie w miarę Jerzenia~
 
 
Cukiereczek aqvario
Hayate Team
Jego mackowatość


Wiek: 42
Dołączył: 07 Sie 2006
Skąd: Z innego wymiaru
Wysłany: 13 Grudzień 2017, 20:34   

Nie no, cokolwiek robimy na siłę, to się tym katujemy. Jeśli ktoś nie lubi czytać, to trudno. Ale płynność czytania jest akurat czynnością jak pisanie. Kiedyś w szkołach była kaligrafia i ludzi bazgrzących jak kura pazurem było naprawdę mało. Bo może i na siłę, ale w końcu po iluś latach się nauczyli. To samo z czytaniem, trzeba przymusić, aby sylabizujący uczeń nie kończył gimnazjum. Dziś jest o wiele więcej rozpraszaczy - telewizja, komputery, konsole, interaktywne zabawki. To one są wyzwaniem. Ostatecznie każdemu da się znaleźć historię, którą chętnie posłuchają - jeśli rodzice znajdą czas na czytanie. Sami wpadli w pułapki nowoczesnego, zjadającego czas świata.

Dzielenie zadań na odcinki bodajże 25 minutowe, to strzał w dziesiątkę. Gdzieś czytałem jakieś badania, które mówiły o tym. O, znalazłem, Technika Pomidora xD
https://en.wikipedia.org/wiki/Pomodoro_Technique
Także Jerza, masz rację. Ale pod pojęciem "ciągłe czytanie" miałbym raczej na myśli czytanie regularne, czyli np codziennie pół godziny. I znów audiobooki mogą się przydać, jeśli nie mamy obok siebie kogoś, kto czyta ładnie, z dykcją. Bo jak inaczej nauczyć się wymowy?

Spiryt, nie mam pojęcia, czy po audiobooki sięga więcej osób, które także czytają, czy więcej, które odchodzą od czytania lub nigdy dużo nie czytały. Przedstawiłem swoje obawy, ale w sumie bez tej wiedzy nie jestem w stanie udowodnić ich prawdziwości... Dlatego sobie tu gdybamy w paru kwestiach ;P

Ale akurat z tą pamięcią mięśniową nie do końca masz rację. Same mięśnie nie mają pamięci. Pamięć to mózg i realizuje się ją poprzez połączenia neuronów. Długo ćwiczona umiejętność powoduje wytworzenie siatki neuronów o optymalnych połączeniach, dzięki czemu nabierasz odruchów. Wiedzą to wszyscy ćwiczący sztuki walki. Szybkość reakcji, to krótka sieć połączeń i oczywiście ciało zdolne wykonać polecenia. Taką samą zdolność można wytworzyć poprzez naukę mózgu do innych czynności, nie tylko fizycznych, jak np rozpoznawanie dźwięków czy obiektów na obrazkach. To tylko sieć połączeń neuronów w mózgu. I ta sieć się zmienia, bo objętość mamy ograniczoną, neurony giną i nowe się nie tworzą, a umiejętności nie ćwiczone zwalniają miejsce na inne umiejętności. Całkiem nie zapomnisz pewnie niczego, ale może się okazać, że potrzeba sporo czasu na ponowną naukę...
_________________
Cross: Bez okularów czuję się jakby oczy mi zabrano. xP
Willfred: Bo za bardzo na nich polegasz. Zamknij oczy i zacznij macać xDD
Aqvario: Witajcie w świecie tentacles! :D


Do mangi nie można podchodzić jak do kochanki - nie można się pieprzyć z każdą stroną!


 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 14