Strona grupy skanlacyjnej Hayate
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

-|-Strona główna grupy Hayate-|-

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Hipek
12 Październik 2018, 18:57
Włajaż, włajaż - środa - 15 sierpnia 2018
Autor Wiadomość
Szkielet z Al Pachinko
Hayate Team
Doujin Maker


Wiek: 23
Dołączył: 05 Mar 2016
Skąd: Lublin
Wysłany: 15 Sierpień 2018, 20:41   Włajaż, włajaż - środa - 15 sierpnia 2018

     Już połowa sierpnia, czujecie to? o.O Ależ ten czas szybko leci.




     Gdyby się tak dłużej zastanowić, to akurat tegoroczny sierpień jest tak napstrzony "czerwonymi" kartkami w moim kalendarzu, że powinienem był ogarnąć się dość dawno. Stąd z jednej strony szkoda, że lato mija, z drugiej - czekam na koniec miesiąca, na tegoroczny H-con. Hayateńskie wyjazdy dotychczas mnie nie zawiodły i liczę, że ten podtrzyma serię. Zwłaszcza, ze będzie na swój sposób wyjątkowy.



     Zapytacie jak moje wakacje? Na luzie, w tym roku wypocząłem za dwóch i spokojnie oddaję się swoim pasjom. Jedyny ciekawszy epizod, o którym mógłbym wspomnieć, to mój wyjazd z kumplem do Monachium.



     Zacznijmy od tego, że wybieraliśmy się na mecz Bayernu z Manchesterem United. Cóż, spotkanie może i było towarzyskie, ale biorąc pod uwagę zespoły i cenę za bilet, warto było. Takie spotkanie w meczu o stawkę kosztowałoby nas pewnie z 4 razy drożej. Wracając do tematu - nasz wyjazd miał być prosty: przylot w niedzielę, wylot w poniedziałek. Bilety lotnicze w obie strony zaklepane, bilety na busa z lotniska w Memmingen do Monachium (i na odwrót) zaklepane... I to w sumie tyle z zaplanowanych przez nas rzeczy.



     Jakby to delikatnie ująć... Sporo rzeczy nam nie wyszło. Pierwsza rzecz wylazła jeszcze w Polsce, gdy jechaliśmy na lotnisko pociągiem - wiecie, że stacja Modlin jest oddalona od lotniska Modlin o około 5 km? My nie wiedzieliśmy. O naszych... Perypetiach... Mógłbym pisać długo, ale ograniczę się tylko do jednego wydarzenia: kupowania piwa na stadionie.



     No bo wiecie - pójść na mecz w Niemczech i nie napić się piwa? Nie może być. No więc razem z kumplem wchodzimy na stadion, rozglądamy się, jest barek. I stać nas na dwa piwa. Stajemy w długaśnej kolejce. Po jakichś 15 minutach czekania nadchodzi nasza kolej. Pracownica za ladą zaczyna nawijać po niemiecku, a jako że z nas dwóch tylko ja uczyłem się tego języka (4 lata temu, w ogóle go nie używam), to pada magiczna prośba o angielski i dowiadujemy się, że akceptują tylko specjalne karty, które można zakupić przy schodach. Mówi się trudno - szorujemy do kolejnej długaśnej kolejki i czekamy kolejny kwadrans. W międzyczasie okazało się, że karty, o których wcześniej pisałem, są wartości tylko i wyłącznie 10 euro. Mieliśmy przygotowane mniej, więc zaczęliśmy szukać eurocentów po portfelach do pełnej dziesiątki. Aż wreszcie nadchodzi upragniona chwila - podchodzi do nas pani, stoimy my i kilku młodych Niemców obok.

- Hallo.

- Hallo.

     Tu wyciągam rękę z pieniędzmi, zaciśniętą w pięść, żeby nie wypadły monety. Mówię:

- Zehn Euro (10 euro).

     Pani podsuwa dłoń, rozbrzmiewa dźwięk sypanego bilonu (mieliśmy tylko piątaka w papierku).

- Oh mein Gott (O mój Boże) - słyszę odpowiedź. Pani wzdycha i dorzuca coś jeszcze, chyba coś o tym, że przyjmują pieniądze tylko w banknotach. Niemcy dookoła zaczynają się śmiać. Pani mięknie i zaczyna liczyć drobniaki rozsypane w dłoni - panowie dookoła dołączają i zaczynają szybko sumować.

- Richtig? (Zgadza się?)

- Richtig! (Zgadza się!) - cieszą się Niemcy, ktoś mnie nawet po plecach poklepał :v



     Pani wzdycha i daje nam kartę do barku! Szybkie "Danke!" i lecimy po piwo. Znowu 15 minut w kolejce, ale to nie jest ważne. Przecież mamy kartę, odstaliśmy swoje i zaraz mamy siadać i oglądać meczyk.

- Zwei Bier, bitte (Poprosimy dwa piwa) - mówię podając kartę, pani coś po niemiecku. Tradycyjna prośba o angielski. I wiecie co?



     Dawali jakiś specjalny kubeczek za 2,5 euro i ostatecznie stać nas było tylko na jedno piwo.










Ostatnio zmieniony przez Hipek 15 Sierpień 2018, 20:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Aratar
Valar


Wiek: 25
Dołączył: 25 Lut 2012
Skąd: Głogów
Wysłany: 18 Sierpień 2018, 09:20   Re: Włajaż, włajaż - środa - 15 sierpnia 2018

Al Pachinko napisał/a:
Już połowa sierpnia, czujecie to? o.O Ależ ten czas szybko leci.

Nom, wydaje się jakbym dopiero wczoraj studia kończył a tu już powoli za jakąś robotą trzeba się rozglądać bo mnie jeszcze rodzice z domu wyrzucą za nic nie robienie :P
_________________
Laureat nagrody "Złotej łyżeczki honorowego nabywcy"
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,02 sekundy. Zapytań do SQL: 16