Strona grupy skanlacyjnej Hayate
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

-|-Strona główna grupy Hayate-|-

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: aqvario
2 Grudzień 2013, 03:16
Już niedługo, coraz bliżej... - poniedziałek - 13 maja 2013
Autor Wiadomość
słońce Lilka
Hayate Team
Kapłanka Aqvario


Wiek: 34
Dołączyła: 01 Paź 2007
Skąd: z innej planety
Wysłany: 13 Maj 2013, 14:19   Już niedługo, coraz bliżej... - poniedziałek - 13 maja 2013



Jest taka piosenka nieodłącznie związana z majem... Której tekst najczęściej nieziemsko wkurza maturzystów... Którzy w ramach zemsty śpiewają ją następnemu pokoleniu xD No serio mówię. Gdy byłam w liceum, to właśnie tak się robiło. I tak tekst piosenki Matura prześladował kolejnych maturzystów xD A może to się już skończyło i teraz nikt nie trzęsie portkami?

A co jest najgorsze dla większości maturzystów...?






Osobiście nigdy nie mogłam zrozumieć tych, co mają z nią problemy. Przecież te zadania są z roku na rok łatwiejsze! Można by wręcz powiedzieć "za moich czasów...", ale to byłaby przesada xD Umówmy się, że każdy ma swoją mocniejszą i słabszą stronę. I zapewne jak kilka osób nie może zrozumieć, co trudnego jest w języku niemieckim i dlaczego miałam z niego pałę (to była pierwsza liceum, to się nie liczy!), tak ja nie mogę zrozumieć tych, co mają problemy z matmą ;)

Aż przypomniał mi się dowcip doskonale ilustrujący spadek poziomu nauczania matematyki. Pewnie już go znacie, ale co tam (jakoś trzeba uzyskać tę Aqową ilość znaków w aktualce)...



1950 r.

Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Wycięcie drzewa na to drewno kosztowało go 4/5 tej kwoty. Ile zarobił drwal?

1980 r.

Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Wycięcie drzewa na to drewno kosztowało go 4/5 tej kwoty - czyli 80 zł. Ile zarobił drwal?

2000 r.

Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Wycięcie drzewa na to drewno kosztowało go 4/5 tej kwoty, czyli 80 zł. Drwal zarobił 20 zł. Zakreśl liczbę 20.

2010 r. (tylko dla zainteresowanych)

Drwal sprzedał drewno za 100 zł. W tym celu musiał wyciąć kilka starych drzew. Podzielcie się na grupy i odegrajcie krótkie przedstawienie, w którym postarajcie się przedstawić, jak w tej sytuacji czuły się biedne zwierzątka leśne i rośliny. Przekonajcie widza, jak bardzo niekorzystne dla środowiska jest wycinanie starych drzew.

2013 r.

Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Pokoloruj drwala.



Prawda, że czarny humor? :P Mam nadzieję, że zadania na maturze nie wyglądają aż tak źle ;) No ale koniec już tego gadania, przed wami rozdziały! Niewiele, ale zawsze coś ;)

 
 
serduszko Miu
Aye Sir!


Wiek: 27
Dołączyła: 09 Lis 2011
Skąd: Wrocław
Wysłany: 13 Maj 2013, 15:11   

Bardzo chciałabym pokolorować drwala na maturze, ale niestety miałam zadania typu: pociąg z punkty A do punku B jedzie z prędkością 120 km/hm Oblicz średnicę słońca.
Oczywiście mówię tu o zadaniach otwartych. Zamknięte były banalne zwłaszcza, że miało się kalkulator i tablice matematyczne. Skoro mi dupy nie urwało (a miałam być nie dopuszczona do matury, bo miałam pałę na koniec z matmy) to nie jest takie trudne ;p
Uważam, że z matmą tak ciężko w społeczeństwie, bo nauczyciele nie umieją jej uczyć :)
 
 
słońce aqvario
Hayate Team
Jego mackowatość


Wiek: 44
Dołączył: 07 Sie 2006
Skąd: Z innego wymiaru
Wysłany: 13 Maj 2013, 16:10   

Niektórzy mają dar nauczania, a niektórzy nie. Sądzę, że średnia statystyczna wśród nauczycieli się nie zmieniła. Ale jakoś ludzie uczący się w latach 1980-2000 zdawali z o wiele trudniejszymi zadaniami. I co? Ci nauczyciele nadal nie uczą? W mojej miejscowości owszem. Ja myślę, że za bardzo się teraz pobłaża uczniom, to raz, a dwa - za dużo rzeczy odciąga ich od nauki. Widziałem to wczoraj na CM, gdy padł serwer, podniósł się raban, że nie mogą ludki czytać, żądali (z błędami ortograficznymi), aby natychmiast przywrócić, bo oni muszą dziś skończyć czytać mangę. A to, że matury? Cóż... Jakoś to będzie. No i mamy rezultaty. Nie bez powodu rodzice ciągle prosili mnie o zakładanie haseł na komputery, gdy jeszcze składałem i robiłem ludkom sprzęty w Polsce. Nie mogli sobie poradzić z dzieciakami, które zbierały pały w szkole.
_________________
Cross: Bez okularów czuję się jakby oczy mi zabrano. xP
Willfred: Bo za bardzo na nich polegasz. Zamknij oczy i zacznij macać xDD
Aqvario: Witajcie w świecie tentacles! :D


Do mangi nie można podchodzić jak do kochanki - nie można się pieprzyć z każdą stroną!


 
 
serduszko Miu
Aye Sir!


Wiek: 27
Dołączyła: 09 Lis 2011
Skąd: Wrocław
Wysłany: 13 Maj 2013, 16:21   

Widocznie jesteś tak stary :) W mojej szkole byli sami nowi nauczyciele. No jeden najlepszy odszedł na emeryturę jak byłam w drugiej klasie. Ale u niego wszyscy umieli matmę :)
Uważam, że powinno się umieć podstawy podstaw. Podstawowe wzory i działania. Nie potrzebuje rozwiązywać działań na pół strony. Chodziłam na korki z matmy umiałam wszystko. Przychodziłam na sprawdzian- jedynka. Bo przecież zadania nie mogą być proste, żeby sprawdzić, czy uczeń umie zastosować wzór. Lepiej 10 przykładów po chińsku. Od podstawówki do liceum chodziło 3 osoby na krzyż do tablicy, bo reszta nic nie rozumiała, a z programem trzeba iść dalej. I nie... nie byłam przywiązana do kompa ;p
Ostatnio zmieniony przez Miu 13 Maj 2013, 16:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
aj
Gość

Wysłany: 13 Maj 2013, 17:00   

Nie chciałbym być niemiły, ale to co jest obecnie na maturze z matmy to są właśnie podstawy podstaw, wypisz wymaluj program dawnej podstawówki. Jak ktoś nie wierzy, to zachęcam do poszukania starych podręczników. Kiedyś matura oznaczała wykształcenie średnie, obecnie zdaje się dominować opinia, że jest to coś, co się należy każdemu, niezależnie od tego, co dany osobnik sobą reprezentuje.
 
 
serduszko Miu
Aye Sir!


Wiek: 27
Dołączyła: 09 Lis 2011
Skąd: Wrocław
Wysłany: 13 Maj 2013, 17:17   

Matura tak, przecież napisałam to :) Ale to co jest na lekcjach nie jest dla mnie podstawą podstaw :)
 
 
kotek Alexandrus888
Bóendny KóDz'er


Wiek: 26
Dołączył: 13 Sie 2012
Wysłany: 13 Maj 2013, 18:07   

To co jest na lekcjach faktycznie nie jest podstawą podstawy. Nawet do tego poziomu nie sięga!
Prosty przykład: moja mama jak była w liceum na profilu humanistycznym na matmie podstawowej miała całki. Musiała je znać, więc znała (dobra były inne czasy i na maturze można było ściągać, ale ludzie mieli tyle przyzwoitości by ściągnąć na 3 a nie na 5). A ja? W klasie mat-inf, gdzie większość ludzi szła na polibudę, miałem je wprowadzone na drodze łaski przeogromnej, w wyjątku wyjątkowym, na specjalną prośbę rodziców. Potem poszedłem na studia i profesor powiedział, że wszyscy powinni już to znać, ale dla gamoni powtórzy - jeden wykład. 3/4 roku (było nas z 60 osób) dalej pyta się "co to jest to 'dx' przecież pisze się 'xD'?"
 
 
serduszko Miu
Aye Sir!


Wiek: 27
Dołączyła: 09 Lis 2011
Skąd: Wrocław
Wysłany: 13 Maj 2013, 18:24   

Bo wiążesz to ze studiami. Mi do życia naprawdę nie są potrzebne całki. Powinno być jak z chemią, fizyką i geografią. Nikt nie musiał się jej uczyć w późniejszych klasach a jak chciał to były fakultety.
Ostatnio zmieniony przez Miu 13 Maj 2013, 18:25, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
słońce aqvario
Hayate Team
Jego mackowatość


Wiek: 44
Dołączył: 07 Sie 2006
Skąd: Z innego wymiaru
Wysłany: 13 Maj 2013, 18:39   

A potem ja mówię Lilce, że Kuba leży koło Japonii, tak? Tak, jestem słaby z geografii. Miałem ją tylko w podstawówce i to co pamiętam, to wymagania znajomości, który kraj jest dobry w produkcji czegoś tam i na którym miejscu jest w świecie w wydobyciu czegoś innego. Dziś ludzie nie potrafią nawet wymienić najwyższych szczytów kontynentów :/

O ile rozumiem, że całek nie trzeba znać, to jednak wypada znać miejsce położenia KAŻDEGO kraju na świecie. Nawet jeśli jest to Timor (tak, pracowałem z gośćmi z tego kraju ^^).
_________________
Cross: Bez okularów czuję się jakby oczy mi zabrano. xP
Willfred: Bo za bardzo na nich polegasz. Zamknij oczy i zacznij macać xDD
Aqvario: Witajcie w świecie tentacles! :D


Do mangi nie można podchodzić jak do kochanki - nie można się pieprzyć z każdą stroną!


 
 
słońce Lilka
Hayate Team
Kapłanka Aqvario


Wiek: 34
Dołączyła: 01 Paź 2007
Skąd: z innej planety
Wysłany: 13 Maj 2013, 18:43   

aqvario napisał/a:
Tak, jestem słaby z geografii.

Mi się bardziej podobała nasza sprzeczka o Nepal i Himalaje :)
_________________

 
 
słońce aqvario
Hayate Team
Jego mackowatość


Wiek: 44
Dołączył: 07 Sie 2006
Skąd: Z innego wymiaru
Wysłany: 13 Maj 2013, 18:47   

To nie był Nepal, to była Mongolia, twierdziłem że jest w Tybecie (znaczy na tym wielkim płaskim kawałku za Himalajami) xD
_________________
Cross: Bez okularów czuję się jakby oczy mi zabrano. xP
Willfred: Bo za bardzo na nich polegasz. Zamknij oczy i zacznij macać xDD
Aqvario: Witajcie w świecie tentacles! :D


Do mangi nie można podchodzić jak do kochanki - nie można się pieprzyć z każdą stroną!


 
 
Aratar
Valar


Wiek: 26
Dołączył: 25 Lut 2012
Skąd: Głogów
Wysłany: 13 Maj 2013, 19:50   Re: Już niedługo, coraz bliżej... - poniedziałek - 13 maja 2

Lilka napisał/a:

Umówmy się, że każdy ma swoją mocniejszą i słabszą stronę.

Dlatego maturzyści dostają tą "Księgę z czarną magią" w postaci tablic matematycznych. Wystarczy czytać co jest tam napisane - z tego co pamiętam przy każdym wzorze jest nawet legenda co poszczególne literki, bo to o nie najczęściej się rozchodzi, oznaczają.

aqvario napisał/a:
to była Mongolia, twierdziłem że jest w Tybecie

O.o
Bardzo ciekawych rzeczy się człowiek dowiaduje :P
_________________
Laureat nagrody "Złotej łyżeczki honorowego nabywcy"
Ostatnio zmieniony przez Aratar 13 Maj 2013, 19:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
kotek Alexandrus888
Bóendny KóDz'er


Wiek: 26
Dołączył: 13 Sie 2012
Wysłany: 13 Maj 2013, 23:55   

Miu napisał/a:
Bo wiążesz to ze studiami. Mi do życia naprawdę nie są potrzebne całki.

Nie o to chodzi. Do życia jest potrzebna wiedza podstawowa. Tą zdobywa się w podstawówce. W LO (tj. w Liceum Ogólnokształcącym) jak sama nazwa wskazuje zdobywamy wiedzę ogólną - to znaczy nasz jakąś tam wiedzę (taką podstawową) ze wszystkich dziedzin nauki. Problem w tym, że z roku na rok w tej podstawie zawiera się coraz mniej.
Zresztą w szkołach jest od groma rzeczy całkowicie zbędnych do życia, ale które trzeba znać. Bo. na przykład, co mnie obchodzi że woda to tlenek wodoru o wzorze H2O? Wystarczy iż zapamiętam, że mogę ugasić nią zarówno pragnienie jak i pożar.
 
 
serduszko Miu
Aye Sir!


Wiek: 27
Dołączyła: 09 Lis 2011
Skąd: Wrocław
Wysłany: 14 Maj 2013, 00:35   

Nie sądzę, żeby program się zaniżał. Wręcz przeciwnie. Tam gdzie ja kolorowałam, przybijałam pieczątki i robiłam ludziki z warzyw to mój brat cioteczny zdaje sprawdziany z tematu Unii Europejskiej.
W przedszkolu wariowałam na powietrzu, bawiłam się w kółko graniaste i inne zabawy ludzi pierwotnych. Tak teraz są zajęcia z tańca, trzy języki i różne inne rzeczy.

To że matura jest prosta to inna bajka. Jej celem jest, żeby zdała jak największa ilość ludzi. Dlatego też dopasowuję poziom matury do każdego rocznika. Układają ją według wyników matury próbnej.
 
 
kotek Alexandrus888
Bóendny KóDz'er


Wiek: 26
Dołączył: 13 Sie 2012
Wysłany: 14 Maj 2013, 07:35   

nie wiem do jakiego przedszkola chodziłaś ty, a do jakiego twój brat cioteczny, ale moje pierwsze wrażenie to, że ty do państwowego, on prywatnego. Jeżeli się mylę to mnie popraw.

A nawet jeśli: zgoda na niższych poziomach nauki poziom może i wzrasta (choćby kontrowersyjne posyłanie 6 latków do szkół; ma to podobno mieć pozytywny wpływ na poziom wiedzy maluchów), ale na pewno nie na wyższych. Przytoczone przeze mnie już całki: kiedyś każdy matoł po LO musiał je umieć, teraz to czarna magia, ale to nie wszystko: myślisz, że jak zmniejszą ilość lekcji historii to program nie ulegnie zmianie?
Jeżeli tak to wtedy nauczyciele się z nim nie wyrobię, i wyrośnie pokolenie które wie wszystko o Starożytnym Rzymie, może nawet o czasach szlacheckich, ale nie będzie miało pojęcia o czasach współczesnych (historie obu WŚ, czasy PRL-u)
 
 
Aratar
Valar


Wiek: 26
Dołączył: 25 Lut 2012
Skąd: Głogów
Wysłany: 14 Maj 2013, 08:43   

Alexandrus888 napisał/a:
myślisz, że jak zmniejszą ilość lekcji historii to program nie ulegnie zmianie?
Jeżeli tak to wtedy nauczyciele się z nim nie wyrobię, i wyrośnie pokolenie które wie wszystko o Starożytnym Rzymie, może nawet o czasach szlacheckich, ale nie będzie miało pojęcia o czasach współczesnych (historie obu WŚ, czasy PRL-u)

Podstawową historię skończyliśmy na I wojnie światowej, a rozszerzoną skończyłem na kawałek po II wojnie światowej.
_________________
Laureat nagrody "Złotej łyżeczki honorowego nabywcy"
 
 
serduszko Urtica
chaptergiver


Wiek: 25
Dołączyła: 25 Sie 2008
Wysłany: 14 Maj 2013, 08:47   

"całki: kiedyś każdy matoł po LO musiał je umieć"

kończyłam liceum jakieś piętnaście lat temu, całek nigdy nie miałam, nie umiałam, nie były mi przez te piętnaście lat do niczego potrzebne :)
_________________

 
 
serduszko Miu
Aye Sir!


Wiek: 27
Dołączyła: 09 Lis 2011
Skąd: Wrocław
Wysłany: 14 Maj 2013, 08:50   

Nie, z moim bratem mówiłam o szkole podstawowej [państwowej].

Jeżeli chodzi o historię to dobrze ją zreformowali :) Nie trzeba się uczyć teraz o starożytnym Rzymie w podstawówce, gimnazjum i liceum/technikum. Wszystko jest rozłożone na te trzy poziomy. :)

Już nie wspomnę o egzaminach, której już wyglądają jak matura w gimnazjum i podstawówce. Biedne te moje dzieci będą. A ja w szkole podstawowej liczyłam biedronki w książkach z liściastym ludzikiem. A teraz patrze na ich podręczniki i na niektóre pytania nie znam odpowiedzi. I nie czuję się pokrzywdzona wcale tym faktem. Nie uważam, żebym była przez to wybrakowana.

Walić całki. I tak po tygodniu bym o nich zapomniała pewnie są tak skomplikowane. Zresztą nie każdy jest we wszystkim dobry. Nie wyobrażam sobie, żebym nie mogła iść na studia przez jakąś zasraną matmę, bo ktoś chciał zrobić ze mnie Pitagorasa.

Moja mama sobie nie przypomina, żeby miała całki. Nie umie ich... i żyje!
Ostatnio zmieniony przez Miu 14 Maj 2013, 08:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
kotek Alexandrus888
Bóendny KóDz'er


Wiek: 26
Dołączył: 13 Sie 2012
Wysłany: 14 Maj 2013, 09:06   

Urtica napisał/a:
kończyłam liceum jakieś piętnaście lat temu
Cytat:
Urtica
Hayate Team
Wiek: 23
Dołączyła: 25 Sie 2008


Wiem, że dla kobiety wiek to kwesta drażliwa,więc mnie za to co napiszę nie bij! No ale muszę to powiedzieć: gdzieś kłamiesz XD. No chyba, że jesteś takim geniuszem iż maturę pisałaś w wieku 8 lat...
 
 
serduszko Urtica
chaptergiver


Wiek: 25
Dołączyła: 25 Sie 2008
Wysłany: 14 Maj 2013, 09:10   

polecam obrazek :) http://hayate.pl/old/forum/viewtopic.php?t=8499
_________________

 
 
serduszko BlackFox
>.<


Wiek: 27
Dołączył: 10 Mar 2011
Wysłany: 14 Maj 2013, 09:23   

takie pytanie Urti, od zawsze masz zmienioną datę urodzenia na forum czy od pewnego momentu? :)
_________________
Spoiler:

Spoiler:

Spoiler:

Spoiler:

spoiler



What do we say to the god of death? Not today!
 
 
kotek Alexandrus888
Bóendny KóDz'er


Wiek: 26
Dołączył: 13 Sie 2012
Wysłany: 14 Maj 2013, 09:27   

Taa... Ten obrazek to nie jakiś żart? To w ogóle o Tobie? Jestem pewny, że to tylko taki dopcip...! [próbuje odsunąć się na bezpieczną odległość] Taak.. pewnie jak pisałaś posta ręka Ci się omsknęła i przypadkowo, zupełnie fałszywie, dopisałaś do "pięciu" "naście". Naprawdę młodo wyglądasz, psze pa..aaeee... koleżanko [zaczyna się pocić]
 
 
serduszko Urtica
chaptergiver


Wiek: 25
Dołączyła: 25 Sie 2008
Wysłany: 14 Maj 2013, 10:52   

BlackFox, a nie wyglądam na 23? (`⌒´メ)

ale tak ogólnie to miałam jakiś czas temu fazę na zwiększenie kontroli nad moimi danymi osobowymi, które krążą po necie i dlatego zmieniłam różne rzeczy, żeby nie dało się mnie wytropić... tak, tak, naiwne
_________________

 
 
serduszko Adi
Sensei i Kaczorek.


Wiek: 27
Dołączył: 24 Paź 2010
Skąd: Cambridge
Wysłany: 14 Maj 2013, 18:39   

Całki w liceum?
Niemożliwe.
Całki mogły być w technikach, nie zaprzeczę, ale tylko wtedy kiedy były jeszcze egzaminy wstępne na studia. (oprócz matur). Tak tak... było takie coś jak egzaminy wstępne. Z tego co czytałem i słyszałem od paru osób (w wieku wyższym niż Aq'a czy Urti), szło się na maturę, a po zdaniu matury czasami się biegło na egzaminy wstępne na studia, ponieważ odbywały się kilka godzin po maturze. (Nie czekali na wyniki matur. Było ponoć kilka innych terminów dla ludzi dojeżdżających z innych miast.)

Co do poziomu przedszkola, klas 1-3 i 4-6 są one znacznie większe niż wcześniej. Nawet w gimnazjach podnoszą poziom, dodając te nowe egzaminy angielski itp. "żeby przygotować dzieci na ewentualną przyszłą maturę". Ale za to co robią z liceum to masakra... Liceum Ogólnokształcące. Jak sama nazwa wskazuje powinno kształcić ogólnie ze wszystkich przedmiotów. Poziom fakt spada diametralnie... Nie mówię to o wszystkich liceach, ale większość zaczyna kłaść nacisk na języki obce, przygotowania przedsiębiorcze itp. zamiast moim zdaniem na: Historię!
Mogę wydać się tutaj niedobry, zły i okrutny, ale moim zdaniem polak, który nie zna historii polski nie potrafi szanować swojego narodu i dlatego wszędzie za granicą jest uznawany, może już mnie, ale jest za tego "złodzieja" itp. Nie mówię tutaj o wyrobionej opinii. Taka jest prawda, że polak musi zasłużyć na szacunek za granicą.

No dobra koniec, bo zaczynam odbiegać od temu i jakies elaboraty i swoje przemyslenia osobiste z "innej półki" zaczynam tu wprowadzać.
_________________

 
 
serduszko Miu
Aye Sir!


Wiek: 27
Dołączyła: 09 Lis 2011
Skąd: Wrocław
Wysłany: 14 Maj 2013, 19:15   

Kiedyś oglądałam program, gdzie pytali przechodniów w Japonii i Polsce o proste fakty o Szopenie. Poziom wiedzy w Polsce był po prostu żenujący. Niektórzy nawet nie wiedzieli kto to był. Japończycy potrafili wymienić większość faktów z nim związanych.
 
 
serduszko BlackFox
>.<


Wiek: 27
Dołączył: 10 Mar 2011
Wysłany: 14 Maj 2013, 22:13   

Urtica napisał/a:
BlackFox, a nie wyglądam na 23? (`⌒´メ)

szczerze? zeszłego lata jak się widzieliśmy to dałbym ci 25
_________________
Spoiler:

Spoiler:

Spoiler:

Spoiler:

spoiler



What do we say to the god of death? Not today!
 
 
kotek Ragi
Nie Rag tylko Ragi;)


Wiek: 28
Dołączył: 13 Lut 2012
Skąd: WLKP
Wysłany: 15 Maj 2013, 09:40   

co do podstawówki i gimnazjum to nie wiem , ale zgodzę się z adem że poziom w liceach jast słaby, zasadniczo uważam ze liceum to 3 stracone lata. Jestem po profilowanym który i tak niewiele mi pomógł, na tą chwilę najbardziej opłaca sie isć do zawodówki, technikum też było by ok, ale ten 4 rok jest nie potrzebny
_________________
Tak wela szuka jedzenia :D
 
 
słońce Smoq
Hayate Team
Bziuuuuuuum


Wiek: 30
Dołączył: 06 Sie 2006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 15 Maj 2013, 11:39   

Ja mialem calki w LO. Chociaz nic z nich nie pamietam ;P. Ale w miare ogarnialem temat jak sie tego uczylismy.
W LO jest masa kompletnie nieprzydatnej wiedzy, dlatego dobrze by bylo jakby LO zostaly zastapione jedynie Liceami Profilowanym itp. aby ludzie, ktorzy nie maja najmniejszej ochoty wiedziec co to jest macierz czy calka nie musieli sie tego uczyc i z drugiej strony aby osoba nie zainteresowana w ktorym roku umarl napoleon i ile mial wzrostu nie zajmowala sobie ta wiedza glowy.
_________________
Jestem głodny :(, Gość nakarm mnie... onegai.
 
 
serduszko Willfred
Destruktor Domów


Wiek: 39
Dołączył: 29 Sty 2009
Skąd: Kraków
Wysłany: 15 Maj 2013, 11:46   

Alexandrus888 napisał/a:
To co jest na lekcjach faktycznie nie jest podstawą podstawy. Nawet do tego poziomu nie sięga!
Prosty przykład: moja mama jak była w liceum na profilu humanistycznym na matmie podstawowej miała całki. Musiała je znać, więc znała (dobra były inne czasy i na maturze można było ściągać, ale ludzie mieli tyle przyzwoitości by ściągnąć na 3 a nie na 5). A ja? W klasie mat-inf, gdzie większość ludzi szła na polibudę, miałem je wprowadzone na drodze łaski przeogromnej, w wyjątku wyjątkowym, na specjalną prośbę rodziców. Potem poszedłem na studia i profesor powiedział, że wszyscy powinni już to znać, ale dla gamoni powtórzy - jeden wykład. 3/4 roku (było nas z 60 osób) dalej pyta się "co to jest to 'dx' przecież pisze się 'xD'?"


Myśmy na humanie z matmy pod koniec liceum przerabiali rachunek prawdopodobieństwa. Ciekawe czy jeszcze to jest w programie nauczania czy już może za trudne dla dzieci? xDD

[ Dodano: 15 Maj 2013, 12:49 ]
Miu napisał/a:

To że matura jest prosta to inna bajka. Jej celem jest, żeby zdała jak największa ilość ludzi. Dlatego też dopasowuję poziom matury do każdego rocznika. Układają ją według wyników matury próbnej.


Rozumiem, im więcej idiotów tym prostsza matura. Tylko potem oni idą na studia i nie daj Boże do pracy :/ Ale przecież będziemy mieli deregulację więc dla każdego coś się znajdzie xD
_________________

 
 
kotek Ragi
Nie Rag tylko Ragi;)


Wiek: 28
Dołączył: 13 Lut 2012
Skąd: WLKP
Wysłany: 15 Maj 2013, 11:55   

Willfred napisał/a:
Rozumiem, im więcej idiotów tym prostsza matura. Tylko potem oni idą na studia i nie daj Boże do pracy :/ Ale przecież będziemy mieli deregulację więc dla każdego coś się znajdzie xD


jeśli wybiorą sie na jakies podrzędne uczelnie to pewnie masz racje , ale większość uczelni raczej przesieje ich na pierwszym roku
_________________
Tak wela szuka jedzenia :D
 
 
serduszko Willfred
Destruktor Domów


Wiek: 39
Dołączył: 29 Sty 2009
Skąd: Kraków
Wysłany: 15 Maj 2013, 11:58   

Cytat:
Całki w liceum?
Niemożliwe.


Ja miałem już na pierwszym roku studiów.

Cytat:
Całki mogły być w technikach, nie zaprzeczę, ale tylko wtedy kiedy były jeszcze egzaminy wstępne na studia. (oprócz matur). Tak tak... było takie coś jak egzaminy wstępne.


I szkoda, że już ich nie ma.

Cytat:
Poziom fakt spada diametralnie... Nie mówię to o wszystkich liceach, ale większość zaczyna kłaść nacisk na języki obce, przygotowania przedsiębiorcze itp. zamiast moim zdaniem na: Historię!

Cytat:

Historia jest potrzebna, ale zajęcia z przedsiębiorczości to świetna rzecz. Zastanów się ile osób zaczynających własną działalność gospodarczą jest naprawdę do tego przygotowana?
Im wcześniej załapią coś na ten temat, tym lepiej.

Cytat:

Mogę wydać się tutaj niedobry, zły i okrutny, ale moim zdaniem polak, który nie zna historii polski nie potrafi szanować swojego narodu i dlatego wszędzie za granicą jest uznawany, może już mnie, ale jest za tego "złodzieja" itp. Nie mówię tutaj o wyrobionej opinii. Taka jest prawda, że polak musi zasłużyć na szacunek za granicą.


Dobrze jest jeszcze znać język polski i pisać pewne rzeczy z dużej litery xD Znajomość własnej historii mało ma do tego jak nas traktują w innych krajach. Ale oczywiście historię Polski wypada znać chociażby po to, żeby nie wyjść na idiotę.

[ Dodano: 15 Maj 2013, 13:00 ]
Raganrok napisał/a:

jeśli wybiorą sie na jakies podrzędne uczelnie to pewnie masz racje , ale większość uczelni raczej przesieje ich na pierwszym roku


Można mieć taką nadzieję, ale nie każda uczelnia to UJ :)

[ Dodano: 15 Maj 2013, 13:01 ]
Raganrok napisał/a:
co do podstawówki i gimnazjum to nie wiem , ale zgodzę się z adem że poziom w liceach jast słaby, zasadniczo uważam ze liceum to 3 stracone lata. Jestem po profilowanym który i tak niewiele mi pomógł, na tą chwilę najbardziej opłaca sie isć do zawodówki, technikum też było by ok, ale ten 4 rok jest nie potrzebny


Niech zlikwidują gimnazja i przywrócą normalne licea tak jak dawniej, więcej było z nich pożytku.
_________________

 
 
serduszko De Votek


Wiek: 28
Dołączył: 06 Lis 2011
Wysłany: 15 Maj 2013, 12:07   

nie zgadzam się z tym że poziom w podstawówce wzrósł, poza językami wszystko poszło w dół, dzieciaki muszą robić wszystko tak jak w książce albo jak pani każe, nie daj Boże zapisze 3x6 a powinien 6x3 i już ma źle, z 1/3 albo połowa zadań jest nie logiczna, w gimnazjum nie mam pojęcia co się teraz dzieje poza sexem, liceum chodziłem o profilu mat-inf poziom jak dla mnie 0 nic poza podstawami nie uczyli, tak jak i reszta profilowanych lub nie, najlepszą opcją jest technikum, poza tym matura powinna być zlikwidowana bo i tak na nic się nie przydaje, a jak ktoś chce na studia to na wszystkich uczeniach powinny być egzaminy wstępne
_________________
Tak Smoczku, bardzo ładny :D
działa pobudzająco na wyobraźnię :D
 
 
kotek Alexandrus888
Bóendny KóDz'er


Wiek: 26
Dołączył: 13 Sie 2012
Wysłany: 15 Maj 2013, 13:44   

Raganrok napisał/a:
ale większość uczelni raczej przesieje ich na pierwszym roku

Szczerze wątpię. Teraz uczelnie się zabijają o studentów. Słyszałem fajną historyjkę. Pewna studentka kompletnie nie umiała angielskiego. Wykładowczyni jej nie zaliczyła w pierwszym terminie. Na drugim i trzecim tak samo. No to lecimy z komisem. Pierwsze pytanie: brak odpowiedzi, drugie: kompletna cisza, trzecie: dwa zdania z trudem wybąkane. Werdykt? dziekan do wykładowcy (przy studentce): "No widzi pani? Umie! To dlaczego ma wstawione 2 i jeszcze pani ją męczy?". Wykładowca stwierdził, że już nigdy nie postawi 2. Nie opłaca się, studenta i tak przepchną, a z niej zrobią durnia.

Willfred napisał/a:
Cytat:
Całki mogły być w technikach, nie zaprzeczę, ale tylko wtedy kiedy były jeszcze egzaminy wstępne na studia. (oprócz matur). Tak tak... było takie coś jak egzaminy wstępne.

I szkoda, że już ich nie ma.

Na niektórych kierunkach są dalej :D
Willfred napisał/a:
Niech zlikwidują gimnazja i przywrócą normalne licea tak jak dawniej, więcej było z nich pożytku.

popieram
Ostatnio zmieniony przez Alexandrus888 15 Maj 2013, 15:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
słońce aqvario
Hayate Team
Jego mackowatość


Wiek: 44
Dołączył: 07 Sie 2006
Skąd: Z innego wymiaru
Wysłany: 15 Maj 2013, 15:34   

Alexandrus888 napisał/a:
Słyszałem fajną chistoryjkę.
Ał ał ał, moje oczy... I ty chcesz u nas robić QC? xD Wstydź się ;P

Ale co do gimnazjum, to się nie zgodzę. Według mojej opinii, podstawówka powinna być uniwersalna, gimnazjum profilowe, a licea tylko jako odpowiednik techników - całkowicie tematyczne i przygotowujące do wąskiej (bardzo wąskiej) specjalizacji na studiach. Jak ktoś chce mieć szerszą wiedzę, to bierze dodatkowe fakultety, robi drugi/trzeci kierunek, a potem robi doktorat, często już w ramach swojej pracy zawodowej. Inaczej nasi specjaliści będą specjalistami w wieku lat 40, a nie 25. Skończyły się czasy omnibusów rodzaju Leonarda Da Vinci.

A rachunek prawdopodobieństwa wraz z różniczkami powinny być bardzo rozbudowane w liceum - może więcej ludzi nie dawałoby się nabrać agentom ubezpieczeniowym, bankom i sondażom wyborczym ;P Bo dziś to ludzie nie potrafią obliczyć nawet procentów składanych. :/
_________________
Cross: Bez okularów czuję się jakby oczy mi zabrano. xP
Willfred: Bo za bardzo na nich polegasz. Zamknij oczy i zacznij macać xDD
Aqvario: Witajcie w świecie tentacles! :D


Do mangi nie można podchodzić jak do kochanki - nie można się pieprzyć z każdą stroną!


 
 
kotek Alexandrus888
Bóendny KóDz'er


Wiek: 26
Dołączył: 13 Sie 2012
Wysłany: 15 Maj 2013, 15:45   

Wstydzę się. Na swoją obronę mam to że sam to też zauważyłem i poprawiłem, a także miałem ciężki dzionek.
Co tu ukrywać jestem stwierdzonym dyslektykiem, dlatego też dłuuugo się zastanawiałem nad tym testem. Jednak doszedłem do wniosku, że większość ortograficznych wyłapie korekta, a jak się skupie i puszcze w ruch słownik to i z resztą jakoś da radę.
Ostatnio zmieniony przez Alexandrus888 15 Maj 2013, 15:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
kotek Ragi
Nie Rag tylko Ragi;)


Wiek: 28
Dołączył: 13 Lut 2012
Skąd: WLKP
Wysłany: 15 Maj 2013, 21:53   

Alex, uczelnie naprawdę starają się u3mać renomę, ja studiuje na WSB no i nie powiem by był tam zabójczy poziom jak na uniwerytecie ekonomicznym czy jagielonskim , ale zwykle jak zaczyna rok około 250 osób to do końca pierwszego roku pozostaje raptem 150 (przykład mojego kierunku) wiadomo że zawsze jakiś kiep się przedostanie na samych 3 (ja? ^^) ale jak się widzi ludzi broniących licencjat (bo na magisterkę to już takich się nie wpuszcza) to wiara jest już wyselekcjonowana w 85%)

chociaż moje motto to "studia nie kończą najzdolniejsi ,tylko najwytrwalsi" więc jeśli jest ktoś mało inteligentny , ale pracowity to i tak dobrze.
_________________
Tak wela szuka jedzenia :D
 
 
słońce aqvario
Hayate Team
Jego mackowatość


Wiek: 44
Dołączył: 07 Sie 2006
Skąd: Z innego wymiaru
Wysłany: 15 Maj 2013, 22:26   

Raganrok napisał/a:
więc jeśli jest ktoś mało inteligentny , ale pracowity to i tak dobrze.
Wiesz, naukowcy też potrzebują techników wykonujących za nich mrówczą i często cholernie nudną pracę ;P
_________________
Cross: Bez okularów czuję się jakby oczy mi zabrano. xP
Willfred: Bo za bardzo na nich polegasz. Zamknij oczy i zacznij macać xDD
Aqvario: Witajcie w świecie tentacles! :D


Do mangi nie można podchodzić jak do kochanki - nie można się pieprzyć z każdą stroną!


 
 
kotek Ragi
Nie Rag tylko Ragi;)


Wiek: 28
Dołączył: 13 Lut 2012
Skąd: WLKP
Wysłany: 16 Maj 2013, 13:49   

zabrzmiało to jak opis , pracownika czysto fizycznego w jakieś fabryce
_________________
Tak wela szuka jedzenia :D
 
 
słońce aqvario
Hayate Team
Jego mackowatość


Wiek: 44
Dołączył: 07 Sie 2006
Skąd: Z innego wymiaru
Wysłany: 16 Maj 2013, 14:57   

Wierz mi, prowadzenie badań w laboratorium dla jakiegoś naukowca tak właśnie wygląda. Czasami robisz przez pół roku to samo, jedynie zmieniając parametry (czyli np stosunek składników), aż uzyskasz odpowiedni wynik. Szczególnie w biologii jest to głównie nauka doświadczalna, bo potem trzeba poczekać, aż to urośnie ;P Ale jeśli nie skończyłeś studiów, to nie zrozumiesz, co się dzieje podczas doświadczenia, więc wiedzę mieć musisz.
_________________
Cross: Bez okularów czuję się jakby oczy mi zabrano. xP
Willfred: Bo za bardzo na nich polegasz. Zamknij oczy i zacznij macać xDD
Aqvario: Witajcie w świecie tentacles! :D


Do mangi nie można podchodzić jak do kochanki - nie można się pieprzyć z każdą stroną!


 
 
tygrysek Drizzt
Hayate Team
Malkontent


Wiek: 25
Dołączył: 18 Kwi 2011
Skąd: wziąć produktywność?
Wysłany: 16 Maj 2013, 20:11   

Willfred napisał/a:
Cytat:
Całki mogły być w technikach, nie zaprzeczę, ale tylko wtedy kiedy były jeszcze egzaminy wstępne na studia. (oprócz matur). Tak tak... było takie coś jak egzaminy wstępne.

I szkoda, że już ich nie ma.

Ano, mi by się przydały, skoro zamierzam iść na studia techniczne.
Willfred napisał/a:

Dobrze jest jeszcze znać język polski i pisać pewne rzeczy z dużej litery xD

Z wielkiej litery! Nie ma dużej, jest tylko wielka. xD
Miu napisał/a:
A ja w szkole podstawowej liczyłam biedronki w książkach z liściastym ludzikiem.

Też go miałem! Chyba Ekoludek się zwał. oczywiście zakładając że mówimy o tym samym liściastym ludku xD

A o maturze jedno co mogę pewnego powiedzieć, to to, że jest stresująca. xd Większy stres niż na polskim ustnym, to miałem chyba tylko na prawku. Może fakt, że uczyłem się dzień przed ma jakieś znaczenie, ale 90% jest, wróciłem 3h temu. : D Ale pewnie ktoś zaraz wyskoczy, że jeszcze mało przeżyłem. xD Uprzedzając możliwe "ataki", to po prostu się cieszę, że nic bardziej stresującego mnie jeszcze nie spotkało. ; P peace
_________________
◥▶̸̱◀◤
 
 
serduszko Willfred
Destruktor Domów


Wiek: 39
Dołączył: 29 Sty 2009
Skąd: Kraków
Wysłany: 16 Maj 2013, 20:33   

Drizzt napisał/a:

A o maturze jedno co mogę pewnego powiedzieć, to to, że jest stresująca. xd Większy stres niż na polskim ustnym, to miałem chyba tylko na prawku. Ale pewnie ktoś zaraz wyskoczy, że jeszcze mało przeżyłem. xD


Mało jeszcze przeżyłeś :DD Generalnie żadna matura nie jest tak stresująca jak kolokwium na studiach, żadne kolokwium tak jak obrona pracy magisterskiej i obrona tak jak pierwsza rozmowa o pracę, a potem się umiera xDD
_________________

Ostatnio zmieniony przez Willfred 16 Maj 2013, 21:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
tygrysek Drizzt
Hayate Team
Malkontent


Wiek: 25
Dołączył: 18 Kwi 2011
Skąd: wziąć produktywność?
Wysłany: 16 Maj 2013, 20:36   

Jednym słowem, może być już tylko gorzej. Nie ma to jak się pozytywnie nastawić do życia. xD
_________________
◥▶̸̱◀◤
 
 
kotek Ragi
Nie Rag tylko Ragi;)


Wiek: 28
Dołączył: 13 Lut 2012
Skąd: WLKP
Wysłany: 16 Maj 2013, 20:55   

Willfred napisał/a:

Mało jeszcze przeżyłeś :DD Generalnie żadna matura nie jest tak stresująca jak kolokwium na studiach, żadne kolokwium tak jak obrona pracy maturalnej i obrona tak jak pierwsza rozmowa o pracę, a potem się umiera xDD


dokładnie , matura to jest taka słaba sesja bo ona zwykle w praktyce składa sie z około 10 przedmiotów a nie 4 , ale zdecydowanie najgorsza jest rozmowa o pracę ^^
_________________
Tak wela szuka jedzenia :D
 
 
tygrysek Drizzt
Hayate Team
Malkontent


Wiek: 25
Dołączył: 18 Kwi 2011
Skąd: wziąć produktywność?
Wysłany: 16 Maj 2013, 21:14   

Ale całość jest w formie pisemnej? Jakoś nie słyszałem o ustnej sesji. ; D A właśnie ta ustna część matury była najbardziej stresująca, pisemna nie była wcale taka straszna.
_________________
◥▶̸̱◀◤
 
 
kotek Ragi
Nie Rag tylko Ragi;)


Wiek: 28
Dołączył: 13 Lut 2012
Skąd: WLKP
Wysłany: 16 Maj 2013, 21:35   

wszystko zależy od wykładowcy, chociaż jeśłi jest opcja ustego zdawania to większość na to idzie bo łatwiej zdać niż na pisemnym , z matury uważam za kłopotliwy jedynie angielski ustny , bo wymyślać odpowiedzi w odpowiedniej formie na bieżąco dla mnie jest troche kłopotliwe narazie
_________________
Tak wela szuka jedzenia :D
 
 
tygrysek Drizzt
Hayate Team
Malkontent


Wiek: 25
Dołączył: 18 Kwi 2011
Skąd: wziąć produktywność?
Wysłany: 16 Maj 2013, 21:42   

To bym musiał sprawdzić w praktyce, ale co do angielskiego, to dostałem 73%, mimo iż "naukę" rozpocząłem w technikum. Tak na prawdę to niezbyt wiele robiliśmy na lekcjach. Moimi nauczycielami były gry, filmy oraz internet. ; D Gorzej z niemieckim, którego uczę się od podstawówki - 40%, chociaż pisemnie idzie mi nieźle. xd Ale nie wiem czy to dobry temat na takie żale (chwalenie się?). xd
_________________
◥▶̸̱◀◤
 
 
kotek Ragi
Nie Rag tylko Ragi;)


Wiek: 28
Dołączył: 13 Lut 2012
Skąd: WLKP
Wysłany: 16 Maj 2013, 21:56   

szacun ze podoiłeś się niemieckiego ^^ , tak samo zacząłem się uczyć angielskiego jak ty , tylko ze niemiecki olałem ^^ za to bawie się japońskim ^^
_________________
Tak wela szuka jedzenia :D
Ostatnio zmieniony przez Ragi 16 Maj 2013, 21:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
serduszko Willfred
Destruktor Domów


Wiek: 39
Dołączył: 29 Sty 2009
Skąd: Kraków
Wysłany: 16 Maj 2013, 21:58   

Drizzt napisał/a:
Ale całość jest w formie pisemnej? Jakoś nie słyszałem o ustnej sesji. ; D A właśnie ta ustna część matury była najbardziej stresująca, pisemna nie była wcale taka straszna.


Pewnie, że są egzaminy ustne, poprawka były kiedy studiowałem xD Teraz może są same testy.
_________________

 
 
tygrysek Drizzt
Hayate Team
Malkontent


Wiek: 25
Dołączył: 18 Kwi 2011
Skąd: wziąć produktywność?
Wysłany: 16 Maj 2013, 22:00   

Haha, dzięki. ^^ Japońskiego też chciałbym się uczyć, jak na razie nauczyłem się hiragany i znam kilka słówek, trochę podstaw gramatyki. Może kiedyś wezmę się za to poważnie. Mam wielki szacunek do wszystkich japonistów. ; D
_________________
◥▶̸̱◀◤
 
 
serduszko Willfred
Destruktor Domów


Wiek: 39
Dołączył: 29 Sty 2009
Skąd: Kraków
Wysłany: 16 Maj 2013, 22:00   

Drizzt napisał/a:
To bym musiał sprawdzić w praktyce, ale co do angielskiego, to dostałem 73%, mimo iż "naukę" rozpocząłem w technikum. Tak na prawdę to niezbyt wiele robiliśmy na lekcjach. Moimi nauczycielami były gry, filmy oraz internet. ; D Gorzej z niemieckim, którego uczę się od podstawówki - 40%, chociaż pisemnie idzie mi nieźle. xd Ale nie wiem czy to dobry temat na takie żale (chwalenie się?). xd


Hehe, to mi przypomina, że moja anglistka łamała ręce nad moim poziomem pod koniec liceum, a na maturze dostałem 5.0 i jej szczęka głośno stuknęła o podłogę xDD Za to mój niemiecki umarł śmiercią naturalną w drugiej licealnej.
_________________

Ostatnio zmieniony przez Willfred 16 Maj 2013, 22:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
tygrysek Drizzt
Hayate Team
Malkontent


Wiek: 25
Dołączył: 18 Kwi 2011
Skąd: wziąć produktywność?
Wysłany: 16 Maj 2013, 22:15   

Willfred napisał/a:

Hehe, to mi przypomina, że moja anglistka łamała ręce nad moim poziomem pod koniec liceum, a na maturze dostałem 5.0

Niektórym nie chce się uczyć na lekcjach, ale jak przychodzi co do czego, to potrafią pokazać prawdziwą wiedzę. Jak to mówią, zdolni ale leniwi. : D Chociaż nie wiem jak dokładnie było w twoim przypadku. xd Z mojej klasy z niemieckiego zdawało 5 osób. ^ ^
_________________
◥▶̸̱◀◤
 
 
serduszko Willfred
Destruktor Domów


Wiek: 39
Dołączył: 29 Sty 2009
Skąd: Kraków
Wysłany: 16 Maj 2013, 22:19   

Drizzt napisał/a:
Willfred napisał/a:

Hehe, to mi przypomina, że moja anglistka łamała ręce nad moim poziomem pod koniec liceum, a na maturze dostałem 5.0

Niektórym nie chce się uczyć na lekcjach, ale jak przychodzi co do czego, to potrafią pokazać prawdziwą wiedzę. Jak to mówią, zdolni ale leniwi. : D Chociaż nie wiem jak dokładnie było w twoim przypadku. xd Z mojej klasy z niemieckiego zdawało 5 osób. ^ ^


Hah, załatwiłem sobie korepetycje u babki, która wykładała na uniwersytecie. To był koszmar edukacyjny, ale się opłacił xD
_________________

 
 
tygrysek Drizzt
Hayate Team
Malkontent


Wiek: 25
Dołączył: 18 Kwi 2011
Skąd: wziąć produktywność?
Wysłany: 16 Maj 2013, 22:37   

Ano można i tak. : D Sam się zastanawiałem nad korkami, ale jestem chyba właśnie zbyt leniwy. Ale tobie gratuluję samozaparcia, skoro jak mówisz, był to koszmar. xd
_________________
◥▶̸̱◀◤
 
 
serduszko Willfred
Destruktor Domów


Wiek: 39
Dołączył: 29 Sty 2009
Skąd: Kraków
Wysłany: 16 Maj 2013, 22:49   

Znaczy ona uczyła świetnie i ogólnie fajna babka tylko strasznie wymagająca xD
_________________

 
 
Aratar
Valar


Wiek: 26
Dołączył: 25 Lut 2012
Skąd: Głogów
Wysłany: 17 Maj 2013, 18:40   

Willfred napisał/a:

Mało jeszcze przeżyłeś :DD Generalnie żadna matura nie jest tak stresująca jak kolokwium na studiach, żadne kolokwium tak jak obrona pracy magisterskiej i obrona tak jak pierwsza rozmowa o pracę, a potem się umiera xDD

Zgadzam się, niektóre kolokwia są straszne, a co do sesji to nie wiem bo mam sesję ciągłą i pierwsze egzaminy w czerwcu.
Willfred napisał/a:

Pewnie, że są egzaminy ustne, poprawka były kiedy studiowałem xD Teraz może są same testy.

Ja mam ustny, nie licząc języków, z Językoznawstwa... już się boję.
_________________
Laureat nagrody "Złotej łyżeczki honorowego nabywcy"
 
 
kotek Ragi
Nie Rag tylko Ragi;)


Wiek: 28
Dołączył: 13 Lut 2012
Skąd: WLKP
Wysłany: 17 Maj 2013, 20:40   

Drizzt napisał/a:
Haha, dzięki. ^^ Japońskiego też chciałbym się uczyć, jak na razie nauczyłem się hiragany i znam kilka słówek, trochę podstaw gramatyki. Może kiedyś wezmę się za to poważnie. Mam wielki szacunek do wszystkich japonistów. ; D


o to pewnie mamy podobny poziom ^^ hirigane już znam , teraz zakuwam katakane i od czasu do czasu jakiś kanji, mój nii-san załatwił mi nawet podręcznik który niebawem ma do mnie dotrzeć ^^
_________________
Tak wela szuka jedzenia :D
 
 
tygrysek Drizzt
Hayate Team
Malkontent


Wiek: 25
Dołączył: 18 Kwi 2011
Skąd: wziąć produktywność?
Wysłany: 17 Maj 2013, 23:08   

Willfred napisał/a:
Znaczy ona uczyła świetnie i ogólnie fajna babka tylko strasznie wymagająca xD

To podobnie z naszą polonistką. Była dla nas jak druga wychowawczyni, ale też straszna z niej kosa. Na końcu nam powiedziała, że przerobiła z nami jeszcze sporo materiału z rozszerzenia. xd

Raganrok napisał/a:

o to pewnie mamy podobny poziom ^^ hirigane już znam , teraz zakuwam katakane i od czasu do czasu jakiś kanji, mój nii-san załatwił mi nawet podręcznik który niebawem ma do mnie dotrzeć ^^

Też by mi się przydała jakaś książka, może trzeba uruchomić znajomości u kuzyna. xd Albo coś się z internetu ściągnie. ; P
_________________
◥▶̸̱◀◤
 
 
kotek Ragi
Nie Rag tylko Ragi;)


Wiek: 28
Dołączył: 13 Lut 2012
Skąd: WLKP
Wysłany: 17 Maj 2013, 23:38   

polecam http://benkyo.pl/ na moje jest najbardziej ogarniętym kursem
_________________
Tak wela szuka jedzenia :D
 
 
tygrysek Drizzt
Hayate Team
Malkontent


Wiek: 25
Dołączył: 18 Kwi 2011
Skąd: wziąć produktywność?
Wysłany: 18 Maj 2013, 12:19   

Także z niego korzystam ; D Polecam też aplikacje na android o podobnej nazwie - Obenkyo. Ma sporo przydatnych funkcji do ćwiczeń.
_________________
◥▶̸̱◀◤
 
 
serduszko Adi
Sensei i Kaczorek.


Wiek: 27
Dołączył: 24 Paź 2010
Skąd: Cambridge
Wysłany: 18 Maj 2013, 14:32   

Jeżeli chodzi o egzaminy w sesji, to są ustne. Ja miałem 3 egzaminy ustne na 7 w tamtym roku. Sesja to pojęcie ogólne (nazwa okresu, w którym odbywają się egzaminy), sesji się nie zdaje tylko poszczególne egzaminy. xD
_________________

 
 
kotek Ragi
Nie Rag tylko Ragi;)


Wiek: 28
Dołączył: 13 Lut 2012
Skąd: WLKP
Wysłany: 18 Maj 2013, 17:49   

o to sporo miałeś , ale masz tyko 7 przedmiotów? łaa jak fajnie ^^
_________________
Tak wela szuka jedzenia :D
 
 
serduszko Miu
Aye Sir!


Wiek: 27
Dołączyła: 09 Lis 2011
Skąd: Wrocław
Wysłany: 18 Maj 2013, 18:06   

Raganrok napisał/a:
le masz tyko 7 przedmiotów

Przecież nie z każdego przedmiotu jest egzamin :>
 
 
kotek Ragi
Nie Rag tylko Ragi;)


Wiek: 28
Dołączył: 13 Lut 2012
Skąd: WLKP
Wysłany: 18 Maj 2013, 19:45   

liczysz te na obecność?
_________________
Tak wela szuka jedzenia :D
 
 
serduszko Miu
Aye Sir!


Wiek: 27
Dołączyła: 09 Lis 2011
Skąd: Wrocław
Wysłany: 18 Maj 2013, 20:33   

Też. Mam też takie na samo kolokwium, którego nie liczę jako egzamin :) Są też takie co nic się nie liczy i dostajesz ocenę za free ;d
 
 
kotek Ragi
Nie Rag tylko Ragi;)


Wiek: 28
Dołączył: 13 Lut 2012
Skąd: WLKP
Wysłany: 18 Maj 2013, 20:37   

łooo tego nie miałem , no chyba że seminarium , ale mi nigdy przedmioty poniżej 10 nie zeszły
_________________
Tak wela szuka jedzenia :D
 
 
tygrysek rad:
Hayate Team


Wiek: 30
Dołączył: 25 Wrz 2008
Skąd: Poznań
Wysłany: 17 Listopad 2013, 17:59   

Nie znałem tego żartu, Lil! xD Dzięki ;P

A na temat matur, mało kto już się przejmował 5 lat temu. Bardziej chyba straszyli nas nauczyciele i gonili do pracy...

Miu napisał/a:
Bardzo chciałabym pokolorować drwala na maturze, ale niestety miałam zadania typu: pociąg z punkty A do punku B jedzie z prędkością 120 km/hm Oblicz średnicę słońca.
Takie rzeczy to chyba na rozszerzonej? xD

Aq napisał/a:
Nie bez powodu rodzice ciągle prosili mnie o zakładanie haseł na komputery, gdy jeszcze składałem i robiłem ludkom sprzęty w Polsce.
Zapewne dzięki tym rodzicom i Tobie wychowało się kilku hakerów xD

Alexandrus, nie miałem całek w technikum... Też nam na studiach powiedziano, że to już umiemy i tylko nam powtórzą. No i pierwsze dwa semestry były na ledwo-ledwo... Po poprawkach, ocierając się o komisy, brrr, nie chcę tego wspominać >_<

Willfred napisał/a:
Niech zlikwidują gimnazja i przywrócą normalne licea tak jak dawniej, więcej było z nich pożytku.
Sądzisz, że warto znowu pompować miliardy w ponowne przekształcenie podstawówek i gimnazjów na podstawówki? Fakt, że pomysł ten był raczej słaby ale czy nas stać, by znowu odwracać wszystko do góry nogami?

Willfred napisał/a:
żadne kolokwium tak jak obrona pracy magisterskiej
Tu się nie zgodzę... Były kolokwia i egzamy przed którymi się s... no był mega-stres i to większy niż przed obroną. Na obronie już raczej się tak nie uwala przyjmując, że żeby dojść do obrony już się coś ze studiów wie... Świadczą o tym zdobyte w indeksie oceny i średnia ze studiów. A odpowiedzi na pytania tylko mają to potwierdzić :)

Drizzt napisał/a:
Jakoś nie słyszałem o ustnej sesji. ; D
Miałem z fizyki na pierwszym roku egzamin ustny. Potem kilka razy dopytkę z Przetwarzania Sygnałów - też ustną. Także bywają egzaminy i/lub poprawki, które wymagają odpowiedzi ustnych...

Willfred napisał/a:
Teraz może są same testy.
Też niekoniecznie. To już zależy od wykładowcy, niektórzy dawali u mnie testy, ale to raczej była rzadkość. Woleli jednak przeczytać wypowiedź otwartą.
_________________
Laureat nagrody Złotej Łopaty za odkopywanie zapomnianych tematów, ufundowanej przez Lilkę
 
 
kotek Alexandrus888
Bóendny KóDz'er


Wiek: 26
Dołączył: 13 Sie 2012
Wysłany: 18 Listopad 2013, 19:34   

rad: napisał/a:
Fakt, że pomysł ten był raczej słaby ale czy nas stać, by znowu odwracać wszystko do góry nogami?

A czy stać nas na pokolenie przygłupich obywateli?
TP #169: Choć politycy byliby zachwyceni. Bydłem łatwiej rządzić.
_________________
"Błędy lekarzy i architektów przykrywa się zielenią."
Mój WykładowcaTAJNY PRZEKAZ PERMANENTNY No.1 Gratulacje, Gość! Spam Cię potrzebuje! Czy dołączysz do szeregów Tajnych Spamerów!?
 
 
tygrysek rad:
Hayate Team


Wiek: 30
Dołączył: 25 Wrz 2008
Skąd: Poznań
Wysłany: 18 Listopad 2013, 19:53   

Alexandrus888 napisał/a:
A czy stać nas na pokolenie przygłupich obywateli?
Temat wymaga według mnie głębszego przemyślenia... Coś racji jednak chyba masz ^^
_________________
Laureat nagrody Złotej Łopaty za odkopywanie zapomnianych tematów, ufundowanej przez Lilkę
 
 
kotek Ragi
Nie Rag tylko Ragi;)


Wiek: 28
Dołączył: 13 Lut 2012
Skąd: WLKP
Wysłany: 18 Listopad 2013, 20:30   

[quote="Alexandrus888"]
rad: napisał/a:
Fakt, że pomysł ten był raczej słaby ale czy nas stać, by znowu odwracać wszystko do góry nogami?


za późno ^^
_________________
Tak wela szuka jedzenia :D
 
 
kotek Alexandrus888
Bóendny KóDz'er


Wiek: 26
Dołączył: 13 Sie 2012
Wysłany: 18 Listopad 2013, 20:49   

Nigdy nie jest za późno! Ostatecznie można jeszcze przenicować na lewą stronę.
TP #178: A na co jest tak w ogóle za późno?
_________________
"Błędy lekarzy i architektów przykrywa się zielenią."
Mój WykładowcaTAJNY PRZEKAZ PERMANENTNY No.1 Gratulacje, Gość! Spam Cię potrzebuje! Czy dołączysz do szeregów Tajnych Spamerów!?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 16