Strona grupy skanlacyjnej Hayate
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

-|-Strona główna grupy Hayate-|-

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: aqvario
30 Grudzień 2013, 12:52
Dziady Hayateńskie - piątek - 1 listopada 2013
Autor Wiadomość
słońce Lilka
Hayate Team
Kapłanka Aqvario


Wiek: 34
Dołączyła: 01 Paź 2007
Skąd: z innej planety
Wysłany: 1 Listopad 2013, 01:00   Dziady Hayateńskie - piątek - 1 listopada 2013















Witajcie, nadobne niewiasty i dzielni mężowie! Jeno podejdźcie do ogniska! Dzisiejszej nocy ważne wydarzenia będą się działy w naszej gospodzie! Albowiem dzisiejszej nocy obchodzimy Dziady!

Dziady to zwyczaj nasz, Słowian, oraz naszych braci, Bałtów. Jego zasadniczym celem było nawiązanie kontaktu z duszami przodków i pozyskanie ich przychylności. Nasi szlachetni przodkowie obchodzili je, goszcząc duchy zmarłych i pomagając im osiągnąć spokój w zaświatach. Wędrującym duszom oświetlano drogę do domu, rozpalając ogniska na rozstajach, aby mogły spędzić tę noc wśród bliskich. Ogień mógł jednak również uniemożliwić wyjście na świat upiorom, duszom ludzi zmarłych nagłą śmiercią. W tym dniu niektóre czynności były zakazane, np. wylewanie wody po myciu naczyń przez okno, by nie oblać zabłąkanej tam duszy i palenie w piecu, bowiem tą drogą dusze dostawały się niekiedy do domu.

Aby uczcić dzisiejszą noc, niczym nasi przodkowie, również odprawimy dzisiaj Dziady! Drodzy goście! Przed wami pierwsze w historii Dziady Hayateńskie!
















(Chór stojący z boku)

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie... Co to będzie, co to będzie?


(Cień mackowatego potwora pojawia się na ścianie, źródło światła jest nieznane)

Hayateńskie duszeczki! W jakimkolwiek stanie produkcji jesteście! Czyż nieodkodowane z języków nieczystych jeszcze, czyż niesprawdzon z językiem ojców, czyż nie skalane Photoshopem alboż okiem sprawdzacza! Każda spieszcie do gromady! Oto obchodzimy pierwsze Hayateńskie Dziady! Zstępujcie w nasz przybytek! Jest jałmużna, jedzenie, napitek.


(Ruda białogłowa unosi ręce ku górze)

Naprzód wy z lekkimi duchy, coście śród naszego forum morza offtopu zabłysnęli i spłonęli. Kto z was spamowym błądzi szlakiem, w Hayateńskie nie wzleciał bramy, tego lekkim, jasnym znakiem na aktualkę przyzywamy, zaklinamy.


(Chór stojący z boku)

Mówcie, komu czego braknie, kto z was pragnie, kto z was łaknie.


(Ruda białogłowa robi miejsce dla pierwszego gościa)

Patrzcie, ach, patrzcie do góry, cóż tam na ścianie świeci? To wejście do .hack//G.U., z którego Haseo do nas leci. Czegoż ci trzeba podróżniku drogi? Czegoż potrzebujesz, duszeczko, żeby dostać się do Hayateńskiego nieba?


(Haseo)

Nic mi, nic mi nie potrzeba. Tłumacza miałem wspaniałego, bystrego korektora do tego. Edytor również nie dał ciała, mimo że praca przy rozdziale była niemała. QCerzy też się sprawili i rozdział na czas wykończyli. Jedyne, czegoż zabrakło, to odrobina podziękowań od czytelników, bo w historii tej zbliża się koniec moich wybryków. Bo słuchajcie i zważcie u siebie, że według Bożego rozkazu, kto nie doznał podziękowań ni razu, ten nie dozna końca projektu w Hayateńskim niebie.


(Ruda białogłowa kłaniając się nisko)

Haseo, bohaterze! The World nie zostanie przez nas zapomniane! Teraz z Bogiem idźże sobie, a kto prośby nie posłucha, w imię Ojca, Syna, Ducha. Widzisz Pański krzyż? Nie chcesz jadła, napoju, zostawcież nas w pokoju! A kysz, a kysz!


(Chór stojący z boku)

A kysz, a kysz!


(Haseo znika, do środka wpada chłopak z giwerą, ruda białogłowa niespeszona go wita)

Witaj, Sousuke z Ikinari świata, czegoż pragniesz, czegoż żądasz?


(Sousuke)

Mym pragnieniem jest uratować Chidori-san przed brakiem naszych przygód w aktualce! I przy okazji zdemolować pół szkoły, co przysporzy nam komentarzy. Bo słuchajcie i zważcie u siebie, że według Bożego rozkazu, kto nie zdemolował szkoły ni razu, ten nie dozna aktualki w Hayateńskim niebie.


(Ruda białogłowa, kłaniając się nisko)

Dziękujemy ci, Sousuke, za tak wylewną... Szczerość, ale nie będziemy niczego demolować. Teraz z Bogiem idźże sobie, a kto prośby nie posłucha, w imię Ojca, Syna, Ducha. Widzisz Pański krzyż? Nie chcesz jadła, napoju, zostawcież nas w pokoju! A kysz, a kysz!


(Chór stojący z boku)

A kysz, a kysz!


(Chłopak znika, jednak giwera pozostaje, po chwili zostaje przejęta przez małą dziewczynkę, którą wita ruda białogłowa)

Och, Henrietto, miło, żeś przybyła. Czegoż ci duszyczko trzeba, by dostać się do Hayateńskiego nieba?


(Henrietta)

Nieczęsto mogę wkraczać w Hayateńskie bramy, gdyż edytor jest mi wciąż zabierany. Inne projekty są ciekawsze niżli ja... Bo słuchajcie i zważcie u siebie, że według Bożego rozkazu, kto nie utrzymał edytora ni razu, ten nie dozna aktualki w Hayateńskim niebie.


(Ruda białogłowa, kłaniając się nisko)

Nie martw się, Henrietto. Z pewnością będziemy pamiętali, że dla edytora się tam zielone światło pali. Teraz z Bogiem idźże sobie, a kto prośby nie posłucha, w imię Ojca, Syna, Ducha. Widzisz Pański krzyż? Nie chcesz jadła, napoju, zostawcież nas w pokoju! A kysz, a kysz!


(Chór stojący z boku)

A kysz, a kysz!


(Dziewczyna się rozpływa, lecz na jej miejsce pojawia się nowa, która zostaje powitana przez rudą białogłowę)

Witaj, Shizuku, siusiumajtko z Iinari. Czegoż ci duszyczko trzeba, by dostać się do Hayateńskiego nieba?


(Shizuku)

Więcej papieru toaletowego, bo zbliża się do końca rolki. I komentarzy, co by mojego edytora zmotywować. Bo słuchajcie i zważcie u siebie, że według Bożego rozkazu, kto nie dostał komentarza ni razu, ten nie dozna żadnej rolki w Hayateńskim niebie.


(Ruda białogłowa, kłaniając się nisko)

Nie martw się, twój poszczany projekt nie został spuszczony... Tfu, opuszczony. Ale jak podziękowania spłyną na edytora, to może zostać zakończony. Teraz z Bogiem idźże sobie, a kto prośby nie posłucha, w imię Ojca, Syna, Ducha. Widzisz Pański krzyż? Nie chcesz jadła, napoju, zostawcież nas w pokoju! A kysz, a kysz!


(Chór stojący z boku)

A kysz, a kysz!


(Dziewczyna się skrapla, pojawia się dziewczyna z dziwnym plecaczkiem)

Shiina i Hoshimaru, czego wam trzeba, żeby dostać się do Hayateńskiego nieba?


(Shiina)

Och, nic wielkiego nam nie trzeba. Po prostu komentarzy parę, co by spowodowały rozdziałów chmarę. Bo słuchajcie i zważcie u siebie, że według Bożego rozkazu, kto nie dostał komentarzy ni razu, ten nie dozna rozdziału w Hayateńskim niebie.


(Dziewczyna znika, pojawia się inna o bujnych włosach, która również zostaje powitana)

Nogizaka Haruka! Cóż za niespodzianka. Czegoż ci trzeba, żeby dostać się do Hayateńskiego nieba?


(Haruka)

Niczego mi nie trzeba. Komentarza małego i edytora chętnego. I jeszcze tomik Nekobasu. Bo słuchajcie i zważcie u siebie, że według Bożego rozkazu, kto nie dostał stałego edytora ni razu, ten nie dozna końca projektu w Hayateńskim niebie.


(Ruda białogłowa, kłaniając się nisko)

Nie martw się, Haruko. Tomik dla ciebie z pewnością się znajdzie, a i edytora jakiegoś w to wkręcimy. Teraz z Bogiem idźże sobie, a kto prośby nie posłucha, w imię Ojca, Syna, Ducha. Widzisz Pański krzyż? Nie chcesz jadła, napoju, zostawcież nas w pokoju! A kysz, a kysz!


(Chór stojący z boku)

A kysz, a kysz!


(Haruka znika, ruda białogłowa znowu wychodzi na środek)

Teraz wszystkie dusze razem, wszystkie i każdą z osobna, ostatnim wołam rozkazem! Dla was ta biesiada drobna, garście maku, soczewicy rzucam w każdy róg kaplicy.


(Chór stojący z boku)

Bierzcie, komu czego braknie, kto z was pragnie, kto z was łaknie.


(Ruda białogłowa)

Och, to spóźnialskie są rozdziały, co na ostatnią chwilę wykończone zostały. Proszę, chodźcie do nas.


(Chór stojący z boku)

To spóźnialskie są rozdziały, co na ostatnią chwilę wykończone zostały:

Ai Yori Aoshi, Chii's Sweet Home, Full Metal Panic! Sigma, Kimi no Iru Machi, Koisuru Heart de Taihoshite oraz Mian Ju!



(Ruda białogłowa)

Pietnaścioro duchów przyszło, tyleż też rozdziałów do czytania doszło. Jednak przeszła już północ, kogut pieje... Pora zakończyć aktualkowe dzieje.
Ostatnio zmieniony przez Lilka 1 Listopad 2013, 01:52, w całości zmieniany 8 razy  
 
 
Aratar
Valar


Wiek: 26
Dołączył: 25 Lut 2012
Skąd: Głogów
Wysłany: 2 Listopad 2013, 18:02   

Lilka jeśli jest to pisane na spontanie to chylę głowę w uznaniu :)
_________________
Laureat nagrody "Złotej łyżeczki honorowego nabywcy"
 
 
kotek Yuka
Wampanellla


Wiek: 22
Dołączyła: 24 Gru 2010
Skąd: z Hogwartu
Wysłany: 2 Listopad 2013, 22:23   

Fajny pomysł na aktualkę.Lubię dziady i fajnie,że ruszyliście z Kimi no Iru Machi,a tych komentarzy od czytelników rzeczywiście jest strasznie mało.Ostatnio tylko fani szamana od czasu tu wpadali,a tak forum obumarło :( Nawet spamerzy nie spamują!
 
 
słońce Lilka
Hayate Team
Kapłanka Aqvario


Wiek: 34
Dołączyła: 01 Paź 2007
Skąd: z innej planety
Wysłany: 2 Listopad 2013, 22:53   

Aratar napisał/a:
Lilka jeśli jest to pisane na spontanie to chylę głowę w uznaniu :)

Generalnie to było pisane między "Łaaa! (jeeeeść!)" a "Łaaa! (gdzie mój smoczek?!)"... :P Oczywiście podpierałam się Dziadami (cz. II), ale tak, to było jak spontan xD
Yuka napisał/a:
Fajny pomysł na aktualkę

Dzięki wielkie ^^
Yuka napisał/a:
fajnie,że ruszyliście z Kimi no Iru Machi

Znalazła się chętna ekipa, to mam nadzieję, że teraz jakoś poleci ^^
_________________

 
 
serduszko Willfred
Destruktor Domów


Wiek: 39
Dołączył: 29 Sty 2009
Skąd: Kraków
Wysłany: 2 Listopad 2013, 23:19   

Świetny news i w dodatku trzynastozgłoskowiec xDD
Mistrz Adam byłby dumny!
_________________

 
 
słońce Lilka
Hayate Team
Kapłanka Aqvario


Wiek: 34
Dołączyła: 01 Paź 2007
Skąd: z innej planety
Wysłany: 3 Listopad 2013, 00:38   

Willfred napisał/a:
Mistrz Adam byłby dumny!

Ej, spokojnie z tymi pochwałami, bo jeszcze urosnę... xD A tak na poważnie - dzięki za uznanie, Willuś ^^
_________________

 
 
tygrysek rad:
Hayate Team


Wiek: 30
Dołączył: 25 Wrz 2008
Skąd: Poznań
Wysłany: 17 Listopad 2013, 18:13   

Yuka napisał/a:
Nawet spamerzy nie spamują!
Ktoś woła? xD

Szczerze powiem, za Dziadami nie przepadałem... Wolałem Kordiana - jego udało mi się w całości przeczytać i nie zasnąć...

Ale wydanie hayateńskie jest całkiem fajne i nieźle się je czyta. Boli tylko, że wszystkie te zbłąkane dusze najczęściej życzą sobie komentarza i go nie napotykają :(

Lilka napisał/a:
np. wylewanie wody po myciu naczyń przez okno, by nie oblać zabłąkanej tam duszy i palenie w piecu, bowiem tą drogą dusze dostawały się niekiedy do domu.
W listopadzie i nie grzać w chałupie? Brrrr... Nie wiedziałem, że wodę się kiedyś przez okno wylewało xD We współczesnym mieście to nie do pomyślenia ;P
_________________
Laureat nagrody Złotej Łopaty za odkopywanie zapomnianych tematów, ufundowanej przez Lilkę
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 15